Doczekaliśmy się. Odświeżona wersja Halo: Combat Evolved Anniversary wylądowała na PC. Po wielu miesiącach oczekiwania gracze mogą w końcu sprawdzić finalną wersję remastera jednej z najlepszych i najbardziej popularnych gier, jakie pojawiły się na rynku. Nie brakuje osób nierozumiejących fenomenu Halo. Sam jestem jedną z nich. Jednak skoro odświeżona wersja nie jest droga, to może warto sprawdzić, czy naprawdę produkcja jest aż tak dobra.

Remaster pierwszego Halo w 4K i 60 klatkach był marzeniem wielu graczy

Halo remaster premiera

Produkcja firmy Bungie, która została wydana przez Microsoft Game Studios w 2001 roku, okazała się niesamowitym hitem. Dzięki niej wiele osób marzyło o zakupie pierwszego Xboxa. Halo stało się tym, czym Mario dla Nintendo lub Crash dla PlayStation. Gra doczekała się kontynuacji w postaci Halo 2 oraz 3, spin-offu o nazwie Halo 3: ODST oraz prequela Halo: Reach. Jednak to pierwsza część gry była i chyba zawsze będzie najbardziej popularna. Dlatego też 10 lat po premierze pojawił się na Xboxie 360 remake gry pod nazwą Halo: Combat Evolved Anniversary. To właśnie ta edycja została teraz odpowiednio odświeżona i przystosowana do nowoczesnych pecetów. Wspomniane 4K oraz 60 FPS nie powinny być trudne do osiągnięcia. Gra ma już swoje lata i mimo odświeżenia nie posiada wielkich wymagań sprzętowych. Wystarczy zaledwie Intel Core i3-550 oraz GeForce GTS 450.

Zobacz także: Wyprzedaż gier cyfrowych na Xbox One w sklepie Microsoftu. 40 tytułów, którym warto się przyjrzeć

Grę można już kupić na Steamie za niecałe 36 złotych. Z kolei jeżeli jesteście posiadaczami abonamentu Xbox Game Pass i Windowsa 10, to wiedzcie, że gra została dodana do biblioteki w ramach zestawu Halo: The Master Chief Collection i możecie w nią zagrać bez ponoszenia dodatkowych opłat.

Źródło: Steam, Microsoft Store, PC Gamer, Tech Radar

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.