Na początku tego roku Marcin pisał o plotkach dotyczących tej najpopularniejszej wśród graczy space opery. Otóż mówiło się wtedy, że elektronicy po nieudanym Mass Effect: Andromeda postanowili powrócić do oryginalnej trylogii i przygotować jej odświeżoną wersję jako remaster. Oczywiście w tamtym okresie dowody na to były stosunkowo słabe. Ot, kilka plotek i lista artbooków. Teraz jednak mamy coś, co bardzo trudno podważyć.

Mass Effect: Legendary Edition

Mass Effect: Legendary Edition

Otóż gra, która nosi tytuł Mass Effect: Legendary Edition, została oficjalnie oceniona w Korei Południowej. Co więcej, gra została zauważona na znacznie większej liście nowo ocenianych treści. To natomiast wyklucza fałszerstwo, zwłaszcza że tytuł jest dopiero na 52 pozycji. Wygląda na to, że gra do oceny została wysłana 1 września. Proces oceniania został zakończony dopiero nieco ponad dwa tygodnie później, 17 września. Google Translate twierdzi, że gra otrzymała ocenę Youth not available (청소년이용불가), która może być odpowiednikiem PEGI 16. 

Zobacz też: Pecetowa wersja Call of Duty: Modern Warfare doczeka się długo wyczekiwanej opcji

Niestety, wciąż nie wiadomo co kryje się pod nazwą Mass Effect: Legendary Edition. Może to być remaster całej trylogii albo tylko pierwszej jej części. W końcu to właśnie ona zestarzała się najmocniej i, co tu dużo ukrywać, najgorzej. Oczywiście są osoby, którym nieco drewniany, jednak znacznie bardziej złożony system rozgrywki niż w poprzednich grach bardziej odpowiadał. Bardzo prawdopodobne jest, że ten element rozgrywki ulegnie przebudowie i upodobni się bardziej do tego, co znamy z drugiej i trzeciej części. Większość fanów trylogii będzie jednak zadowolona z takiego stanu rzeczy, a i ja byłbym w stanie to wybaczyć, jeśli przy okazji coś zrobią z tym nieszczęsnym M35 Mako. 

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.