Title

Każdy liczący się producent smartfonów ma swoją autorską nakładkę na Androida. Większość z tych interfejsów ma mniej więcej tyle samo wrogów, co zwolenników, ale niektóre wybijają się ponad ten szary tłum – wiele osób kupujących produkty HTC robi to w dużej mierze ze względu na słynny Sense. Samsung do tej pory stał po drugiej stronie – jego nakładka była uznawana za najmniej przydatną. Jednak tak było z TouchWizem 3. Czy 'czwórka' przełamuje ten trend?

Przede wszystkim TouchWiz znany jest z tego, że nie wprowadza wielu usprawnień w porównaniu do czystego Androida. Widząc komórki z Sense lub Timescape można pomyśleć, że jest to autorski system operacyjny, a nie sam dodatek. Jest to i wada, i zaleta interfejsu od Samsunga – jeśli coś jest dobrym zastępstwem, to czemu nie?

Najnowsza wersja TouchWiza była testowana na Samsungu Galaxy S, na ROMie Tweaky. Zapraszam do dalszej lektury.


Ekran główny

TW2

Niewielką zmianą, która bardzo mi się spodobała, jest przeniesienie oznaczenia numeru ekranu pomiędzy dolny pasek aplikacji i sam ekran. Widok jest bardziej intuicyjny, oddzielanie tych dwóch elementów ma o wiele większy sens, niż oddzielanie paska powiadomień od reszty ekranu.

Podobnie jak w poprzedniej wersji, możemy mieć maksymalnie 7 ekranów. Ich kolejność i liczbę możemy zmieniać (pamiętając o ograniczeniu z poprzedniego zdania) poprzez przybliżenie do siebie dwóch palców na ekranie, co ukazuje nam tzw. helicopter view, znany głównie z nakładki HTC Sense. Możemy do niego przejść również naciskając klawisz menu i wybierając 'edytuj'.

TW3

Niestety, znowu nie mamy możliwości ustawiania ekranu startowego. Kolejna niewielka rzecz, która ucieszyłaby wiele osób – łatwiej się obsługuje 3 ekrany w lewo i 3 w prawo niż 0 ekranów w lewo, i 6 w prawo. Byłoby to jak najbardziej zrozumiałe, jeśli tworzyłyby one pętle, tj. można by przechodzić z ekranu pierwszego do ostatniego i vice versa poprzez proste przesunięcie palcem po wyświetlaczu. Brak wyboru ekranu startowego nie jest dużą wada, ponieważ TouchWiz zawsze zapamiętuje ostatni ekran i wychodząc z aplikacji kieruje nas wprost do niego. Wybaczamy.

W zamian za to koreańska firma sprezentowała nam aż trzy możliwości przejścia do konkretnego ekranu. Dotknięcie kropki odpowiadającej danemu ekranowi przenosi nas wprost do niego. Kolejną opcją jest wybór poprzez wspomniany już helicopter view. Te dwa sposoby znane są ze starej wersji TouchWiza – a co nowego? Coś bardzo ciekawego – jeśli przytrzymamy palec na kropkach odpowiadających ekranom, zamienią się one w suwak. Teraz przesuwając palcem w lewo i w prawo, możemy przejść tam, gdzie chcemy. Na początku obawiałem się, że wycelowanie w konkretny ekran będzie ciężkie, jednak suwak reaguje bardzo dobrze, a dodatkową pomocą jest numer ekranu pokazujący się na środku. Podczas przesuwania ekrany nieco się zmniejszają (podobnie jak przy wyborze widżetów, o czym później), co jest nie tylko użyteczne, ale też dobrze się prezentuje. Animacja przy wybieraniu ekranów tą drogą jest piekielnie szybka, przez cały okres testowania ani razu się nie zacięła.

TW4


Widżety

 

Tak, w kontekście TouchWiza widżety były jednym z pierwszych zarzutów. I niestety – nowa wersja nie sprawi, że ludzie zmienią tę opinię diametralnie.

