Ubiegły rok wyjątkowo nie był rekordowy dla Apple. Po latach ciągłych wzrostów musiał przyjść niewielki spadek sprzedaży. Wydarzyło się to w trzech grupach produktowych:

  • iPhone „stracił” zapewne z uwagi na duże podobieństwa nowych modeli do poprzednich generacji
  • iPady „spadały”, jak cały nasycony rynek tabletów. Odwrócenie trendu wydarzyło się dopiero w tym roku po premierze taniego iPada 9,7-cala i nowych modeli Pro
  • komputery Mac sprzedawały się gorzej w 2016 roku z uwagi na brak nowości. Całkowicie nowe MacBooki Pro, oczekiwane od dłuższego czasu pojawiły się dopiero pod koniec 2016 roku, a całą gamę komputerów odmieniono dopiero w czerwcu 2017

Następcy 7 i 7 Plusa już za kilka dni

Jak widać na przykładzie tabletów i komputerów najlepszą receptą na wzrost sprzedaży jest kompletna modernizacja gamy produktów. To właśnie wydarzy się w przypadku iPhone’ów, a będziemy tego świadkami już 12 września. Wiemy, że wymiary następców obecnych modeli 7 i 7 Plus zbliżone będą do poprzedników. Zmienią się materiały, z których wykonano obudowę. Aluminium zastąpi szkło, dzięki czemu smartfon Apple wreszcie zyska bezprzewodowe ładowanie. Dużą niespodzianką okaże się nazwa urządzeń. Wcześniejsze informacje mówiły o 7s i 7s Plus. Obecnie pewne wydaje się nazewnictwo: 8 i 8 Plus.

Zaskakujący jubileuszowy model

Makietę najciekawszego urządzenia, jubileuszowego iPhone’a o kompletnie zmienionym wyglądzie widzimy na poniższych zdjęciach. Nazwany zostanie on prawdopodobnie X, czytane jako „dziesięć”. Model ten wygląda na nieco większy od 4,7-calowego 6s i dużo mniejszy od 5,5-calowego 7 Plusa. W porównaniu z tym ostatnim iPhone X ma dłuższy ekran o przekątnej 5,8-cala i proporcjach 18:9 zamiast 16:9.

Apple czeka na wzrost sprzedaży iPhone’ów

Według Business Insider najnowszy, jubileuszowy model iPhone’a zapewni Amerykanom bardzo duży wzrost sprzedaży w 2018 roku. Nie możemy zapomnieć, że podczas najbliższej konferencji po raz pierwszy w historii Apple zobaczymy premiery trzech nowych iPhone’ów. Prawdopodobnie będzie miała miejsce podobna sytuacja jak po premierze iPhone’a 6. Zupełnie inny od poprzednika model i jego większa wersja cieszyły się wtedy gigantycznym powodzeniem. Analityk Robert Cihra uważa, że sprzedaż smartfonów z nadgryzionym jabłkiem w logo będzie dalej rosła także w 2019 i 2020 roku. Prognozy na kolejny rok wydają się bardzo realne, jednak trzyletnie mogą być wielką niewiadomą. Przecież nie wiemy jakie produkty szykuje firma z Cupertino do produkcji w tym okresie.

Usługi drugim filarem

Apple jest w dalszym ciągu bardzo uzależnione od iPhone’a. Flagowy produkt generuje aż 62% przychodów firmy. Analitycy uważają, że ta liczba może wzrosnąć jeszcze bardziej, aż do 66%. Nowy smartfon będzie zdecydowanie droższy od obecnych modeli, ale nie jest do końca jasne, jak wielu użytkowników zmieni swoje poprzednie urządzenie na niego. Bardzo możliwe, że kolejnym filarem Apple, zaraz po iPhonie nie stanie się kolejna grupa produktowa, ale usługi. Przewidywany jest ich dalszy wzrost o 25%. Wtedy będą one odpowiedzialne za 13 do 15% przychodów Amerykanów.

Źródło: 9to5mac, gsmarena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)