W tym roku Xiaomi nie prezentuje tak wielu modeli, co w zeszłym roku, gdy przynajmniej raz w miesiącu poznawaliśmy teoretycznie nowe urządzenie. Chińczycy postanowili przedstawiać rzadziej smartfony, ale mimo wszystko wciąż jest ich wiele. Widać to szczególnie, gdy zwrócimy uwagę, że firma nie ma zbyt wielu serii, co wiąże się z pewnym utrudnieniem zrozumienia znaczenia poszczególnych modeli w hierarchii. Jednak telefony, które w tym wpisie będą bohaterami, wyjątkowo są różne od siebie.

Flagowy Mi6 pokazuje najlepsze możliwości Chińczyków. Redmi Note 4X to jeden z najpopularniejszych smartfonów firmy, a Mi5X to najnowsza propozycja. Mało tego, ten ostatni jest swego rodzaju pomostem pomiędzy pozostałą dwójką. Wydajność Redmi Note 4X, aparat Mi6. Tak to prezentuje się na papierze, ale jakie ma to odniesienie w rzeczywistości? Doskonale wiemy, że „suche dane” prezentowane przez producentów często zderzają się z odczuciami użytkowników. W takim razie sprawdźmy, jak prezentują się fotograficzne możliwości chińskich smartfonów za sprawą bardzo interesującego porównania:

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Ekspozycja, kolory – różnice pomiędzy Mi6 i Mi5X są znikome i sprowadzają się do rozmycia tła. Redmi Note 4X również wykonał poprawne zdjęcie, ale odwzorowanie barw jest wyraźnie gorsze. Kolejna scena potwierdza tę tezę, aczkolwiek ten ostatni już tak drastycznie nie odbiega od swojego, lepiej notowanego rodzeństwa. Trzecie ujęcie kwiatów i już najtańszy smartfon zupełnie zmienił kolory fotografowanego obiektu oraz samo ujęcie jest wyraźnie bladsze. Jednak wszystkie trzy urządzenia poniekąd przekłamują w ten sposób, patrząc na film wykonany Panasoniciem G7. Ostatnia scena i różnice sprowadzają się wyłącznie do detali takich jak głębsza ostrość Redmi Note 4X.

Ostrość – zaskakująco teoretycznie najsłabszy model postawiłbym w środku stawki. Pomijając już kwestie barw, rozmazany obraz z Mi5X wędruje na koniec. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku drugiego ujęcia. Jednak w trzecim, gdy patrzymy się na kamienie to Redmi Note 4X najgorzej wypada.

Rozpiętość tonalna – w gruncie rzeczy wszystkie smartfony wypadają dobrze, ale kolejny raz uwidacznia się różnica w odwzorowaniu barw. Mi5X sprawia wrażenie, jakby miał nałożony żółty filtr. Z kolei Redmi Note 4X momentami pokazuje szarość, co ma związek po prostu z najgorszymi parametrami fizycznymi samego aparatu. Kilka kolejnych ujęć potwierdza ten stan rzeczy.

Mała ilość światła – tutaj wychodzą na wierzch mankamenty Redmi Note 4X, który po prostu nie jest w stanie zebrać tyle światła, co rodzeństwo. Cierpi na tym szczegółowość i ostrość fotografii, choć momentami można odnieść wrażenie, że widzimy więcej detali nawet w porównaniu do Mi6.

Filmy – w tym wypadku optyczna stabilizacja obrazu robi swoje i flagowa propozycja Xiaomi po prostu miażdży swoich konkurentów z tego testu.

Rezultat nie może być inny. Wygrywa Mi6. Na drugim miejscu jest Mi5X, ale kto się spodziewał, że Redmi Note 4X będzie aż tak blisko nowszego i lepszego smartfona? Przypominam, że zestaw aparatów w Mi5X jest zupełnie inny niż w Mi6 – producent w tej kwestii po prostu oszukał konsumentów. Do tego sam układ Snapdragon 625 został wyposażony w gorszy przekaźnik sygnałowy niż ten ze Snapdragona 835.

 

 




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.