Żeby dodać widżety naciskamy przycisk menu i wybieramy 'dodaj' lub klasycznie przytrzymujemy palec w dowolnym pustym miejscu na ekranie. I zaczynają się zmiany…

TW5

Zamiast starej, typowo androidowej listy, obecny ekran zmniejsza się, a na dole pokazują się 4 opcje do wyboru.

TW6

Wybierając ‘Widgety’, na dole ekranu ujrzymy przewijaną listę z możliwymi elementami. Przewijanie jest płynne, ale wadą jest mała liczba (dokładnie 4) widżetów widocznych w tym samym czasie. Sprawia to, że szukanie jest czasochłonne, a przy większej ilości po prostu męczące.

TW7

Aby umieścić widżet na pulpicie, przeciągamy go z dolnej belki – wszystko odbywa się intuicyjnie. Przy umiejscawianiu elementu pokazuje się otaczająca go ramka, co pomoże nam uniknąć nakładania się widżetów na siebie. Jeśli chcemy przeciągnąć go na sąsiedni ekran, przesuwamy palec do bocznej krawędzi. Dlaczego wspominam o tej banalnej właściwości? Ponieważ działa ona świetnie – idealnie wyczuwa moment, gdy trzeba zmienić ekran. Chciałbym, żeby wszystkie launchery zachowywały się tak samo dobrze. Ewentualnie, można skorzystać z nowego usprawnienia – przesuwanie za pomocą akcelerometru/żyroskopu. Przytrzymując palcem widżet, przechylamy telefon w lewo lub prawo, a ekran się automatycznie zmienia.

Coś, co przyciągnie wiele osób to zmienianie rozmiaru elementów na pulpitach. Bardzo przydatna funkcja, chociaż wszystko zależy od tego czy sam widżet jest przystosowany do takiej zmiany.

TW8

Kolejną opcją do wyboru w sekcji ‘Dodaj’ są katalogi. Jest ich kilka rodzajów, m.in. do: kontaktów, aplikacji czy plików odebranych przez Bluetooth. Wybieramy nazwę folderu, a ten automatycznie umieszcza się na pulpicie. Jeśli chcemy umieścić w nim elementy, naturalnie przenosimy je na katalog.

TW9

Nowością w porównaniu do starego TouchWiza jest wygląd folderu. W górnej części ikonki znajdziemy liczbę określającą ilość aplikacji, a w części ‘właściwej’ możemy zobaczyć ich ikonki (maksymalnie 6).

TW10

Kolejnymi możliwościami w sekcji ‘Dodaj’ są ‘skróty klawiszowe’ oraz ‘tapety’ (zawsze mnie zastanawiało co tapety robią wewnątrz ‘dodaj’). W ‘skrótach’ obyło się bez rewolucji – możemy ułatwić sobie drogę do ustawień, aplikacji, kontaktów etc. Wchodząc w ‘tapety’ również nie będziemy zaskoczeni – wybór pozostał ten sam.

TW11

TW12


App drawer

TW13

Na pierwszy rzut oka nie zmieniło się wiele. Podobnie jak na ekranie głównym, kropki oznaczające poszczególne strony zostały przeniesione w lepsze miejsce. Wszystkie możliwości przechodzenia pomiędzy ekranami aplikacji są również te same: przesunięcie palcem po ekranie, przytrzymanie kropek aż zamienią się w suwak oraz kliknięcie pojedynczej kropki. Animacje wyglądają równie dobrze, nie można mieć w tej kwestii żadnych zastrzeżeń.

TW14

TW15

TW16

Na drugi rzut oka, zmieniło się dużo – zaryzykuję stwierdzenie, że bardzo na plus. Przede wszystkim, wreszcie dostajemy zapętlenie. Z ostatniej strony automatycznie przechodzimy na pierwszą; tego mi bardzo brakowało. Po naciśnięciu klawisza menu, pojawiają nam się 3 opcje –w TouchWizie 3 były ‘tylko’ dwie.

