Google chce opatentować pomysł… polskiego naukowca – walka trwa

mm Łukasz Pająk Artykuły 2017-09-08

Dzisiaj firmy walczą przede wszystkim patentami. Niekoniecznie je wykorzystują u siebie, ale z pewnością nie pozwolą na zastosowanie swoich rozwiązań przez konkurencję. Co to oznacza? Oczywiście doskonale nam znane wojny patentowe. Od razu na myśl zapewne przychodzą Wam Samsung oraz Apple, ale również Google zdarza się spotykać w sądach w związku z naruszeniem ich autorskich pomysłów.

Już na początku zaznaczam, że nie jest to informacja z ostatniej chwili, ale uznałem, że warto się nią podzielić z szerszą publicznością. Amerykanie dążą do zdobycia kolejnego patentu. Nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie jest to do końca ich rozwiązanie. Głównym tematem jest kodowanie ANS, służące do kompresji danych. Jest to dzisiaj bardzo popularny sposób kompresji plików audio i wideo, stosowany przez Apple, Facebooka i Google. Teraz ta ostatnia firma uznała, że złoży wniosek patentowy, który wskazuje właśnie na kodowanie ANS. Oczywiście nie bezpośrednio, ale o tym za chwilę. Otóż wspomniane rozwiązanie jest autorstwa jednego z wykładowców i pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Jarosława Dudy. Upublicznił on je w Internecie za darmo, stąd tak wiele firm decyduje się na wykorzystanie tego pomysłu.

Polak nie zamierza zrezygnować z walki

Wróćmy do patentu Google. Jak zauważa sam twórca kodowania ANS, amerykański wniosek w urzędzie jest bardzo zbliżony do upublicznionego przez niego rozwiązania. Jak doskonale wiemy, „patent” musi być nowy, unikalny, nigdy wcześniej niezaprezentowany. W tym wypadku tak nie jest, gdyż wykładowca UJ już dawno upublicznił swój pomysł. Tym sposobem złożył on protest (Third-Party Preissuance Submission) w amerykańskim Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych. Jeśli ten zostanie uznany to Google z pewnością nie otrzyma patentu.

Czy istnieje szansa na wygraną?

Czy Polak wygra z gigantem z Mountain View? Zdania są podzielone, gdyż nawet jeśli Amerykanie wzorowali się na kodowaniu ANS – co już wiele osób zdążyło potwierdzić – to nie jest to kopia 1:1. Udoskonalenia dotychczasowych patentów również można opatentować i właśnie w tę stronę zapewne pójdzie obrona Google. Uznają, że faktycznie pomysł dr Jarosława Dudy jest im bardzo bliki, ale poprawili w nim kilka aspektów i tym sposobem jest to coś niepowtarzalnego, więc ich wniosek powinien zostać rozpatrzony pozytywnie.

Kto ma rację?

W obronie autora kodowania ANS stoi również Uniwersytet Jagielloński, więc sprawa niewątpliwie jest poważna. Niestety, o ile sam temat jest nam znany od ponad miesiąca to do dzisiaj nie wiemy jak się on rozwiązał. Kto wygrał? Google czy polski naukowiec? Niewątpliwie ciężko jednoznacznie ocenić tę sytuację – z jednej strony wykładowca UJ ma słuszne zastrzeżenia do wniosku Google, z drugiej Amerykanie mogli na tyle ulepszyć kodowanie ANS, że patent zostanie przyznany.

źródło: PAP



  • Fox

    Patenty już dawno powinny przestać istnieć, służą one tylko korporacjom a szkodzą i stopują rozwój ludzkości.
    Ci którzy coś wymyślą co jest potem wykorzystywane przez innych powinni zwyczajnie dostawać 1% albo 0,1% od dochodu tego produktu w zależności od ilości zastosowanego rozwiązania i tyle.
    Każdy dalej chciałby wynajdować nowe rozwiązania bo od każdego dostawałby procent do końca życia o ile tak długo byłoby ono wykorzystywane.
    A nie tak jak obecnie patenty zgarniane przez tych najbogatszych i odkładane na półkę „ja nie umiem tego użyć ale ważne że inni mieć nie będą” – chore i zacofane.