GTA V znika z Xbox Game Pass, czyli jednej z ciekawszych usług dla graczy od Microsoftu. Stanie się to już 7 maja, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Gracze korzystający z abonamentu dostaną od Rockstar coś, co powinno im pomóc przejść przez ten „ciężki” okres w miarę bezboleśnie. Oczywiście mówimy tutaj o produkcji Rockstara i to tej najnowszej.

GTA V znika z Xbox Game Pass

Cóż, można było przypuszczać, że kiedyś taka sytuacja się stanie. GTA V znika z Xbox Game Pass już za kilka tygodni. Jeżeli więc ktoś korzysta z usługi Microsoftu, a jeszcze nie grał w ostatnie Grand Theft Auto, to powinien jak najszybciej to nadrobić. W końcu mówimy tutaj o jednej z najlepszych gier tego typu w historii. Owszem, można narzekać na to, że ta znika z usługi, ale Microsoft w zamian daje coś, czego chyba nikt się nie spodziewał.

W Xbox Game Pass pojawi się bowiem Red Dead Redemption 2, czyli jedna z najlepiej ocenianych gier zeszłego roku. Monumentalne dzieło od Rockstar, które jednak podzieliło graczy. Część z nich spodziewała się „GTA na Dzikim Zachodzie”, a tymczasem otrzymaliśmy grę o wiele spokojniejszą. Stonowaną i bardzo mocno odzwierciedlającą rzeczywistość. Dla wielu mógł to być mały szok, ale wystarczyło dać produkcji szansę, by przekonać się, jak wiele pracy Rockstar w nią włożył. To przełożyło się także na samą rozgrywkę, która wciągała jak diabli.

Zobacz też: Tak wygląda Crash Bandicoot w wersji na urządzenia mobilne

Red Dead Redemption 2 pojawi się w Xbox Game Pass 7 maja, czyli „na zakładkę” z GTA V. Microsoft i Rockstar postarali się, by umilić czas graczom. To bezapelacyjnie jedna z największych premier gier w tej usłudze. Wprawdzie Sony w tym miesiącu udostępniło w „Plusie” Uncharted 4: Kres Złodzieja, ale to jednak o wiele starszy tytuł, niż Red Dead Redemption 2.

Źródło: Microsoft / Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.