Nie czekam na Androida Oreo, a poprzednimi wersjami się ekscytowałem

mm Adam Lulek Artykuły 2017-08-22

Dawno, dawno temu…

Ah ten Android, używam go od 2010 roku. Pamiętam ten dzień, kiedy kupiłem sobie smartfona, który miał… rozwinięty system. Różnica w użytkowaniu w porównaniu do zwykłego telefonu była diametralna. Jednak początki mojego związku z zielonym robotem nie były łatwe. W pierwszych latach życia był on bowiem bardzo niedopracowany. Lagi, spowolnienia i zacięcia zdarzały się nagminnie, nie wspominając o restartach urządzenia. Taki obraz malował się wśród wielu użytkowników korzystających ze smartfonów z Androidem. Do dysfunkcji można dodać szybki drenaż baterii, mój HTC Sensation potrafił ledwo wytrzymać pół dnia intensywnego użytkowania. Za tamtych czasów wielu korzystających z niecierpliwością oczekiwało nadchodzących aktualizacji i zmian, których zielony robot tak bardzo potrzebował.

Na zmiany czekałem z niecierpliwością!

Z biegiem czasu kolejne duże update’y powodowały, że Android stawał się coraz lepszy. Wersja 4.0 Ice Cream Sandwich to było coś, na co czekałem z niecierpliwością. Zmiana designu oraz działania systemu były znaczące. Myślę, że od tego buildu zielony robot zaczął w końcu w miarę poprawnie działać. Jeszcze bardziej funkcjonowanie systemu usprawniła wersja Jelly Bean, która również była dla mnie ważna. Pojawiło się wtedy Google Now, z którego codziennie korzystam do dzisiaj. Funkcja ta została jeszcze bardziej ulepszona, dzięki sterowaniu głosowemu na KitKat. Używałem jej w późniejszych latach na moich smartwatchu.

Jednak chyba najbardziej oczekiwałem Androida 5.0 Lollipop. To właśnie wtedy zadebiutowało Material Design, które odmieniło design systemu. Już wtedy zaczął on przypominać to, co możemy widzieć na swoich smartfonach dzisiaj. Ponadto bardzo podobały mi się powiadomienia ułożone w postaci kart, których idea przetrwała.

Na wersję 6.0 Marshmallow czekałem ze względu na rozbudowane dane dotyczące zużycia baterii i obietnice większej energooszczędności zielonego robota. Ponadto w końcu oficjalnie wsparta została obsługa skanera linii papilarnych. Wersję 7.0 na moim poprzednim smartfonie, jakim był Galaxy S7 Edge otrzymałem dopiero w marcu. Byłem wkurzony, że nastąpiło to tak późno, ponieważ po raz kolejny Nougat miał zagwarantować dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu, na czym mi bardzo zawsze zależy.

…a Android Oreo mnie nie porywa

Wczoraj oficjalnie zadebiutował Android Oreo, jednak nie wzbudza on we mnie praktycznie żadnych emocji. Szczegółowo o debiucie i zmianach w wersji 8.0 pisał kilkanaście godzin temu Łukasz. Biorąc pod uwagę jednak moje potrzeby i upodobania, to nie oferuje mi ona niczego, za czym mógłbym szaleć (np. design, szybkość, dodatkowe „superfunkcje”). Jest mi zatem obojętne, kiedy ją otrzymam. Może to być początek 2018 roku, co w przypadku Samsunga jest prawdopodobne. Zastanawiam się czy powoli nie wyrastam z szaleństwa za kolejnymi wersjami, czy po prostu Oreo jest zwyczajnie za „słabe” jeżeli chodzi o wprowadzone nowości. Pewnie dla wielu z Was zmian jest od groma, ja jednak nie potrafię znaleźć ani jednej nowości, która spowodowałaby, że zacząłbym się wkurzać na długi czas oczekiwania na aktualizację.



