W tym tygodniu Epic Games Store udostępnił na PC za darmo tytuł, który zadowoli fanów mitologii nordyckiej. Na pobranie Jotun: Valhalla Edition nie zostało już wiele czasu. Przeczytajcie więc opis i zastanówcie się, czy warto dodać ją do swojej biblioteki.

Jotun: Valhalla Edition jest bardzo ciekawą zręcznościówką

Jotun za darmo

Grę przygotowało studio Thunder Lotus Games. Nie ma w swoim portfolio zbyt wielu tytułów. Jednak nie oznacza to wcale, że nie potrafią robić gier. Jotun jest bardzo przyjemną grą osadzoną w mitologii nordyckiej. Projekt sfinansowano na Kickstarterze i grę wydano najpierw na PC a później także na konsolach w bogatszej wersji o nazwie Jotun: Valhalla Edition. Edycja ta zawiera dodatkowy tryb o nazwie Valhalla, który znacząco podnosi poziom trudności. Nawet posiadając pełny arsenał, prawdopodobnie sporo się natrudzicie, aby ukończyć grę w tym trybie.

O czym opowiada dostępny za darmo Jotun: Valhalla Edition?

Jotun za darmo

Główną bohaterką jest wojowniczka o imieniu Thora a miejscem akcji nordyki czyściec. Jest on podzielony na dziewięć poziomów, przez które będziemy się przedzierać ze sporym toporem w rękach. Na swojej drodze spotkamy kilku potężnych Bossów. Te przerażające istoty są tytułowymi Jotunami. W czasie naszej podróży poznamy historię oraz przyczynę śmierci Thory. Jak się domyślacie, nie bez powodu trafiła do czyśćca.

Czy warto pobrać za darmo Jotun: Valhalla Edition?

Jotun za darmo

Warto. To bardzo udany tytuł z oceną 74% w serwisie Metacritic. Link pozwalający na pobranie gry znajdziecie tutaj. Jeżeli lubicie mitologię nordycką, to wręcz obowiązkowo powinniście sprawdzić Jotun: Valhalla Edition. Promocja zakończy się 12 grudnia o godzinie 17:00. W przypadku gdy gra was zainteresowała, a nie zdążycie jej pobrać, to będziecie musieli się pogodzić z wydaniem 53,99 zł.

Zobacz także: HBO GO za darmo – co, jak i gdzie?

Źródło: Epic Games Store, IGN, Steam

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.