Ergonomia w każdym calu – recenzja fotela Ergomax Enjoy

Jakub Bereziewicz Android 2010-06-23

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego nie wykonując żadnego wielkiego wysiłku fizycznego czujemy się pod koniec dnia niezwykle zmęczeni? Na pewno tak samo jak ja, sporą cześć dnia przesiadujecie za biurkiem. Właśnie tutaj znajduje się źródło naszego problemu. Fotel – może to zdumiewające, ale jest to jeden z najczęściej eksploatowanych przedmiotów w ciągu doby. To właśnie on razem z naszym łóżkiem odpowiada, za naszą witalność w ciągu całego dnia. Zatem, zamiast zmieniać swój telefon na nowszy model już trzeci raz w ciągu roku , może warto chwilę się zastanowić czy ta inwestycja jest dla nas akurat niezbędna? Osobiście to przemyślałem i postawiłem na zdrowie oraz wydajność mojej pracy.

Wstęp
Tematem wiodącym naszego portalu jest oczywiście system Android jednak pozwólcie, że tym razem nieco odejdę od niego. Specjalnie dla Was – specyficznej grupy osób, która niezwykle dużo czasu spędza przed komputerem przetestowałem fotel Ergomax Enjoy. Nie jest to jednak taki przeciętny mebel biurowy lecz prawdziwy majstersztyk.

Zacznijmy od tego, że waży on aż 25kg. To już sugeruje nam, iż jest bardzo solidny, mocny i nieprzeciętny. Dla samej wagi jednak nie wybieramy fotela, dlatego sprawdźmy co on tak naprawdę sobą oferuje. W Ergomax Enjoy panuje całkiem inna zasada niż w tradycyjnych marketowych fotelach. To nie użytkownik ma się dostosowywać do niego, lecz to on się dostosowuje do użytkownika. Mamy tutaj do dyspozycji ustawienia i regulowania niemal wszystkiego! Począwszy od podstawowych opcji jak góra/dół, regulacja wychylenia oparcia po niemal niespotykane jak głębokość siedliska, regulacja kąta i wysokości zagłówka oraz możliwość ustawiania podłokietników w sferze 3D. Wszystko to dopełnia jeszcze genialny mechanizm ruchowy SYNCHRO umożliwiający „bujanie” z możliwością blokady oparcia oraz ANTI-SCHOCK chroniący nas przed uderzeniami oparcia.

Rozpakowanie
Teraz od początku. Zamówienie fotela to nieco powyżej 5 minut. Paczka jest u nas już na drugi dzień. Właśnie wtedy doznamy pierwszego szoku. Pudło w które zapakowany jest fotel jest ogromne i ciężkie, natomiast kurier aby przynieść paczkę musi sobie zrobić rozgrzewkę całkiem jak piłkarze przed meczem 🙂
Otwieramy wielkie pudło i widzimy starannie popakowane w gąbki i styropian kawałki naszego nowego fotela. Całość musimy sobie złożyć już sami jednak nie stanowi to żadnego problemu. Mimo, że dostajemy instrukcję obsługi mi udało przygotować go do pracy bez jej użycia w 15 minut. Całość skręcamy jednym kluczem, który również jest w zestawie. W tym punkcie problemy mogą mieć kobiety – z uwagi na wagę fotela najlepiej poprosić o przeniesienie i złożenie osobnika płci przeciwnej.

Siateczka jednak najlepsza
No i siadamy pierwszy raz na naszym Ergomax Enjoy. Wrażenia są naprawdę nie do opisania. Dzięki zastosowaniu w nim specjalnej idealnie dopasowującej się do naszego ciała siateczki DuPont. Zupełnie nie czujemy ciężaru swojego ciała – całkiem jakbyśmy byli zawieszeni w powietrzu. Ogólnie przy zamawianiu fotela bardzo się bałem tego materiału, ponieważ przyzwyczajony byłem do tradycyjnych krzeseł, a dodatkowo nie miałem z nim wcześniej styczności. Jak się okazuje warto nieraz zdać się na rozwiązania ekspertów. Jeśli jednak ktoś uparcie nie chciałby mieć siateczki, na stronie Ergomax może zobaczyć również fotele wykończone skórą.


Regulacja wysokości i głębokości siedliska
Przejdźmy do ustawień. Aby je zmienić nie musimy ruszać się z miejsca – wszystko jest pod ręką. Po prawej stronie 5 cm od nogi najdziemy 2 wajchy – wyglądające i działające zupełnie jak przerzutki w rowerze, obie podpisane.