  • A ja wciąż siedzę na 6.0.1 Marshmallow na Moto G 3 16 gb. Nawet Nougata nie dali 🙁

  • H0Ly_bLaSt0R

    Ja najbardziej czekam na nowe kodeki polepszające audio przez bluetootha i adaptive icons, gdzie z tego co czytałem to nie będzie sensu kupować icon packów no chyba że dla samego wyglądu ikon a nie ich kształtu. Jeżeli będzie tak jak to opisują i za pomocą adaptive icons będę mógł korzystać z oryginalnych ikon wszystkich aplikacji tylko, że w kształcie squircle (kształt ikon samsunga) to dla mnie będzie to rewelacyjne rozwiązanie, w końcu będzie porządek.

  • Sid

    A ja czekam na tryb jednej ręki….

  • mapa

  • Polaczek

    A czym tu się jarać? Pierwsza wersja zapewne będzie nie dopracowana bo przecież żyjemy w krainie wiecznej bety. Wyjdą jakieś hocki-klocki i szybko pojawi się wersja 8.0.1 która cześć z nich naprawi. Większość producentów przygotuje aktualizację dopiero za kilka miesięcy i to tylko dla wybranych modeli. Pewnie niektóre z tych aktualizacji też będą zrobione na „odwalsię” więc ludzie na forach zaczną marudzić, że te Oreo wcale nie jest takie fajne i poprzednia wersja była lepsza.

  • myprecious27

    Przecież większość zmian tego systemu jest niewidoczna- nowe API.

  • teges

    Mnie Oreo nie zachwyca, bo zmieniło się zbyt mało i nieistotne rzeczy.
    Mnóstwo funkcji można dodać jeszcze (wystarczy wgrać jakiś custom rom).

  • stark2991

    Ja się tak nie jarałem Nougatem, a gdy w końcu go sobie wgrałem to stwierdzam że warto było zmienić 🙂

    • teges

      On akurat przyniósł multiwindow, co było istotną zmianą.

      • Zależy dla kogo, bo MultiWindow na Samsungach jest już od kilku lat 😉

        • teges

          Tak, ale to Nougat przeniósł multiwindow na prawie wszystkie telefony. Samsung mógł się do tego przyczynić.

      • stark2991

        Nawet go jeszcze nie użyłem 😉

        • teges

          Czasem się przydaje, a szczególnie wtedy gdy ktoś pisze np. SMS’y, a przeglądam internet. Wygodniej podzielić ekran niż latać między dwoma aplikacjami.

        • cherrz

          Filmik z YT i przeglądanie neta jednocześnie, polecam!

  • Tomasz

    Ja czekam chociaż dla kosmetycznych zmian interfejsu i szybkości działania systemu, o baterii nie wspomnę. Czekam i jaram się nadal

    • Dawid 343434

      bateria to nie tylko software ale i hardware. odkad mam oneplusa nie narzekam na baterie. poltore dnia to standard (kiedys 2dni latwo), a praktycznie sie nie rozstaje z telefonem.

  • haVoc vulTure

    Wiadomo wiekszosc ulepszen jest „pod maska”, ale to co zrobili z menu ustawien to kryminal. Teraz dopiero mozna mowic ze czysty android jest brzydki.

  • Mono25

    Ja czekam na aktualizacje bo na pewno dostanę (galaxy XCover 4) bo wreszcie będzie project treble!

    • Tomasz

      A treble nie dotyczy nowych urządzeń?

      • Michał Derej

        Nie, będzie dotyczył również wybranych starszych urządzeń.

  • Rincewind

    A może po prostu Android to na tyle dojrzały system, że nie ma za bardzo co poprawiać?

    • Całkiem możliwe, co prawda nie jest jeszcze aż tak dopracowany do perfekcji jak iOS, ale faktycznie obecny poziom jest satysfakcjonujący

      • teges

        iOS perfekcyjny?!
        Dopiero 11 jakoś wydaje się dopracowana, ale i tak wiele brakuje.

