Darmowe gry, którymi Epic Games skutecznie promuje swoją platformę, przyczyniają się do tego, że gracze chętniej je… kupują. Tak przynajmniej twierdzi Tim Sweeney, czyli jeden z założycieli Epic Games oraz jego CEO. To dość dziwne stwierdzenie, bo skoro można mieć coś za darmo, to po co za to płacić? Okazuje się jednak, że o wiele ważniejsze jest tutaj coś innego. Świadomość obecności na rynku, która przekłada się później na sprzedaż. I trudno tutaj nie odmówić facetowi racji.

Darmowe gry zwiększają sprzedaż

Darmowe gry zwiększają sprzedaż na Epic
Fot. Epic Games Store

Epic Games postawiło na dość wyjątkowy model biznesowy. Z jednej strony przyciąga do siebie developerów na wyłączność, oferując im większy udział procentowy w zyskach ze sprzedaży, niż konkurencja. Jednocześnie, by zachęcić graczy do korzystania z ich platformy, regularnie udostępnia na niej darmowe produkcje. Czasem są to mniejsze tytuły, które nie przyciągają tłumów, ale czasem trafi się perełka. Jedną z nich było Grand Theft Auto V, które okazało się być tak popularne, że wyłączyło na kilka godzin serwery firmy. Zainteresowanie było ogromne. Podobnie, jak w przypadku Civilization VI, które trafiło do oferty Epic Games po GTA V. Obecnie można tam ściągać Borderlands, więc warto się zarejestrować, jeżeli ktoś tego jeszcze nie zrobił.

Czy jednak darmowe gry zwiększają sprzedaż? Przykład Civilization VI trochę to potwierdza, bo nagle na Steam, wśród najlepiej sprzedających się produkcji, pojawiła się przepustka sezonowa do gry. Tak, jakby gracze nagle przypomnieli sobie, co mają już w swoich bibliotekach. To niejako potwierdza słowa Tim Sweeney’a, które padły podczas podcastu Play for All. CEO Epic Games stwierdził wtedy, że większość developerów zauważyła wzrost sprzedaży swoich tytułów na Steam czy platformach konsolowych, kiedy ich produkcje stały się darmowe na Epic. Wpłynęła na to zwiększona świadomość samej marki.

Zobacz też: Uwaga na oszustów podszywających się pod INPOST

Sweeney ma sporo racji, bo wielu graczy, którzy ściągną grę za darmo, nagle odkrywa, że ta jest ciekawa. Sięga więc po DLC, za które już trzeba zapłacić lub po podobne tytuły, często z portfolio jednej firmy. Sweeney powiedział jeszcze jedną, interesującą rzecz. Epic Games ma wylądować na iOS oraz Androidzie, ale niestety nie podał tutaj konkretnej daty. Trzeba czekać.

Źródło: GameSpot

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.