Nadarzyła się świetna okazja do sprawdzenia, co ma do zaoferowania MMORPG z uniwersum The Elder Scrolls. Części w was nazwa ta nie mówi zbyt wiele, ale wystarczy wspomnieć, że w tym samym świecie osadzony jest Skyrim i wszystko staje się jasne. W nadchodzących dniach grę The Elder Scrolls Online będzie można testować za darmo. Nie ma haczyków. Warto jednak dokładnie sprawdzić kiedy i na jakiej platformie będzie można zagrać bezpłatnie.

W The Elder Scrolls Online zagramy za darmo na PC, Xboxie One oraz PS4

Produkcja ta trafiła na rynek w 2014 roku. Najpierw uzyskali do niej dostęp posiadacze komputerów PC. Rok później The Elder Scrolls Online trafiło na konsole obecnej generacji. Warto wspomnieć, że na początku, aby grać – wymagane było opłacenie abonamentu. Na szczęście z niego zrezygnowano. Być może byłby on usprawiedliwiony gdyby gra stała się hitem. Tak się jednak nie stało. Nie oznacza to jednak, że nie warto w nią zagrać. W serwisie Metacritic średnia ocen wynosi 71/100. Fani wspomnianego Skyrima lub poprzednich części serii będą zachwyceni. Pozostałe osoby mogą się tu nie odnaleźć. Dlatego warto skorzystać z możliwości zainstalowania i odpalenia The Elder Scrolls Online za darmo. Jeżeli gra wam się nie spodoba – nic nie tracicie. Jednak gdy wciągnie was na długie godziny, to warto ją zakupić i dzięki temu zachowacie wasz postęp w grze.

Zobacz także: Soldat za darmo na platformie Steam

W The Elder Scrolls Online na konsolach Xbox One oraz PlayStation 4 będzie można grać za darmo od dziś do 13 kwietnia. Posiadacze komputerów PC są w odrobinę gorszej sytuacji. Będą mogli grać bezpłatnie dzięki platformie Steam tylko do 6 kwietnia. Warto także wspomnieć, że do 15 kwietnia obowiązywała będzie promocja, w ramach której The Elder Scrolls Online kupicie za mniej niż 32 złote.

Źródło: Steam, Microsoft Store, PS Store, elderscrollsonline.com

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.