Nadchodzi transakcja roku? Google chce przejąć upadające HTC!

mm Adam Lulek Artykuły 2017-09-07

Czasy potęgi HTC już dawno się skończyły

HTC to spółka, która znana była z oryginalnych smartfonów, wyróżniających się na rynku. Można było do nich zaliczyć takie kultowe urządzenia, jak HD2 czy Sensation. W ostatnich latach były to z kolei modele M8 czy M7. Od pewnego czasu firma zmieniła podejście do designu i szuka nowych rozwiązań, które mogą przypaść klientom do gustu. Z jednej strony to dobrze, ponieważ „wałkowanie” starego wyglądu jest nudne, z drugiej jednak telefony bardzo straciły na oryginalności. Mam tu na myśli przede wszystkim model One A9, który bardzo przypominał, to co serwuje nam Apple oraz ostatnie dokonania spółki w postaci „dziesiątki” i U11, które w moim przekonaniu stanowią miks tego, co serwuje nam konkurencja.

Fatalne wyniki finansowe od kilku lat

W ostatnich latach wyniki finansowe spółki nie napawały optymizmem. Dla przypomnienia, w okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca 2017 roku spółka osiągnęła:

  • Przychody w kwocie NT$ 16,1 miliarda
  • Stratę na poziomie operacyjnym, która sięgnęła NT$ 2,2 miliarda
  • Stratę netto, która wynosiła NT$ 1,95 miliarda, czyli -NT$ 2,37 na jedną akcję

W notkach dla prasy spółka niejednokrotnie wychwalała model U11, próbując zrobić pozytywne wrażenie na inwestorach. Telefon ten miał bowiem przyczynić się do znacznie lepszych wyników producenta, których jednak na próżno szukać. Ponadto smartfon ten już jest przy końcu swojego okresu życia na rynku. Dodatkowo, średniaki firmy znikają z półek sklepowych, jak np. Desire 555 w zaledwie półtora miesiąca od premiery. Wygląda na to, że po raz kolejny HTC zaliczyło wtopę, która tym razem może skończyć się dla tajwańskiego producenta źle. Z drugiej strony, jeśli plotki okażą się prawdziwe, to prawdopodobnie skorzystają na tym… klienci? O co zatem chodzi?

Google pomoże?

Według dzisiejszych informacji podanych między innymi przez Commercial Times, HTC jest w trakcie finalnych negocjacji z Google, których przedmiotem jest sprzedaż działu mobilnego przedsiębiorstwa. Co więcej, źródło podaje, iż Google rozważa dwie opcje: stać się strategicznym partnerem Tajwańczyków albo kupić cały dział mobilny. Warto dodać, że HTC Vive nie wchodzi w skład oferty dla giganta.

Patrząc wstecz na współpracę obu firm, takie negocjacje nie powinny nikogo dziwić. HTC bowiem wyprodukowało dla Google obydwa Pixele i prawdopodobnie pracuje nad Pixelem 2. Dziwny wydaje się jedynie fakt, iż duże G zwróciło się do LG w sprawie stworzenia wersji XL drugiej odsłony flagowca.

Oby!

HTC do tej pory nie skomentowało powyższych rewelacji. Warto dodać, że po opublikowaniu informacji kurs akcji spółki spadł o 8%, co czyni ofertę dla Google jeszcze bardziej atrakcyjną. Trzymam kciuki żeby negocjacje firm zakończyły się sukcesem. HTC miało już kilka szans wyjść na prostą, których nie wykorzystało. Dalsza powolna agonia spółki nie ma sensu. Ewentualne kupno działu mobilnego tajwańskiego przedsiębiorstwa mogłoby przyczynić się do stworzenia bardziej udanych Pikseli oraz ich globalnej dostępności w sklepach.

źródło: phonearena, commercial times



  • Łukasz

    Mam nadzieję, że obie firmy dobrze na tym wyjdą, szczególnie chodzi mi o HTC, mam o tej firmy sentyment, mimo że z ich produktów mam do tej pory tylko M8, ale od zawsze im kibicuję.

  • Adrian Celej

    Oj, HTC będzie mi szkoda. Ta firma miała ogromny udział w kreowaniu rynku mobilnego. Można tu wymienić pierwsze podwójne aparaty, paski w metalowych obudowach i samo świetne wykorzystanie metalu. Różne są opinie, ale w kwestii jakości HTC prawie zawsze stało na wysokim poziomie.

    • Pabliell

      A mi nie będzie ich szkoda. Fakt – mieli ogromny wpływ na kreowanie rynku, ale mnogość błędnych decyzji oraz braki marketingu sprawiły, że firma jest w… każdy wie gdzie. Zbyt dużo eksperymentów, podczas gdy wystarczyło udoskonalanie znanego i dobrego. No i uzupełnienie portfolio o większe i mniejsze urządzenia, jak to robi konkurencja. W HTC od wielu już lat brakowało tego wszystkiego. Może Google potrafiłoby wykorzystać ich potencjał, bo aktualny zarząd nie potrafi.

  • stark2991

    Co to znaczy że U11 jest na końcu okresu życia na rynku?

    • Adrian Celej

      Jest taka możliwość. Nowi właściciele niechętnie wspierają stare urządzenia kupionych firm.

    • Oznacza to, że sprzedaż smartfonu spadła do minimum i czas na nowego flagowca, tym bardziej, że ten nie spełnił oczekiwań, co widać po wynikach finansowych

      • stark2991

        Chyba błędne wnioski wyciągasz. U11 przecież sprzedawał się nieźle. To, że teraz sprzedaż wyhamowała to efekt wielu czynników, sam telefon jest udany i nadal pozostanie flagowcem HTC do przyszłego roku.

        • Do przyszłego roku zostało już tylko kilka miesięcy, więc wiesz…

        • Gdyby sprzedawał się nieźle, to firma nie pozbywałaby się działu mobilnego. Zresztą zobaczymy kolejne wyniki, które będą równie fatalne. Ponadto przy tak niepopularnych smartfonach, cykl życia jest znacznie krótszy, niż w przypadku Galaxy S8 czi iPhone’ów.

          • stark2991

            Przecież obecna sytuacja HTC nie jest związana ze sprzedażą U11, to wieloletnie zaniedbania do tego doprowadziły. Ostatnim dobrze sprzedającym się flagowcem był M8, i gdzieś od tego okresu w ofercie HTC przestały się pojawiać ciekawe telefony z niższych półek. Telefonu nie tworzy się w tydzień, tylko w kilka miesięcy, albo nawet rok.
            Mamy początek 3 kwartału – szał na flagowce z marca już osłabł, a HTC nie ma żadnego modelu w ofercie, który by im dźwignął sprzedaż na te miesiące.

      • mjst12

        No ale wyniki finansowe dotyczą okresu do końca czerwca, kiedy HTC U11 dopiero debiutował…

  • Sq72

    Jak dla mnie Desire 555 to niższa półka.

  • łukasz Jedryszczyk

    No jak kupowali Motorole też tak wszyscy myśleli