Samsung szykuje smartfona z klapką i specyfikacją lepszą od Galaxy S8

Łukasz Pająk Artykuły 2017-07-30

Dzisiaj, dla konsumenta nieobeznanego w branży mobilnej, wszystkie smartfon wyglądają tak samo i różnią się szczegółami. Często słyszę, że testuję kolejnego iPhone’a, co oczywiście pada z ust użytkowników tego modelu. Oczywiście znajdziemy wyjątki pokroju pancernych modeli lub coraz popularniejszych bezramkowych urządzeń, ale to mała kropla w morzu smartfonów oferowanych na całym świecie. W tym momencie przypominają się czasy, gdy dotykowe ekrany były zarezerwowane wyłącznie dla biznesmenów i Windowsa Mobile lub Symbiana UIQ. Wtedy na rynku mogliśmy znaleźć wysuwane klawiatury czy też popularne klapki.

Pamiętacie hit w postaci niesamowicie cienkiej Motoroli RAZR V3? Cóż, dzisiaj to relikt przeszłości, ale okazuje się, że ten typ budowy wciąż jest wykorzystywany przez Samsunga. Zapewne osoby śledzące nas od lat, doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Koreańczycy wciąż raz w roku prezentują warte uwagi urządzenie z klapką. Oczywiście nie jest ono oficjalnie dostępne w Polsce i skierowane tylko na rynek azjatycki. Tym sposobem, lider mobilnego rynku rocznie prezentuje aż 3 flagowe modele. Oprócz reprezentantów Galaxy S i Note do gry dołącza SM-W2018 – liczba uzależniona od roku. Samsung od 4 lat pokazuje tego typu modele.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie będzie inaczej i fani smartfonów z najwyższej półki mogą liczyć na kolejny bardzo oryginalny model. Otóż wspomniany SM-W2018 został już poznany z każdej strony, razem z designem za sprawą powyższej grafiki. Jednak, co ze specyfikacją? Skoro jest to urządzenie flagowe to dane techniczne nie mogą być inne. Oto one:

  • 2x 4,2-calowy wyświetlacz FullHD SAMOLED;
  • układ Snapdragon 835;
  • 6 GB RAM;
  • 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika;
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx;
    • tył: 12 MPx;
  • bezprzewodowe ładowanie, czytnik linii papilarnych;
  • Android Nougat.

Zabrakło informacji o pojemności akumulatora, ale zapewne ta będzie zbliżona do poprzednika, który mógł pochwalić się ogniwem o pojemności 2300 mAh. Poza tym, mamy kopię podzespołów z Galaxy S8/S8+. Jedyną różnicą jest tak naprawdę większa pamięć operacyjna. SM-W2018 już przeszedł certyfikację TENAA oraz FCC, ale – tak jak w zeszłym roku – nie liczmy na to, że smartfon opuści Chiny.

Oczywiście nie będzie to też tania propozycja. Z roku na rok, klapka od Samsunga zdecydowanie drożeje. Model SM-W2016 na start kosztował około 1500 dolarów, podczas gdy jego następca, czyli SM-W2017 już prawie 3000 dolarów. Tym razem nie spodziewajmy się tak drastycznego skoku ceny i bardzo możliwe, że będzie zbliżona. Tak, nie jest to tani smartfon…

Jednak, skoro Samsung już od 4 lat produkuje tego typu modele to najwidoczniej jest na nie popyt. Czy w Polsce również by był? Niewątpliwie znowu trzeba byłoby przyzwyczajać się do pisania na klawiaturze alfanumerycznej, choć ekranowa też jest dostępna, ale to „mały” ekran, a właściwie ekrany mogłyby wzbudzić zainteresowanie. Przy okazji należy pamiętać, że „klapka” swoje miejsce zajmuje — grubość SM-W2017 wynosi 15,8 mm, więc więcej niż wspomniana już Motorola RAZR V3, która mierzyła 13,9 mm.

 

 

Źródło: Phone Arena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x