Pierwszą z nich regulujemy wysokość siedliska – niby standardowa funkcja, jednak opuszczanie jak i podnoszenie fotela jest niezwykle łagodne. Nasz kręgosłup nie dozna przeciążenia zjeżdżając z samej góry w dół tak jak to jest w zwykłych fotelach. Drugą wajchą regulujemy głębokość siedliska. Do niego przymocowane są podłokietniki także przesuwając go do przodu lub tyłu ruszają się także one. Mechanizm fotela jest tak skonstruowany, że nie przerywając pracy możemy błyskawicznie zmienić każde ustawienie.


Mechanizm oparcia
W tym samym miejscu, lecz po przeciwnej stronie fotela znajdziemy trzeci przełącznik. Dzięki niemu możemy regulować mechanizm ruchowy SYNCHRO. Po przestawieniu zwalniamy blokadę co umożliwia nam „bujanie” się na fotelu. Możemy też go przekręcić w wybranej pozycji (np. niemal leżącej) i zablokować fotel. Warto wspomnieć, że rusza się nie tylko oparcie, ale również siedlisko i podłokietniki choć trochę mniej. Gdy będziemy chcieli z powrotem wrócić z trybu pół-leżacego do normalnego wspomagać będzie nas mechanizm ruchowy ANTI-SCHOCK chroniący przed uderzeniami oparcia.


Oprócz regulacji przód/tył możemy także zmieniać wysokość oparcia i dopasować go idealnie do naszego kręgosłupa. Robimy to w najprostszy z możliwych sposobów – po prostu ciągnąc oparcie ku górze. Nie marnujemy więc czasu na odkręcanie śrubek, zwalnianie blokad itd. – co możemy spotkać w supermarketowych fotelach. Warto tutaj wspomnieć o kształcie oparcia – jest ono bardzo mocno wyprofilowane dzięki czemu idealnie dopasowuje się do kształtu pleców. Z tego też względu bardzo efektywnie wygląda nasz fotel z zewnątrz – z tyłu jest niestandardowy, oryginalny stelaż. Na koniec pozostaje nam regulacja siły nacisku oparcia na plecy, którą ustawiamy pokrętłem, zlokalizowanym pod siedliskiem.


Zagłówek
Nad oparciem znajdziemy zagłówek który jak wszystko w tym fotelu da się oczywiście regulować. Mamy do dyspozycji zmianę jego wysokości oraz kąta. Pokryty jest on tę samą siateczką co reszta fotela, jednak bardzo lekko naprężonej, dzięki czemu jest komfortowy i odpowiednio miękki dla naszej głowy.




Podłokietniki
Ostatnim elementem, który nam pozostał do regulacji to podłokietniki. Oprócz standardowego góra/dół mamy tutaj także możliwość poruszania nimi w prawo i lewo (3D). O ile wygląda to na jakiś mały drobiazg jest to jedna z najczęściej wykorzystywanych opcji. Za każdym razem gdy piszę coś na klawiaturze ustawiam podłokietniki do wewnątrz, dzięki czemu mam stałe i wygodne oparcie dla łokci. Bardzo miłym zaskoczeniem po przyjściu fotela był materiał z którego są on wykonane. Sugerując się zdjęciem myślałem, że będzie to twardy zwykły plastik. Nie jestem w stanie określić co to właściwie jest – jednak liczy się to, że jest bardzo wygodne i odpowiednio miękkie (chyba jakiegoś rodzaju pianka).




Zakończenie
Większość fotela to bardzo ekskluzywnie wyglądający chrom. To właśnie przez te metalowe, solidne części jest on bardzo ciężki. Te jak i inne bardzo wysokiej jakości materiały użyte do produkcji Ergomax Enjoy przekładają się proporcjonalnie na czas jaki posłuży nam w codziennej pracy.

Producent daje na niego 5 lat gwarancji, jednak jestem pewien, że nawet po 10 latach będzie on dzielnie nam dalej towarzyszył. Na swoim przykładzie musze przyznać, że ta inwestycja naprawdę szybko się zwraca, ponieważ dzięki tak ergonomicznemu fotelowi wzrasta nasza ogólna wydajność. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że teraz w tym samym czasie jestem w stanie zrobić 20% więcej. A co równie ważne – nie pogarszamy stanu swojego zdrowia, tak jak na zwykłym fotelu. Zagłówek, idealnie dopasowane oparcie sprawiają, że poprawiamy także swoją postawę.Na koniec dodam, że do tej pory używałem zwykłego fotela „no name” za kilkaset złotych i jestem naprawdę zadowolony, że zdecydowałem się na zmianę


Cena tego fotela to 1479zł i można go nabyć w sklepie FajneMeble.pl

Więcej foteli tej klasy można zobaczyć na stronie producenta Ergomax

Specjalnie, tylko dla użytkowników naszego portalu. Na hasło „android.com.pl” możesz uzyskać rabat 50zł w sklepie FajneMeble.pl na wszystkie fotele marki Ergomax.

 



x