      • Dawid 343434

        az musialem cie zminusowac za ten „perfekcyjny iOs” jakby taki byl to by nie bylo androida. ios nie jest perfekcyjny. jest ograniczony. please

        • Kultura pracy i działanie iOSa to zupełnie inna bajka niż Androida

          • $ROGAL$

            …w zamian za ograniczoną funcjonalnosc! iOS vs Android to troche jak Porsche 911 vs Audi RS4 – mozesz powiedziec, ze Porsche jest szybsze, ale juz nie powiesz, ze jest lepsze (w pojeciu ogolnym), bo to zalezy od preferencji kierowcy i przeznaczenia samochodu. Ja lubie Porsche, ale z rozsadku wybieram Audi RS. Ty sprawiasz wrazenie osoby, która woli 911, ale pracodawca zmusza cie do jezdzenia Audi. Przestan tak gloryfikowac iOS, bo to jest portal O ANDROIDZIE i robisz bardzo zly PR swojemu pracodawcy.

          • Maxik

            Ale przecież on nie „gloryfikuje” iOS tylko stwierdza fakt. Poza tym Pan Adam jest użytkownikiem Galaxy S8+ o ile się nie mylę i jest zagorzałym miłośnikiem Samsunga, więc Twoja wypowiedź jest trochę z palca wyssana.
            Niestety nie można mieć wszystkiego. Wybierając iOS dostajesz długie wsparcie i świetnie działający system ALE poświęcasz swobodę konfiguracji urządzenia przez te wszystkie ograniczniki – iOS to zamknięty system.
            Z Androidem, rzecz jasna, jest odwrotnie, aczkolwiek jeżeli chodzi o szybkość działania to robocik śmiało dogania system Apple’a 🙂 Android kuleje poza tym na Aktualizacjach, które z kolei są spowodowane pazernością producentów smartphone’ów z Androidem na pokładzie.
            Swego czasu była kłótnia wywołana przez kilku trolli jaki to android jest ble bo ma krótkie wsparcie, a przecież to wina producentów np. Samsunga, HTC, SONY, itp., że nie chcą dalej aktualizować swojego telefonu bo trzeba wydać nowy telefon, a starszy model już nie można wspierać bo ludzie muszą kupić nowy model z nowym andkiem 😀

      • A co niby jest takiego perfekcyjnego w iOS? Że jest zamknięty? Że nie ma widgetów? Że nie można zmienić skrótów z wysuwającego się paska na dole? Nie można ich nawet przytrzymać, by przeniosły nas do danej sekcji w ustawieniach. Android już jest na tyle dojrzały, że większość ulepszeń będzie robiona na siłę. Wszystkie funkcje „must have” są w nim już zawarte, a jeżeli tak nie jest to droga wolna – można je sobie dograć (jak kto woli). Ale nazywanie iOS-a „perfekcją” to bardzo gruba przesada. Skoro taki jest to czemu go nie używasz? Jakiś czas temu bawiłem się nawet iP7, rozwinąłem pasek powiadomień w położeniu horyzontalnym, następnie obróciłem do wersji wertykalnej i się zbugował (pokazywał się tylko do połowy i nie dało się go zwinąć) i Ty to chcesz nazywać perfekcją? Naprawdę, czasami to się zastanawiam czy serio ludzie tak ślepo bronią iOS-a czy tylko ja mam takie bugi.
        Żeby było ciekawiej, featury, które dodają do dzisiaj update’y iOS były od dobrych lat na Androidzie, więc to logiczne, że użytkownicy iPhone’ów muszą się cieszyć z aktualizacji. Prosty przykład: klawiatura QuickType, która w iOS 11 będzie dodatkowo pokazywała znaki obok liter – śmiech na sali, że to dopiero wchodzi w iOS 11! To samo tyczy się funkcji pisania jedną ręką (również funkcja wchodzi w iOS 11). Więc jak widzisz, do perfekcji jeszcze daleko.