Takim marketingowym bełkotem producenci zachęcali do kupna telefonów – moje przykłady

mm Adam Lulek Artykuły 2017-08-05

Mówi się, że reklama jest dźwignią handlu. Bez niej nawet najlepszy produkt może nie znaleźć satysfakcjonującej liczby odbiorców. Jednak, aby coś zaprezentować szerszemu gronu, należy to odpowiednio ująć w słowach. Czy informacja na temat procesora Snapdragon 835 w smartfonie mówi coś zwykłemu Kowalskiemu? Obawiam się, że nie. Tak samo jest z innymi parametrami czy podzespołami, które w sloganie marketingowym mają odpowiednie nazwy, aby przyciągnąć uwagę potencjalnych klientów. Celem artykułu jest zaprezentowanie tych najbardziej popularnych zwrotów i chwytów, jakich używali producenci smartfonów przez ostatnie lata.

Infinity Display, FullVision Display

Hasła te mają uwypuklić niesamowite ekrany odpowiednio w Galaxy S8/S8+ i LG G6. Gdyby Samsung reklamował wersję S8+ hasłem: „bezramkowy smartfon z ekranem 6,2-cala”, to myślę, że odstraszyłoby to wielu klientów od kupna, chociażby z uwagi na obawy przed wielkimi gabarytami urządzenia. „Rewolucyjny” Infinity Display z reklamy, czy FullVision Display brzmią tajemniczo i zachęcająco. Przeciętny Kowalski nie znający się na nowych technologiach może z pewnością zostać skuszony do obejrzenia ofert producentów.

Warto dodać, że w przeszłości popularnym sloganem była Retina Display, promowana przez Apple np. w iPhone’ach 5, 6 i 6S, jako najlepszy ekran w urządzeniach mobilnych dostępny na rynku. W przyszłości być może pojawi się kolejne hasło dotyczące ekranu, tym razem od Huawei. Chodzi o EntireView Display, które ma towarzyszyć modelowi Mate 10.

Megapiksele

Wojna na megapiksele zaczęła się jeszcze za czasów zwykłych telefonów. Pamiętacie poczciwe Nokie i Sony Ericssony? Wtedy przedsiębiorstwa rywalizowały na liczbę MPx w aparacie urządzenia. Kluczowy okres tego procesu przypada w czasach Xperii Z1, której aparat miał 20 MPx. Koniec wojny nastąpił, gdy Apple pokazało wszystkim, że aparaty 8 MPx w iPhone’ach potrafią robić naprawdę świetne zdjęcia. No właśnie, przeciętny Kowalski nie wie, że jakość robionych fotografii nie zależy od liczby jaka znajduje się przed MPx, Niestety często producenci wciąż na spotach reklamowych uwypuklają właśnie te dane.

Carl Zeiss, Cybershot, Leica

 

Do powyższych argumentów można dodać charakterystyczne „marki”, którymi opatrzone były aparaty telefonów i smartfonów. Pamiętać „słuchawki” Sony Ericssona z Cybershot? Bardzo wiele telefonów tej firmy było opatrzonych tą marką. Innym przykładem może być Carl Zeiss, które pojawiało się przez wiele lat na urządzeniach mobilnych Nokii. Jednym z ostatnich przykładów jest marka „Leica”, którą sygnowane były aparaty np. w Huawei P9.

Warto dodać, że w reklamach promowane są również podwójne aparaty we flagowcach. Należy jednak zaznaczyć, że w tamtym roku zwycięzcą portalu DxOmark okazały się Google Pixele, a w tym póki co HTC U11, które mają pojedynczy obiektyw.

BoomSound

 

Funkcja znana ze smartfonów HTC, która po prostu oznacza bardzo dobre, jak na smartfon głośniki stereo. Myślę, że slogan ten utrwalił się w szczególności wśród fanów urządzeń z Androidem, którzy utożsamiają go właśnie z tajwańską firmą.

Dash Charge

Wydaje mi się, że wielu z Was od razu wie, których urządzeń dotyczy to hasło. Oczywiście chodzi o smartfony OnePlus. Dash Charge czyli po prostu szybkie ładowanie, nie jest nazywane „Quick Charge” jak u innych producentów, ponieważ ma na celu uwypuklenie, że jest od nich lepsze. W internetowych reklamach firma chwali się, że bateria OnePlus 5 dzięki tej technologii potrafi naładować się do 100% znacznie szybciej, niż w przypadku Galaxy S8 czy Google Pixel XL.

Touch ID, 3D Touch

Hasła te znane są wszystkim fanom Apple. Jeżeli chodzi o to pierwsze, oznacza ono po prostu odblokowywanie telefonu przy pomocy skanera linii papilarnych. Apple jako jedna z pierwszych firm na świecie zastosowała takie rozwiązanie w swoim smartfonie. Z kolei 3D Touch oznacza wrażliwość ekranu na siłę nacisku palca. Obydwa slogany są spójne i przeciętny klient może łatwo domyślić się co oznaczają.

 

Powyższe hasła i chwyty marketingowe to te, które najbardziej utkwiły mi w pamięci przez ostatnie 15 lat. Ciekaw jestem czy może Wy dodacie coś do tego zestawienia. Zapraszam do komentowania.



x