Tony Hawk to już marka, a nie tylko sportowiec. Zapewne każdy z Was słyszał przynajmniej o jednej grze z tej serii. Swego czasu była ona naprawdę rozwojowa, aczkolwiek ostatnie wydania po prostu wołały o pomstę do nieba. Przyszła pora na nową odsłonę, która okazuje się tytułem na urządzenia mobilne. Od wczoraj w Sklepie Play i (od grudnia w App Store) można pobrać Tony Hawk’s Skate Jam, który zbiera zaskakująco dobre opinie.

Czy Tony Hawk’s Skate Jam uda się ożywić markę?

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Nie da się ukryć, że gra tego typu wydaje się być niezbyt mądrym pomysłem w połączeniu z dotykowymi wyświetlaczami. Fakt, sterowanie nie ma szans na bycie wychwalanym, ale określenie znośne już jest czymś. Niemniej nic nie stoi na przeszkodzie, aby podłączyć kontroler Bluetooth. Sama rozgrywka składa się z dwóch trybów – tytułowego Skate Jam oraz kariery. Pierwszy z nich to nic innego, jak rozgrywka multiplayer, gdzie możecie mierzyć się z zawodnikami z całego świata. Oczywiście miarą są punkty, które zdobywacie przez wykonywanie różnych sztuczek i ich kombinacji.

Zobacz też: Jaki będzie nowy iPad Mini?

Gra jest dostępna za darmo, więc należy liczyć się z mikropłatnościami, które kosztują od 9,99 złotych do… 384,99 złotych. Jednak czy jest to gra warta uwagi? Z pewnością fani Tony Hawk Pro Skater mogą się zawieść, a jeśli jeszcze dodam do tego, że omawiany tytuł jest przerobionym Skate Party, to okazuje się, ze zaangażowanie twórców nie jest najlepsze. Niemniej zachęcam do sprawdzenia tytuł, który możecie pobrać ze Sklepu Play lub iTunes.

 

Źródło: Android Police




    Łukasz Pająk

    Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.