Stadia Pro za darmo to nowy pomysł Google, by zachęcić nowych graczy do tego, by wypróbowali ich usługę. Ta z początku spotkała się z dość negatywnym odbiorem, a potem przez długi okres było o niej dość cicho. Teraz Google intensyfikuje swoje działania i przypomina o tym, że granie z wykorzystaniem usług sieciowych może być przyjemne. Szkoda tylko, że my się o tym nie przekonamy.

Stadia Pro za darmo

Stadia Pro za darmo
Fot. Stadia Pro

W ciągu najbliższych 48 godzin Google uruchomi możliwość zapisywania się na bezpłatne wypróbowanie ich usługi. Stadia Pro za darmo na ten czas ma być dostępna dla 14 krajów i jak pewnie wszyscy się domyślamy, nie ma na liście Polski. Można się było tego spodziewać, bo od czasu startu usługi, Google uparcie milczy w kwestii tego, na których jeszcze rynkach będzie miała się pojawić Stadia. Nie to żebyśmy tęsknili, ale mimo wszystko dobrze mieć jakiś wybór. Zawsze zostaje GeForce NOW.

Tymczasem Stadia Pro za darmo na dwa miesiące to nie tylko zachęta do tego, by wypróbować usługę bez płacenia za nią 10 dolarów, to także sposób na walkę z izolacją. Takie wytłumaczenie możemy przynajmniej znaleźć na blogu Google, gdzie poinformowano o tym fakcie. Wiadomo, że siedzenie w domu przez dłuższy okres może odbić się negatywnie na psychice, a granie ma w tym czasie pomóc. Przynajmniej częściowo będzie się wtedy można oderwać od codzienności. I Google ma rację, choć to raczej zagrywka marketingowa, niż faktyczna troska o społeczność graczy.

Zobacz też: Kto dostanie EMUI 10.1 jako pierwszy?

Wersja Stadia Pro oferuje dostęp do dziewięciu tytułów, które będzie można w tym czasie wypróbować. Oto one:

  • Destiny 2: The Collection
  • GRID
  • Gylt
  • SteamWorld Dig 2
  • SteamWorld Quest: Hand of Gilgamech
  • Serious Sam Collection
  • Spitlings
  • Stacks on Stacks (on Stacks)
  • Thumper

Źródło: Google Blog / Google Stadia

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.