Android dla niewidomych

Świat pędzi do przodu. Co chwilę mają premierę nowe smartfony, tablety i inne urządzenia mobilne. Głównym celem ich produkcji jest ułatwianie życia ludziom i sprawianie, że jest ono przyjemniejsze.  Czy producenci współczesnych nowinek technologicznych oraz oprogramowania nie zapomnieli o kimś? 

Jakiś czas temu zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc osoba dotknięta częściową dysfunkcją wzroku. Prośba ta dotyczyła pomocy w doborze (o ile istnieje) oprogramowania na Androida, które pomoże korzystać z tego już najpopularniejszego na świecie systemu na urządzenia mobilne.

Problem mnie zaintrygował, pomyślałem w pierwszej chwili, że nie trudno będzie wśród setek tysięcy aplikacji w Markecie znaleźć kilka, które wywołują efekt negatywu czy powodują bardzo duże powiększenie czcionki. Po głębszym wdrożeniu się, w temat okazało się jednak, że byłem w błędzie. Poniższy artykuł ma na celu zainteresowanie problemem i rzucenie innego światła na pozornie całkowicie dostępny i otwarty system, jakim jest Android.

Statystki

W Polskim Związku Niewidomych zarejestrowanych jest ok 65 000 osób. Z tej grupy ok. 10 % to ludzie niewidomi zupełnie, reszta cierpi na mniejsze lub większe wady wzroku, które skutecznie utrudniają im codzienną egzystencję. Nie wiadomo ile osób nie jest zarejestrowanych. Porównując te liczby do wartości, w jakich mierzona jest sprzedaż topowych modeli smartfonów z pozoru nieznaczną nic. Samsung Galaxy S sprzedał się na świecie w liczbie ok. 14 000 000 egzemplarzy a w Polsce nabyło go ok. 110 000 osób. Gdyby jednak tak wielki potentat w świecie nowoczesnych technologii jak Samsung zdecydował się na kilka dodatkowych, fabrycznie dostępnych opcji, to nabywców jego do niedawna jeszcze flagowego modelu mogłoby być o wiele więcej.

W czym tkwi problem?

Trudno wymagać od producentów sprzętu na taką skalę, aby pochylali się oni nad każdym problemem dostępności i brali pod uwagę wszystkich potencjalnych użytkowników. Mam jednak wrażenie, że osoby z pełną lub częściową niepełnosprawnością wzrokową są w świecie Androida wykluczane. System z zielonym robocikiem jest przecież otwarty, ukazało się mnóstwo jego modyfikacji, w Markecie aż roi się od aplikacji. Dlaczego jednak prawie, żadny Web developer, programista czy producent nie idą w tym kierunku i nie wykorzystują dorobku ówczesnej techniki, aby ułatwiać życie wszystkim. Oczywiście, że znajdziemy w markecie launchery i gotowe do nich tematy, o kolorystyce kontrastującej ze sobą (czarne tło, białe czcionki, lub odwrotnie), ale to za mało. Udało mi się także znaleźć elektroniczną lupę, która umożliwia kilkustopniowe przybliżenie obrazu za pomocą oka kamery przy jednoczesnej zmianie barw. Do sukcesów można zaliczyć także programy odczytujące treść wiadomości tekstowej, ale wszystkie te aplikacje wykonane są niedbale, prowizorycznie i traktują problem ogólnikowo. Nie można mieć także pewności, co do tego, że ich twórcy w ogóle zdawali sobie sprawę, że ich „dzieła” mogą być wykorzystywane przez osoby z problemami wzrokowymi.

Pozostaje także poddać dyskusji to, kto jest odpowiedzialny za marazm dotyczący dostępności Androida dla osób z problemami wzrokowymi. Samsung, HTC, Motorola to firmy, które tylko dostarczają hardware, za software odpowiada Google. Tym samym być może to do niego należałoby mieć pretensje, że nie myśli nad tym, aby urządzenia z jego systemem stały się numerem jeden wśród milionów użytkowników z niepełnosprawnością wzrokową na świecie.

Jak pomóc?

Wcześniej wspomniana osoba, która zainteresowała mnie tą problematyką powiedziała mi, co znacząco ułatwia dostępność telefonów komórkowych dla osób z całkowitą lub częściową niepełnosprawnością wzrokową. Oto kilka z takich funkcjonalności:

  • Udźwiękowienie – czytanie menu, treści
  • Zmiana kontrastu – zastąpienie tła oryginalnego aplikacji i zastąpienie wypełnieniem czarnym, równoczesne zmiana koloru czcionki na biały. Sam negatyw to za mało – słabo widzący chcą oglądać zdjęcia i filmy w normalnych kolorach.
  • Powiększenie czcionki
  • Powiększenie ekranu poprzez lupę
  • Sterowanie głosem
  • Udzwiękowiona klawiatura ekranowa

Nie odnieśliście wrażenia, że nie są one żadnymi wodotryskami i wcale nie muszą powodować kompletnej zmiany smartfona? Wystarczyłoby, aby Google przy okazji projektowania Androida umożliwił znaczne powiększenie czcionki, wywołanie efektu negatywu (zmianę białego na czarne i odwrotnie) czcionek i menu już życie wielu ludzi było by łatwiejsze. Zdaję sobie sprawę z tego, że używanie głosu w smartfonach ciągle się rozwija i jeszcze nadejdą czasy, kiedy za jego pomocą będziemy mogli używać urządzenia bezdotykowo. Pozostaje także problem integracji takich opcji z aplikacjami instalowanymi na bieżąco. Co z tego, że będziemy w stanie dostosować Androida, jeśli mobilny rozkład jazdy MPK „rozsypie się” przy pierwszym uruchomieniu.

Co dalej­?

Jak widzicie problem jest dość poważny i rozległy. Jak wcześniej wspomniałem z mojej strony udało mi się znaleźć użyteczną lupę elektroniczną, czytacza sms-ów, który wykorzystywał polski syntezator mowy i tyle. Jeśli Wy znacie jakieś aplikacje lub rozwiązania, pozwalające na ułatwienie użytkowania smartfona przez osoby z problemami wzrokowymi to podzielcie się nimi w komentarzach.

Źródła: Polski Związek Niewidomych, Wikipedia, opracowania własne. 

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Robert Stolarczyk