Galaxy Note8 nie naprawisz samodzielnie, ale i tak już jest hitem

mm Mariusz Nowak Artykuły 2017-09-09

Niewiele kto pamięta

Czy oglądając dzisiaj Note8 na zdjęciach, czy na żywo w sklepach z elektroniką w galeriach handlowych, ktokolwiek pamięta o tym, co wydarzyło się rok temu? Zapewne znajdą się takie osoby. Media związane z rynkiem mobilnym wciąż wytykają Koreańczykom głośną aferę. Samsung jednak wyciągnął wnioski z katastrofy. Galaxy S8 i S8+ są już bezpiecznymi urządzeniami. Do tej pory żaden z nich się nie zapalił.

Poszkodowani klienci, którzy zamówili smartfona w przedsprzedaży

W związku z aferą, władze Samsunga mogły mieć obawy, że Galaxy Note8 nie będzie hitem sprzedażowym. Wiele osób mogło również zwlekać z zakupem urządzenia kilka miesięcy po to by zobaczyć, czy problem przypadkiem się nie powtórzy. Warto zauważyć, że w tamtym roku ucierpieli klienci, którzy kupili flagowca w przedsprzedaży lub na początku okresu jego dostępności na półkach sklepowych. Właśnie po około miesiącu od premiery telefonu rozpoczął się horror związany z wymianą urządzeń, a w ostateczności z ich całkowitym wycofaniem. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby fani serii zrażeni zeszłorocznymi wydarzeniami nie chcieli kupować urządzenia od razu gdy pojawi się w sklepach.

Mimo wszystko Note8 jest hitem

Tak się jednak nie stało. Według ostatnich informacji prasowych od Samsunga, spółka otrzymała najwięcej zamówień na urządzenie z serii Note w historii w USA. W takim wypadku Galaxy Note8 jest najlepiej sprzedającym się flagowcem linii, mimo iż nie zadebiutował jeszcze w sklepach. Stanie się to już za tydzień, czyli 15 września. Warto również przypomnieć, że rekordowe wyniki w tym obszarze producent odnotował również w swoim ojczystym kraju, gdzie póki co złożono 395000 zamówień. Dla porównania Note7 osiągnął poziom 380000 sztuk kupionych w przedsprzedaży.

Być może za takim sukcesem stoi skomplikowany proces badania baterii w smartfonach Samsunga, który przyniósł świetne rezultaty w przypadku Galaxy S8, o których wspominałem wyżej. Ciekawe jednak, czy flagowca w razie jakiejś usterki można „rozkręcić” i naprawić na własną rękę. Z odpowiedzią na to pytania pomagają nam jak zwykle majsterkowicze z ifixit.

Jednak jego naprawa nie należy do łatwych

Galaxy Note8 poradził sobie w teście portalu lepiej niż Essential Phone, o którym pisał Łukasz. Niestety nie oznacza to, że jego naprawienie jest łatwe. Chcąc dostać się do wnętrza smartfonu należy oczywiście ściągnąć szklany panel, co należy do trudnych czynności. To samo należy zrobić w przypadku wymiany delikatnego wyświetlacza. Z drugiej strony komponenty znajdujące się w środku telefonu są modułowe. Oznacza to, że w razie potrzeby możemy je niezależnie od siebie wymieniać. Baterię również da się „jakoś” wyciągnąć, jednak jest to trudne z uwagi na jej silne przymocowanie klejem.

W związku z powyższym, Galaxy Note8 dostał słabą ocenę „naprawialności” – jedynie 4 z 10. Warto dodać, że taki sam rezultat osiągnął Galaxy Note Fan Edition. Jak można się domyślić smartfony, które otrzymują najwyższą notę, są najłatwiejsze do naprawienia.

źródło: gsmarena: 1,2



  • mirku

    Ale kto na własną ręke telefon w domu naprawia? Jeśli o mnie chodzi to może mieć 4 na minusie. Ja oddaje do serwisu a nie w domu sam dłubie.

    • Adrian Mkr

      Wyobraź sobie, że te forum czytają również osoby zajmujące się serwisem.

    • Fabian Trubic

      Ja naprawiam! Bo dlaczego nie? Serwisy biorą mnóstwo pieniędzy za coś co mogę z przyjemnością sam zrobić

    • sainox

      A po co dawać do serwisu jak wszystko można zrobić samemu 😀

  • stark2991

    4 na 10 to aż taka tragedia nie jest, jednak pałę dostać większy wstyd 😉

    • Miki Gry

      Microsoft Surface Laptop dostał 0/10 😛

      • stark2991

        Taak, to jest wybitne osiągnięcie 😀

    • Uczeń bez pały to jak żołnierz bez karabinu 😛