Shadowgun – recenzja

Mariusz Urban Gry 2011-10-14

shadowgun_logo

Zarówno producenci sprzętu jak i oprogramowania pokładają coraz większe nadzieje w smartfonach i tabletach jako przenośnych konsolach do gier. Wypuszczane są coraz mocniejsze procesory z jeszcze bardziej wydajnymi układami graficznymi, które możliwościami dorównują starszym konsolom i komputerom. Mimo to na chwilę obecną największą bolączką jest wciąż brak odpowiednich gier, które mogły by w pełni wykorzystać moc obliczeniową drzemiącą w nowoczesnych układach. Każdy z producentów robi co może, by przyciągnąć do siebie twórców oprogramowania, a jak na razie najlepiej wychodzi to NVidii, która wraz ze startem procesora Tegra 2 uruchomiła Tegra Zone, czyli prawdziwe centrum skupiające zarówno informacje dotyczące platformy, jak i zoptymalizowane tytuły.

Szumnie używane są wielkie słowa dotyczące nowej jakości, jaką niosą za sobą dedykowane gry. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że (z niewieloma wyjątkami) był to jak na razie zabieg czysto marketingowy. Trudno inaczej nazwać sytuację, gdy porównuje się urządzenia z Androidem do konsol, a na prezentacji pokazywany jest na przykład Friut Ninja THD, który poziomem zaawansowania, powiedzmy sobie szczerze, nie odbiega od przeciętnych gier na telefony.

Jednak powoli zmierzamy w kierunku coraz lepszych produkcji, zarówno pod względem jakości oprawy graficznej, jak i urozmaicenia rozrywki. Gra Shadowgun była zapowiadana praktycznie od początku istnienia Tegra Zone i wygląda na to, że już pod koniec tego miesiąca będzie ją można w końcu nabyć.
Dzięki uprzejmości NVidii możemy Wam dziś zaprezentować przedpremierową recenzję Shadowgun dla Androida. Zapraszamy i życzymy przyjemnej lektury.

rage

Akcja rozgrywa się w roku 2350, w którym światem rządzą wielkie korporacje załatwiające swoje interesy przy pomocy najemników, z których najlepsi określani są mianem Shadowgun. W grze wcielamy się w Johna Slade’a, łowcę nagród cieszącego się złą sławą w całej galaktyce. Jego zadaniem jest przeniknięcie do fortecy szalonego doktora Egara Simona. Tworzy on własną armię składającą się z robotów i mutantów, z którą przyjdzie nam się zmierzyć w czasie polowania na naukowca. Nasze kolejne kroki podpowiada S.A.R.A., czyli komputerowa towarzyszka Johna.

sara

Trzeba przyznać, że kreatywność twórców w przypadku fabuły nie zwala z nóg, ale to nie ona jest najważniejsza w tej grze. Przed rozpoczęciem zabawy możemy wybrać jeden z trzech poziomów trudności, a najniższy z nich nie powinien sprawić wielu nawet osobom, które nie mają wielkiego doświadczenia z tego typu rozrywką. Gra została podzielona na poziomy, na których znajdziemy kilka punktów automatycznego zapisu, przydatnych w razie śmierci naszego najemnika.

shoot

Bohaterem sterujemy z widoku trzeciej osoby, a porusza się on zgodnie z ruchami wirtualnego joysticka, który nie ma stałego miejsca i pojawia się tam, gdzie dotkniemy palcem. Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne i pozwala na szybką reakcję. Dodatkowo na ekranie znajdziemy też przyciski strzału/interakcji, przeładowywania oraz menu.

runforrest

Już po pierwszym uruchomieniu Shadowgun nieodparcie przypomina znane z „dużych” platform Gears of War, które zyskało wielu fanów na całym świecie. Zostało utrzymane w podobnym klimacie, który jest bardzo charakterystyczny i potrafi się podobać. Podczas rozgrywki przyjdzie nam walczyć z różnymi odmianami przeciwników, którzy zostali wyposażeni w całkiem dopracowaną sztuczną inteligencję – dobrze działają w zespole i potrafią korzystać z udogodnień terenu.

 

woot

Nasza postać również ma się czym pochwalić. Potrafi przylegać do ścian i chować się za różnego rodzaju osłonami. W dowolnym momencie może się zza nich wychylić, by oddać serię w kierunku wrogów i stosunkowo dobrze przemieszczać się pomiędzy różnymi obiektami. John może korzystać z kilku różnych broni, lecz ich ilość nie powala na kolana i całą grę można ukończyć korzystając przez większość czasu wyłącznie z podstawowego karabinu.

