Crash Bandicoot On the Run będzie kolejną wersją popularnej platformówki, ale tym razem na urządzenia mobilne. Dość długo musieliśmy czekać na to, aż tytuł zostanie oficjalnie zaprezentowany, ale teraz wiemy już o nim całkiem sporo. Co więcej, można już wstępnie rejestrować do aplikacji i czekać na moment, aż ta pojawi się w sklepie Google Play oraz Apple Store. Czego możemy po niej oczekiwać?

Crash Bandicoot On the Run

Niedawno mogliśmy zobaczyć pierwsze materiały z kolejnej odsłony przygód Crasha, a mianowicie Crash Bandicoot 4 It’s About Time. Tam jednak mówiliśmy o pełnowymiarowej kontynuacji, a w przypadku gry na urządzenia mobilne, zapowiada się zwykły runner. Dalej mamy walczyć z ikonicznym przeciwnikiem, czyli Neo Cortexem, ale o samej fabule niewiele wiadomo. Zresztą zapewne nie ona będzie tutaj najważniejsza, a to, jak będzie prezentowała się rozgrywka. Pierwszy zwiastun pokazuje jej krótki urywek, ale dopiero na samym końcu materiału.

Crash Bandicoot On the Run będzie klasycznym runnerem. Innymi słowy, będziemy sterowali poczynaniami głównego bohatera, by jak najszybciej pokonać dany poziom. Te oczywiście będą wyglądały tak, jak można się było spodziewać, czyli kolorowo. Jeżeli ktoś lubi gry na Androida, gdzie ma możliwość uczestnictwa w rozgrywce więcej, niż jedna osoba, to On The Run ma na to pozwolić. Pojawią się nowe postaci i skórki do nich, wiec nie powinno być powodów do narzekań.

Zobacz też: Czym jest review boombing i dlaczego zmiany na Metacritic nic nie dadzą?

Nie ma się co oszukiwać, że Crash Bandicoot On the Run będzie tytułem wybitnym. Może być czymś przyjemnym i wciągającym, ale raczej nie zmieni świata. Mimo wszystko warto na niego czekać, żeby osobiście sprawdzić, jak Crash sprawdza się w wersji mobilnej. Tytuł znajduje się już w sklepie Google Play Store oraz Apple Store, gdzie można się już rejestrować. Osoby, które to zrobią, mogą liczyć na bonusy w grze.

Źródło: Activision

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.