Wczoraj w Epic Games Store pojawiła się możliwość pobrania za darmo kolejnej gry. Tym razem jest to Pikuniku. Produkcja zastąpiła udostępniony bezpłatnie w zeszłym tygodniu RollerCoaster Tycoon III. Mam nadzieję, że udało wam się dodać go do biblioteki, zanim wskoczyło Pikuniku. Tytuł ten, choć mało znany – także powinien was zainteresować. Prosta grafika, spora dawka humoru i lokalny tryb multiplayer – czego chcieć więcej na coraz dłuższe jesienne wieczory?

Udostępniony za darmo Pikuniku przede wszystkim bawi

Dawno Epic Games Store nie zaserwował nam tak wesołego i pełnego humoru tytułu. Pierwszy rzut oka na screeny i trailer sugeruje, że producent czerpał inspirację ze słynnego Loco Roco. Być może tak właśnie było. Pikuniku jest dwuwymiarową zręcznościówką, ale nie tylko. Nie brakuje zadań, w których ważniejsza od szybkich palców będzie umiejętność logicznego myślenia. Gra oferuje 12 znacznie różniących się od siebie poziomów, które powinny zapewnić około 5 godzin zabawy w trybie dla jednego gracza. Jednak na tym zabawa się nie kończy. W Pikuniku pojawił się bowiem także lokalny tryb multiplayer. Sprawdza się on wyśmienicie. Wspólnie ze innym graczem można stawić czoła wyzwaniom oraz ukończyć specjalnie poziomy przygotowane dla wielu graczy. Średnia ocen w serwisie Metacritic wynosi 74/100. Gra nie jest więc hitem, ale zdecydowanie warto ją poznać. Szczególnie że jej cena wynosi 0 złotych. Większość osób zapewne nie byłaby zainteresowana wydaniem kilkudziesięciu złotych na tak prostą i zabawną produkcję.

Zobacz także: Epic się przeliczył – sądy nie podzielają punktu widzenia firmy

Na pobranie Pikuniku z Epic Games Store macie jeszcze kilka dni. Dopiero w czwartek, 8 października pojawi się coś nowego. Tym razem mają to być aż dwie produkcje. Pierwsza to spokojna przygodówka ABZU. Drugą ma być gra akcji – Rising Storm 2: Vietnam i prawdopodobnie to ona będzie się cieszyła największym zainteresowaniem graczy.

Źródło: Epic Games Store, PC Gamer, GameSpot, Sectordub, Metacritic, How Long To Beat

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.