Przez grę jesteśmy prowadzeni jak po sznurku, dokładnie tak, jak zaplanowali sobie twórcy i nie ma na to rady. Generalnie rozgrywa jest dosyć schematyczna, co nie znaczy, że nużąca. Co jakiś czas napotykamy skupisko przeciwników, po pokonaniu których nadchodzi chwila na odzyskanie sił, by tuż za rogiem zmierzyć się z kolejnym oddziałem. Ta rutyna przerywana jest co jakiś czas prostymi zagadkami do rozwiązania, oraz pojawianiem się specjalnych wrogów, którzy są znacznie silniejsi niż zwykli szeregowcy.

jump_

Twórcy gry sporo pracy włożyli w doszlifowanie oprawy graficznej. Shadowgun to na chwilę obecną najlepiej wyglądająca gra dla systemu Android i pod tym względem odbiega od innych tego rodzaju produkcji dostępnych już na rynku. Modele postaci są bardzo dokładne i dopracowane pod każdym względem, to samo tyczy się otoczenia, które wygląda po prostu rewelacyjnie. Świetnie wykonano oświetlenie, które zmienia się w zależności od naszego położenia, a każdy obiekt rzuca swój własny cień. Nie jest to co prawda poziom, który może konkurować z produkcjami na najnowsze konsole, lecz mimo to jest całkiem nieźle. Mimo zastosowania tekstur wysokiej jakości płynność rozgrywki zadowala i nie musimy narzekać na spowolnienia. Bardzo dobrze spasowano udźwiękowienie – mocne brzmienia zdecydowanie dobrze łączą się z klimatem gry i dodają jej dodatkowego charakteru.

boss

Podsumowując, Shadowgun to gra zdecydowanie warta uwagi, wprowadzająca trochę świeżości dla urządzeń z układem Tegra 2. Tyczy się to głównie pięknej oprawy graficznej, która została szczególnie dopieszczona i wyróżnia ten tytuł spośród innych, podobnych produkcji. Co do samej rozgrywki to nie ma w niej wielkiego przełomu; mamy do czynienia z dopracowanym shooterem, który jest stosunkowo wciągający i potrafi dostarczyć kilka godzin zabawy. Tytuł ten wart jest polecenia dla wszystkich miłośników gatunku oraz osób lubujących się w mobilnym graniu.



  • wiking

    Powiem tak kupilem w promocji i Shadowgun i Dead Space.
    EA rozczarowalo – pomijam ze na Arc mam 50% porazki jesli chodzi o odpalenie gry to sama rozgrywka mnie nie porwala.
    Shadowgun za to – moim zdaniem gra sie dobrze, grafika bardzo mila dla oka, udzwiekowienie prezentuje wysoki poziom. Sterowanie mialem male problemy przez co nawet na najnizszym poziomie trudnosci w paru miejsciach zbieralem koszmarne baty.
    Niemniej gra na Arc dziala moim zdaniem b. dobrze – i jest fajnie poswiecic parenascie minut na przejscie ciut dalej. To co rowniez jest milym dodatkiem to dialogi ktore prowadzi John ze swoja komputerowa asystentkna pare razy sie usmiechnalem.
    Moim zdaniem gra godna polecenia.

  • loonasek

    Czy na LG Swift 3D odpali?
    Co prawda nie mam Tegry 2, ale GPU na tym oparte jest, więc nie wiem, a nie chce wydać 17pln bezcelowo 🙂

  • Rybajkjk

    9mm jest fajny ale tylko na tablecie. Na 4calach jakoś paluchami zasłaniam za duży kawałek ekranu:P Czekam na shadowgun bo 9mm powoli się już mi nudzi:)

  • kingdompl

    Pozdrawiam wszystkich użytkowników Androida.
    Ja właśnie przerzuciłem się z Desire na Ipoda Touch i już pykałem w tego Shadowguna ale nic specjalnego,choć grafika jest interesująca ale nie ma jak 9mm-super fabuła,efekty wizualne i dźwiękowe-polecam

  • maciek93

    Czy moglibyście sprawdzić, jak gra działa na innych fonach przy wykorzystaniu Chainfire3D ? Jak na razie SGX530 w Defy z OMAP3630@1.2GHz tylko w Dungeon Defenders THD łapie zadyszkę.

