Miniony tydzień był dla CD Projektu prawdopodobnie najbardziej nerwowym okresem w historii tej firmy. Premiera gry Cyberpunk 2077 była jednocześnie gigantycznym sukcesem i okrutną porażką.

Cyberpunk 2077 już się zwrócił

Cyberpunk 2077
Cyberpunk 2077

To z pewnością największy sukces studia CD Projekt RED. Stworzenie gry Cyberpunk 2077 kosztowało około 500 milionów złotych. Nie są w to jednak wliczone koszty chociażby marketingu, a gra była bardzo aktywnie promowana na całym świecie. Według analityków, gra mogła pochłonąć 1,2 miliarda złotych. Te pieniądze już się zwróciły, ponieważ gracze zamówili łącznie 8 milionów kopii gry w przedsprzedaży. Z czysto biznesowego punktu widzenia wszystko jest w porządku, gra zwróciła się, teraz można na niej zarabiać. Oczywiście prace nad Cyberpunkiem będą cały czas kontynuowane, także koszty jeszcze wzrosną.

Akcje lecą w dół

Wielu spodziewało się, że w momencie premiery Cyberpunka kurs akcji CDP wystrzeli w kosmos. Stało się jednak coś zupełnie innego. Szczytowym momentem był 4 grudnia, gdy kurs sięgnął 443 złotych. Po tej dacie wszystko się zawaliło i kurs stopniał do 320 złotych. Zaskoczeniem może być ogromny wolumen obrotu, który w omawianym czasie sięgnął ponad 11 milionów sztuk. Sytuacja na giełdzie może być spowodowana powtarzającymi się informacjami na temat dużej ilości błędów w Cyberpunku. Możemy spodziewać się, że sytuacja ulegnie poprawie po opublikowaniu kolejnych wyników sprzedaży. Wiele jednak wskazuje na to, że CD Projekt był wyceniony zbyt wysoko i mamy tu do czynienia z pęknięciem przesadnie napompowanej bańki.

Co dalej?

Funkcje w Cyberpunk 2077
Fot. CD Projekt RED

Cyperpunk 2077 to hit, o którym mówi się na całym świecie. Daje nam to do zrozumienia, że CP Projekt RED jest studiem o bardzo dużym potencjale i może on konkurować z największymi graczami na rynku. To świetna wiadomość, że właśnie w Polsce udało się od podstaw stworzyć światowy hit. Warto zwrócić tu uwagę na podejście graczy. CD Projekt RED może pochwalić się tak dużym szacunkiem wśród graczy, że nawet widoczne błędy w grze nie zepsuły jej odbioru. CDPR zapracował sobie na to chociażby brakiem zabezpieczeń DRM i niewyciąganiem przy każdej możliwej okazji pieniędzy od graczy. Gdyby na miejscu CDPR była inna korporacja (np. EA), to sytuacja mogłaby wyglądać kompletnie inaczej. Warto tu chociażby wspomnieć, jaką burzę wywołały liczne błędy w grze Assassin’s Creed Unity, gracze nie mieli litości dla Ubisoftu. Pozostaje jeszcze pytanie, jak swoją pozycję wykorzysta CD Projekt RED. Owszem, najpierw muszą zająć się dokończeniem Cyberpunka, a jeszcze wiele jest do zrobienia. Wkrótce studio będzie musiało podjąć decyzję odnośnie kolejnej gry. Być może fabuła Cyberpunka doczeka się kolejnej części, może powstanie coś zupełnie nowego. Pewne jest to, że pieniądze zarobione na Cyberpunku będą solidnym zabezpieczeniem finansowym dla kolejnej gry tego studia. Miło byłoby zobaczyć np. polską odpowiedź na serię GTA. Przy pieniądzach, jakimi obraca teraz CDPR niemal każda koncepcja jest możliwa do zrealizowania.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.