Sony zwraca pieniądze tym, którzy zdecydowali się na zakup cyfrowej kopii The Last of Us 2 oraz Iron Man VR. Wszystko z powodu opóźnień w premierze obu tytułów, co ogłoszono przed kilkoma dniami. I choć Naughty Dog informowało o tym, że robią wszystko, co tylko w ich mocy, żeby tytuł jak najszybciej pojawił się na rynku, to chyba nie mamy co na to liczyć.

Sony zwraca pieniądze za TLOU 2

Dlaczego opóźniono premierę The Last of Us 2? Chodziło o dystrybucję fizycznych egzemplarzy gry. W związku z problemami spowodowanymi przez koronawirusa, czyli m.in. opóźnieniami w dostawach czy wstrzymaniem prac w niektórych fabrykach, gry mogły nie dotrzeć do sklepów na czas. Premiera zapowiedziana była na maj. Widać to i tak zbyt wcześnie na to, żeby w pełni przygotować się na start tak dużej i wyczekiwanej produkcji.

Teraz Sony zwraca pieniądze za cyfrowe wersje The Last of Us 2, które zakupiło się w PlayStation Store. Tak przynajmniej wynika z informacji, która pojawiła się na stronie suportu firmy. Wszelkie szczegóły mają zostać przesłane do użytkowników drogą mailową. Jeżeli ktoś miał już kupioną „cyfrę”, warto, żeby monitorował skrzynkę odbiorczą. To samo ma dotyczyć tych, którzy zdecydowali się na zakup Iron Man VR. Czy to oznacza, że sama premiera opóźni się o wiele bardziej, niż można było przypuszczać? Wygląda na to, że tak.

Zobacz też: Biblioteka zniknie z Google Play?

Sony podjęło decyzję o zwrocie z jakiegoś powodu i w tym przypadku to złe wieści. To dobrze, że gracze nie muszą się teraz o to kłócić z dystrybutorem, ale to też pokazuje, że na tytuł możemy poczekać bardzo długo. Niewykluczone nawet, że będzie to dopiero końcówka tego roku, choć mamy nadzieję, że nie trzeba będzie aż tyle czekać. Podobno gra Naughty Dog jest już praktycznie skończona, więc problemem jest jedynie dystrybucja fizycznych nośników do sklepów. Dalej nie wiadomo, kiedy będzie to możliwe z zachowaniem wszelkich norm bezpieczeństwa.

Źródło: Sony / Naughty Dog

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.