Twitter z największą zmianą od 11 lat

mm Adam Lulek Artykuły 2017-09-27

Jak to się zaczęło?

Twitter powstał 21 marca 2006 roku na bazie startupa o nazwie Odeo. Jest to dość specyficzny portal społecznościowy, na którym w zwięzły sposób można wyrazić swoje myśli. Twitter jest bowiem ograniczony do 140 znaków, a wiadomości wysyłane przez serwis nazywane są Tweetami. Usługa umożliwia także używanie tzw. hashtagów przed słowem, które je tagują. Dzięki temu użytkownik może wyszukać dane słowo i najpopularniejsze wpisy z nim związane. W Tweecie można jeszcze użyć symbolu @nazwaużytkownika, za pomocą którego oznaczymy osobę, która zobaczy naszą informację. Ponadto istnieją również opcje polubienia wpisu, odpowiedzi na niego lub podania dalej.

Początki działania serwisu były trudne. W 2009 roku doszło do kilku ataków hakerskich na portal. Jednak po kilku chwilowych perturbacjach Twitter stał się jednym z najpopularniejszych serwisów społecznościowych na świecie. W 2013 roku firma zadebiutowała na nowojorskiej giełdzie.

Twitter jest chętnie wykorzystywany przez osoby publiczne na całym świecie, w tym przede wszystkim przez polityków i dziennikarzy. Większość poważanych przedsiębiorstw również ma swoje profile na Twitterze.

140 znaków niesprawiedliwe

Do tej pory portal był nieugięty i nie chciał zwiększyć liczby znaków, jaka ograniczała użytkowników. Teraz się to w końcu zmieni. Jak czytamy na blogu Twittera, na portalu pojawi się możliwość napisania aż 280 znaków. Wynika to z faktu, że użytkownicy skarżyli się na niedostateczne wyrażenie swoich myśli przy 140 znakach. Dotyczy to przykładowo osób posługujących się językiem angielskim, hiszpańskim, portugalskim czy francuskim. Takich problemów nie doświadczali np. Japończycy, Chińczycy czy Koreańczycy. Ich alfabet umożliwia przekazanie większej ilości informacji w 140 znakach aniżeli pozostałe. Najlepiej wspomniany problem obrazują zamieszczone zrzuty ekranu.

Na obrazku widać, że jedynie 0,4% wszystkich Tweetów po japońsku osiąga maksymalny rozmiar 140 znaków w porównaniu do aż 9% angielskich. Większość wpisów w języku japońskim osiąga liczbę znaków na poziomie 15, a w języku angielskim 34. Według badań przeprowadzonych przez Twittera, obecny stan rzeczy wywołuje frustrację użytkowników Tweetujących po angielsku.

280 znaków nie dla wszystkich

W związku z powyższym limit 280 znaków pojawi się dla wszystkich języków z wyjątkiem japońskiego, chińskiego i koreańskiego. Zanim nowa możliwość trafi do większości użytkowników, w początkowej fazie przetestuje ją jedynie niewielka grupa osób.

Dla Twittera liczy się przede wszystkim współpraca ze społecznością. Firma będzie zbierała dane i feedback od użytkowników. Spółka ma nadzieję, że nowy limit ułatwi Tweetowanie wszystkim korzystającym z serwisu. Z drugiej strony deweloper zdaje sobie sprawę z emocjonalnego przywiązania fanów do kultowych 140 znaków. Jedno jest jednak pewne, Twitter osiągnął sukces dzięki zwięzłości wypowiedzi. Ta idea portalu na pewno się nie zmieni.

źródło: blogtwitter






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x