TW17

Po pierwsze, widok listy – czy ktoś go w ogóle używa? Nie twierdzę, że jest on kompletnie nieprzydatny, ale jeszcze nigdy nie widziałem kogokolwiek z listą zamiast zwykłych kafelków. Udostępnianie aplikacji pozwala nam podzielić się aplikacją ze znajomym. Przez ‘podzielić’ mam na myśli przesłanie linka do Marketu.

TW18

TW19

Prawdziwe zmiany zaczynają się jak tylko wybierzemy ‘Edytuj’. Widok edycji działa podobnie jak ten z głównego ekranu. Oczywiście dalsze możliwości wyboru są zupełnie inne – oprócz przenoszenia elementów możemy dodać nową stronę lub folder.

TW20

Ikony możemy ustawiać jak tylko chcemy, nie musi być ich 16 na stronę. Ponadto, mamy możliwość umieszczenia ich również na pasku aplikacji. Zawiera on maksymalnie 4 ikony, w tym jedną z nich musi być wróć/aplikacje (w zależności od tego gdzie się znajdujemy). Tak jak w poprzednim TouchWizie, klikając na ikonkę aplikacji możemy ją odinstalować.

Nową stronę dodajemy tak samo, jak wszystko inne – przenosząc ją w wybrane miejsce. Żebyśmy mieli pewność gdzie się znajdzie, przenoszeniu towarzyszy przyjemna dla oka animacja przechylająca obecną stronę.

TW21

Dodawanie katalogu odbywa się minimalnie inaczej niż na ekranie głównym – najpierw przenosimy go w odpowiednie miejsce, a następnie nadajemy nazwę. Jednak wygląd folderu niczym się nie różni – zobaczymy ile aplikacji posiada folder oraz ikonki tych programów.

TW22

Po otwarciu folderu – standardowy widok, bez fajerwerków ani rzucających się w oczy wad.

TW23

 


Ekran blokowania

Title

Ekran blokowania wygląda co najmniej bardzo dobrze. Zamiast ‘przezroczystego szkła’ tym razem ma on swoją własną tapetę. Cechą, która bardzo mi się podoba jest to, że podczas odblokowywania widzimy co jest pod spodem.

Przy nieodebranych połączeniach lub nowych wiadomościach, zamiast ‘puzzle unlock’, zobaczymy ikonę, którą możemy przesunąć w lewo/prawo. Zostaniemy wtedy bezpośrednio przeniesieni do połączeń/wiadomości.

Samsung wprowadził świeżość do tego elementu i obecnie prezentuje się on jeszcze lepiej niż poprzednio.

TW24

TW25

TW26

 


Podsumowanie

 

Z pewnością TouchWiz 4 jest krokiem do przodu w porównaniu do jego starej wersji. Jest on ładniejszy,  a jego płynności nie można niczego zarzucić.

Tym czego ciągle brakuje jest większa możliwość edycji. Można by się tłumaczyć tym, że generalnie interfejsy od producentów powinny być proste i nie sprawiać kłopotów początkującym użytkownikom.  Mimo wszystko pierwszy lepszy launcher z Android Market z reguły posiada wiele opcji edycji, których tutaj nie znajdziemy.

Czy TouchWiz 4 jest lepszy od innych interfejsów? Jeśli porównujemy do Sense od HTC – niestety jeszcze długa droga, aby dogonić mistrza. Co do pozostałych, jest to kwestia bardzo indywidualna.

Czy zastąpi on launchery dostępne w Markecie? Dla niewymagającego użytkownika, któremu wymyślny interfejs nie jest potrzebny, na pewno wystarczy. Jednak osoby wykorzystujące swoje smartfony w większym stopniu, tak czy siak przesiądą się na jeden z wielu odpowiedników.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Michał Brzeziński