Taka niespodzianka nie trafia się często. Osoby posiadające konsolę Microsoftu mogą spędzić najbliższe dni, ogrywając za darmo Gears 5. To jedna z najlepszych gier ubiegłego roku. Zresztą któż nie zna serii Gears of War. Nawet wierni fani Nintendo lub PlayStation o niej słyszeli. Machina marketingowa działała tak prężnie, że praktycznie każda osoba interesująca się grami wcześniej, czy później trafiła na trailer, reklamę czy recenzję.

Udostępniony za darmo Gears 5 w serwisie Metacritic ma średnią ocen 84/100

Gears 5 za darmo

Sam bardzo długo broniłem się przed Gears of War. Posiadałem Xboxa 360 i zawsze omijałem tą produkcję szerokim łukiem. Jednak kiedy dostałem ją w prezencie, nie miałem już wymówki. Musiałem ją odpalić. Spędziłem przy niej wiele godzin i później sam namawiałem znajomych do zakupu. W 2019 roku pojawiła się piąta część serii i jak widzicie po średniej ocen, Gearsy nadal są w formie. Co prawda jest bezpośrednią kontynuacją tego, co zobaczyliśmy w czwórce, ale zagrać może każdy. Jeżeli gra wam się spodoba, to nadrobicie zaległości. Poprzednie części serii nie kosztują majątku. W najbliższych dniach będzie można przetestować nie tylko tryb dla jednego gracza, ale także multiplayer. Dla wielu graczy to właśnie on jest esencją Gears 5.

Zobacz także: Wyprzedaż Microsoft na Steam – przyzwoita oferta dla graczy

Aby skorzystać z promocji, należy udać się do sklepu Microsoftu. Jednak warunkiem koniecznym do skorzystania z niej jest posiadanie opłaconego abonamentu Xbox Live Gold lub Xbox Game Pass Ultimate. Na bezpłatne sprawdzenie gry macie czas aż do 12 kwietnia. Jeżeli pokochacie Gearsy, to warto kupić je właśnie teraz. Przez kilka dni obowiązywał będzie 50% rabat, dzięki któremu kupicie grę za niecałe 130 złotych.

Źródło: Xbox Wire, Microsoft, wiedza własna

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.