  • suntzu

    Za to prawdziwa gra wyścigowa jak Real Racing,

    Czy też prawdziwy symulator ekonomiczny jak SimCity wciąż możemy pomarzyć 😛

  • jarekt

    Grałem na iPadzie parę tygodni temu i jakoś nie specjalnie mnie urzekła. Gra się podobnie jak w dowolną produkcje Gameloftu.

  • ztx forum:pawelek243

    Trzeba przyznać, że kreatywność twórców w przypadku fabuły nie zwala z nóg, ale to nie ona jest najważniejsza w tej grze.
    Spoko gra, aż chce się pograć, nie ma to jak ‚najlepsze’ produkcje na androida…

  • uze

    Początek weekendu, więc sobie pomarudzę.
    Jakoś nigdy nie byłem fanem NVidii, po tym jak przejęli 3dFX by zniszczyć konkurencję zniechęcili mnie do siebie totalnie. Od czasu gdy Voodoo od 3dFX przestało być produkowane używam w swoich komputerach kart ATI.
    No a teraz NVidia postanowiła zaatakować Androida, który w tym momencie zostanie pewnie dość mocno podzielony. Z potencjałem oddziaływania na programistów, popartym olbrzymim kapitałem NVidia spowodowała sytuację, że będą powstawać nowe gry, ale w głównej mierze na „jedyny słuszny chipset”.
    Mam nadzieję, że się mylę i tytuły z tegrazone będą sukcesywanie portowane na inne GPU, ale znając NVidię, to będzie próbowała stworzyć monopol.

    • lisq

      Masz rację, jest to rynek na tyle młody że może się udać ta akcja! Z prostego powodu: następne smart fony, tablety itp będą tylko na tegrze oparte!!! No i wtedy to będzie dopiero monopol. A inne gpu o których wspominasz nie będą istnieć 🙁

      • pknbgr

        A co zrobiło HTC jeszcze za czasów świetności WM? Pchało wszędzie tanie Qualcommy i w zasadzie na rynku było niewiele urządzeń z jakimś Omapem lub Marvellem. Teraz jest podobnie. W zasadzie większość urządzeń ma Qualcommy. Nie wiem w jaki sposób NVidia planuje zdominować rynek (czy pompując kupę kasy, czy robiąc dobre procesory), ale wydaje mi się, że w ogólnym rozrachunku może to wyjść wszystkim na korzyść, bo skończy się dominacja Qualcomma, który wydajnościowo odstaje od w/w.

        • uze

          No cóż… nie mogę się z tym zgodzić, że większość telefonów chodzi na Qualcommach. Mnie interesują tylko te z wysoką rozdzielczością i w moim prywatnym posiadaniu Qualcomm ma taką samą dominację jak TI OMAP i Samsung Hummingbird. Mam jednego Snapdragona z Adreno200, jednego TI OMAP z SGX530 i jednego Hummingbirda z SGX540. Nie mam nic z Tegrą i raczej nie planuję mieć. Teraz czekam na Nexus Prime, który mam nadzieję, że z Tegrą nie będzie miał nic wspólnego i będzie to procesor TI lub Samsunga 😀
          Jednak martwi mnie to, że ofensywa NVidii jest tak widoczna.
          Google powinno bardziej zadbać o wsparcie twórców gier na pozostałe platformy. Wiadomo jest jeszcze Chainfire 3d, ale to IMHO półśrodek.

    • magsp

      Hmmm, a ja jako wielki fan niegdyś 3dFX, kupuje teraz właśnie tylko produkty NVIDIA, i to właśnie dlatego że kupili 3dFX. Dlaczego? Bo w każdym ich produkcie jest tchnienie kart 3dFX, klimat tych wspaniałych akceleratorów i ich profesjonalizm. To właśnie dzięki Nvdii zmieniłem platformę Symbian na Android, i „przez” Nvidię, kupiłem Galaxy R i9103 dzięki temu że ma Tegre 2. Bo obsługując ten smartphone doskonały pod każdym względem, nadal czuję klimat 3dFX…
      Mnie martwi inna rzecz.. Że na Androidzie nie mogę wybrać karty SD na której ma się instalować czy pobierać dane, instalowana aplikacja. Na Symbianie jest to możliwe od zawsze czyli od pokoleń. Efekt jest taki że nie mogę kupować nowych gier bo wszystkie ładują się na SDCARD gdzie nie mam już miejsca (4GB – kilka gier weszło), a puste 32 GB jako EXTERNAL_SD stoi wolne i zarasta pajęczyną.



x