Personalizacja Androida to wyznacznik tego systemu, który od początku istnienia uważany jest za jedną z najważniejszych zalet. Tym sposobem, niemalże z pierwszą wersją „Robocika” możemy sami wybrać dowolną klawiaturę, którą uznamy za najwygodniejszą. Dzisiaj wybór jest przeogromny i niewątpliwie każdy może znaleźć coś dla siebie.

Mimo wszystko, zaprezentowany pod koniec 2013 roku program o nazwie Fleksy pokazał, że jest jeszcze sporo miejsca dla klawiatur w sklepie Play oraz App Store. Autorzy zdobyli dużą popularność za sprawą chociażby zdobycia rekordu Guinessa w szybkości wpisywania znaków. W końcu właśnie szybkość oraz precyzja wprowadzania tekstu są uznawane za najważniejsze zalety Fleksy i deweloperzy często się tym chwalą. Jednak to nie jedyne zalety w tej klawiaturze. Możemy w dużym stopniu personalizować ją, sprawić nawet, że będzie przeźroczysta czy też wybrać najlepszy dla nas motyw. Do tego dochodzi od groma gestów i… osiągnięć, czyli popularnych dzisiaj w każdzej grze achievmentów. Trofea zdobywamy na różne sposoby, ale oczywiście większośc z nich sprowadza się do szybkiego pisania.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Jednak rok temu, autorzy Fleksy ogłosili, że przechodzą pod władzę firmy Pinterest. Słuch o klawiaturze zaginął, nie była ona już aktualizowana. Do teraz. Okazuje się, że klawiatura ta teraz należy do firmy Thingthing, która dotychczas odpowiadała za rozwój Fleksy w wydaniu dla iOS. Wspomniana marka nie miała dotychczas doczynienia z „Robocikiem”. Najnowsza aktualizacja wersji dla użytkowników Androida nie jest rewolucyjna. Patrząc na listę zmian, w głównej mierze mamy do czynienia ze zwykłymi poprawkami błędów. Co ciekawe, nie znajdziemy jeszcze najnowszych emoji, ale usprawniono obsługę GIFów i naklejek. Poprawiono współpracę z językami rumuńskim i ukraińskim, a na koniec przystosowano program do współpracy z Androidem Nougat.

Oczywiście, Fleksy wspiera język polski, a razem z najnowszą aktualizacją zniknęła wzmianka o wersji beta (jedynie w przypadku iOS), więc można uznać, że został on już dopracowany. Niestety, wielu użytkowników zwraca uwagę na brak możliwości jednoczesnej obsługi dwóch, różnych języków. To nie jedyna przeszkoda, którą autorzy muszą pokonać. Przez ten rok dużą popularność zdobyła chociażby klawiatura od Google, GBoard.

Fleksy jest darmową propozycją, ale nie obyło się bez mikropłatności sprowadzających się chociażby do motywów czy też umożliwiających odblokowanie dodatkowych ustawień. Tak przynajmniej wygląda to na iOS. W przypadku Androida, za nic dodatkowo nie musimy płacić, więc wszelkie skórki są darmowe, ale w zamian pozbyto się chociażby synchronizacji w chmurze. Coś za coś. Jeśli jesteście zainteresowani sprawdzeniem tej klawiatury ponownie lub pierwszy raz to znajdziecie ją w sklepie Play pod następującym linkiem: Klik! Z kolei użytkownicy urządzeń od Apple mogą zajrzeć do App Store: Klik! W tym samym miejscu można znaleźć drugą klawiaturę od Thingthing: Klik! Ta propozycja wyróżnia się profilami ustawianymi pod konkretne aplikacje. Być może to rozwiązanie trafi również do Fleksy.

 

źródło: Android Police




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.