Samsung szykuje flagowego smartwacha, ale czy ktokolwiek na niego czeka?

mm Adam Lulek Artykuły 2017-08-02

Smartwatche miały być hitem

Smartwatche miały być kolejnym wielkim hitem po smartfonach, jednak można śmiało stwierdzić, że tak się nie stało. Producenci tych rzekomo niezwykłych urządzeń dwoili się i troili, żeby udowodnić potencjalnym klientom, że potrzebują zegarków, tak jak swoich telefonów. Ba, pojawiały się slogany, że smartwatch jest przedłużeniem smartfonu. Niestety według mnie to nie do końca prawda, a inteligentne zegarki to póki co po prostu klapa.

Chyba coś nie wyszło

Śmiem tak twierdzić, gdyż od końca 2015 roku sam stałem się posiadaczem już dwóch z nich. Moim pierwszym wyborem był Huawei Watch. Zegarek ten w wielu recenzjach typowany był obok Moto 360 jako jedno z najlepszych urządzeń tego typu, dostępnych wtedy na rynku. Niestety Android Wear w wersji pierwszej był po prostu koszmarny. Nie dość, że system lagował to jego design pozostawiał wiele do życzenia. Wielu klientów, w tym także ja w łatwy sposób mogło się zrazić do korzystania z jakiegokolwiek smartwatcha z zielonym robotem na pokładzie. Dodatkowe funkcje zegarka pozostawiały wiele do życzenia. Poza dużym wyborem tarcz nie znalazłem tam nic dla siebie. Nawet aplikacja do pomiaru aktywności fizycznej Google Fit była po prostu słaba.

Zniechęcony Huawei Watchem i Android Wearem postanowiłem dać szansę Samsungowi Gear S3 i Tizenowi. Zegarek ten chwaliłem kilka miesięcy temu w recenzji szczególnie za funkcje związane z aktywnością fizyczną. Do dziś z nich korzystam i jestem bardzo zadowolony, bo Samsung Health naprawdę daje radę. Jednak kupując Gear S3 dałem Koreańczykom pewien kredyt zaufania, że z biegiem czasu liczba aplikacji zacznie się zwiększać, a wraz z nią pojawią się nowe funkcje zegarka w tym może w końcu jego obsługa głosowa. Niestety były to jedynie pobożne życzenia, bo prawie po roku czasu od premiery tak naprawdę niewiele się w smartwatchu zmieniło. Pojawiły się nowe tarcze i kilka lepszych aplikacji… i właściwie tyle. Pod tym względem jestem trochę zawiedziony. W związku z powyższym jak czytam o nowych smartwatchach, to zastanawiam się czy ktokolwiek jest jeszcze nimi zainteresowany?

Kolejny smartwatch od Samsunga

Okazuje się bowiem, że Samsung być może przygotowuje smartwatcha, który weźmie to, co najlepsze z Gear S3 i Gear Fit 2. Nowy produkt ma być formą zegarka, a nie jedynie opaską fitness. Ponadto jego obudowa będzie mniejsza, a paski cieńsze niż zwykle. Co ciekawe, nowy smartwatch ma być wodoszczelny, a nawet będzie go można zabrać na basen. Pojawią się też dodatkowe funkcje związane z aktywnością fitness, jak np. zarządzanie wagą, kaloriami, trenowanie. Interfejs urządzenia ma być zoptymalizowany tak, aby mógł wyświetlać widżety z najważniejszymi informacjami. Ponadto o braku aktywności będą informowały użytkownika powiadomienia. Warto zauważyć, że Samsung być może postara się zatrzeć różnice między smartwatchem, a opaską.

Czy coś się w najbliższej przyszłości zmieni?

Czy wymienione wyżej funkcje są rewolucyjne? Krótka odpowiedź – nie. Na pewno nie kupię nowego zegarka od Samsunga, bo jeżeli sprawdzą się powyższe plotki, to nie wprowadzi on niczego nowego, czego by nie miał mój Gear S3. Zresztą nie wiem co mogłoby się w smartwatchach takiego pojawić, co by zachęciło mnie do wydania dodatkowych pieniędzy. Według mnie rynek zegarków utknął w martwym punkcie i prędko to się nie zmieni.

 

źródło: sammobile






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x