Hideo Kojima po odejściu z Konami był bardzo zajętym człowiekiem. Stworzył własne studio Kojima Productions i przystąpił do pracy nad Death Stranding. Bardzo długo nie było wiadomo, czym właściwie jest ta gra. Pierwsze screeny i trailery właściwie nie pokazywały zbyt wiele. Z czasem poznaliśmy więcej faktów. Postać głównego bohatera odegrać miał Norman Reedus znany głównie ze swojej roli w serialu The Walking Dead. Tak się też stało. Gra pojawiła się na rynku 8 listopada 2019 roku. Trafiła jednak tylko na PlayStation 4. Gracze pecetowi zostali pominięci. Na szczęście tylko chwilowo. Okazuje się bowiem, że premiera Death Stranding na PC to kwestia kilku miesięcy.

Gracze preferujący komputery PC dostaną z okazji premiery Death Stranding dodatkową zawartość

Death Stranding premiera pc

Na początek informacja najważniejsza. Datę premiery ustalono na 2 czerwca 2020 roku. Gracze muszą poczekać więc niecałe 3 miesiące. Jak producent zamierza nagrodzić osoby czekające na premierę pecetowej wersji? Do gry trafi dodatkowa zawartość mająca związek z serią Half-Life. Szczegóły w chwili obecnej nie są znane. Dodatkowo posiadacze komputerów PC zyskają możliwość gry w wyższej rozdzielczości z większą ilością detali oraz co ważniejsze – większą liczbą klatek na sekundę. Tu jednak dużo zależy od posiadanego sprzętu. Dodano także obsługę ultra panoramicznych monitorów oraz tryb zdjęć pozwalający uchwycić te najciekawsze momenty gry.

Zobacz także: Wiosną nareszcie Dead by Daylight trafi na Androida

Poza pudełkową wersją Dead Stranding dostępna będzie także wersja cyfrowa. Wydawca gry, firma 505 Games na szczęście nie zdecydowała na wybranie tylko jednego sklepu. Dzięki temu fani zarówno platformy Steam jak i Epic Games Store będą mogli ją kupić już w dniu oficjalnej premiery.

Źródło: PC Gamer, 505 Games, Android Central

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.