Google znowu zapłaci Apple ogromną kwotę – historia współpracy firm

mm Mariusz Nowak Artykuły 2017-08-15

Rywalizacja Google i Apple zdecydowanie zaostrzyła się kilka lat temu, wraz ze wzrostem popularności systemów operacyjnych oferowanych przez te firmy oraz brakiem jakiejkolwiek innej konkurencji. W aktualizacji oprogramowania do iOS 6 w 2012 roku Apple usunęło wcześniej preinstalowane na iPhone’ach, iPadach i iPodach Touch aplikacje YouTube i Google Maps. Ta ostatnia została wtedy zastąpiona własną aplikacją Mapy, stworzoną między innymi z pomocą TomTom. Program zaprojektowany przez firmę z nadgryzionym jabłkiem w logo spotkał się wtedy z ogromną krytyką. Na pewno tamta sytuacja jest nauczką dla Apple. Google udostępniło później swoje aplikacje bezpłatnie do pobrania w AppStore. Jednak użytkownicy musieli zrobić to sami, nie otrzymywali ich preinstalowanych od razu na swoim nowym urządzeniu. W obecnych czasach spółki ostro ze sobą konkurują, ale nadal korzystają z wzajemnie korzystnego związku, jeżeli chodzi o system wyszukiwania na urządzeniach mobilnych.

Wyszukiwarka Google od zawsze domyślna w iOS

Domyślną wyszukiwarką instalowaną w kolejnych wersjach iOS jest od zawsze Google. Apple prawdopodobnie nigdy wcześniej nie zamierzało zmieniać tej sytuacji. Wyszukiwanie oferowane przez konkurenta jest cały czas najbardziej dokładne, użytkownicy są do niego bardzo przyzwyczajeni i cieszy się ono świetną opinią. Zmiana na inną firmę byłaby w tym wypadku niezwykle ryzykowna dla Apple. Choć w samym systemie, jeżeli bardzo chcemy możemy wybrać Microsoft Bing i inne możliwości. Bardzo niewielka grupa użytkowników sprzętu Apple korzysta jednak z tej opcji.

Obustronna korzyść

Jest jeszcze jedna niezwykle ważna rzecz. Google płaci Apple ogromne kwoty za możliwość używania swojej wyszukiwarki na iOS. Reklamy w usłudze stanowią dla Google ogromny dochód. Nie jest więc dziwne, że gigant oferujący najpopularniejsze narzędzie do szukania treści jest zmuszony płacić Apple gigantyczne kwoty za utrzymanie tego stanu. Według analityka z firmy Bernstein, AM Sacconaghi Jr. w 2017 roku Google zapłaci Apple $ 3 miliardy za prawo do pozostania domyślną wyszukiwarką. Jest to trzykrotność kwoty sprzed trzech lat, za te sama prawa licencyjne. Dokumenty wskazują, że Google wpłaciło Apple kwotę $ 1 miliarda w roku 2014. Firma z jabłkiem w logo zamierza podnieść stawkę w związku z szybko rozwijającą się działalnością w sektorze swoich usług. Według spółki z Cupertino, jeżeli jej działalność usługowa została by uznana za osobną firmę, kwalifikowała by się na listę Fortune 500. Z drugiej strony urządzenia z iOS są odpowiedzialne za 50% przychodów z wyszukiwarek mobilnych Google. Zrezygnowanie z tego dochodu jest więc po prostu niemożliwe i odbiło by się tragicznie na kondycji spółki z Mountain View. Ta relacja biznesowa jest więc korzystna dla obu graczy, nawet pomimo zwiększania co jakiś czas kwot, jakie trzeba zapłacić. Ciekawą kwestią jest czy i kiedy Google zdecyduje, żeby nie płacić ani centa Apple, licząc na gigantyczną popularność swojego narzędzia.

źródło: phonearena, bgr