Pierwszoosobowa strzelanka taktyczna Ubisoftu wciąż zyskuje popularność. Od samego początku miała potencjał e-sportowy i dzięki wsparciu producenta i społeczności jest w dniu dzisiejszym jedną z najpopularniejszych tego typu gier. Na przestrzeni 4 lat od premiery gra została odpowiednio poprawiona, a dodawana sukcesywnie zawartość nie pozwala graczom się nudzić. W 2018 roku (ponad 2 lata po premierze) Ubisoft poinformował, że póki co nie planuje wyprodukować następcy Rainbow Six Siege i obecna gra ma być wspierana przez około 10 lat. Tak więc jeżeli nie mieliście okazji sprawdzić, czy warto dać się wciągnąć na długie lata, to nadarzyła się ku temu okazja – darmowy weekend.

W Rainbow Six Siege podczas darmowego weekendu zagramy na każdej platformie

Rainbow Six Siege darmowy weekend

Osoby chcące sprawdzić grę będą miały możliwość pobrania pełnej wersji. Nie będzie ograniczeń dotyczących broni, operatorów oraz map. Bezpłatny dostęp do gry można będzie uzyskać już w ten piątek (6 marca). Ubisoft zdecydował się udostępnić grę bez wydawania ani złotówki dla wszystkich platform, na których się ukazała. Tak więc niezależnie od tego, czy macie peceta, Xboxa One lub PlayStation 4, możecie pobrać Rainbow Six Siege. Nacieszycie się nim do 8 marca, kiedy to darmowy weekend dobiegnie końca. Jeżeli gra wam się spodoba, to producent zachęca do skorzystania z promocji i zakupienia gry. Dzięki temu postępy osiągnięte podczas darmowego weekendu nie przepadną.

Zobacz także: Demo Final Fantasy VII Remake można już zasysać

Ceny Rainbow Six Siege zostały obniżone o kilkadziesiąt procent. Wersję na komputery PC można kupić za mniej niż 32 złote. Znaleźć ją można w sklepie Ubisoftu oraz na platformie Steam. Posiadacze PlayStation 4 będą musieli zapłacić odrobinę więcej. Gra w PlayStation Store kosztuje 37 złotych. Zaś wersja na konsolę Microsoftu to wydatek rzędu 36 złotych.

Źródło: Ubisoft, Steam, Playstation Store, Microsoft Store

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.