Tuning Sony Ericssonów, czyli jak przerabiało się stare komórki – część I

Adrian Celej Artykuły 2017-06-25

W dzisiejszych czasach nikogo nie dziwią custom romy i coraz to dziwniejsze tweaki dla telefonów z Androidem. Nie da się ukryć, że minęły już lata szału na modyfikacje, jednak warto zwrócić na protoplastę tych rozwiązań. Nie będą to smartfony HTC, ani jakiekolwiek smartfony, a… klasyczne komórki Sony Ericssona.

Czasy były inne

Dziś nie używamy już słowa „tuning” w odniesieniu do modyfikacji oprogramowania w telefonie. Kiedyś było odwrotnie, zmodyfikowane telefony były określane właśnie jako „stuningowane”. Taki telefon miał ważną cechę – był inny. Modyfikowanie komórek miało sens, takie urządzenie było unikatowe, a spotkanie drugiego fana tuningu tak prawdopodobne, jak spotkanie fioletowej krowy. Funkcje, które można było w ten sposób uzyskać robiły wrażenie nawet na fanach innych marek. W końcu kto mógł pochwalić się działającym termometrem w telefonie, czy menu całym obładowanym animacjami. Sam proces był nieco trudniejszy – nie wgrywało się gotowego romu, a ryzyko uceglenia sprzętu znacznie większe niż dziś.

Co umożliwiło modyfikacje?

Zacznijmy od tego, że Sony Ericsson miał kilka platform, na których tworzone były telefony. Każda platforma wykorzystywana była przez wiele telefonów, wymienić można DB2010 z modelami D750, J300, K500, K510, K700, K750, S700, W300, W550, W600, W700, W800, W810, Z520, Z525, Z530, Z550, Z558 i np. DB2020 z modelami K530, K550, K610, K618, K770, K790, K800, K810, K818, S500, V630, T650, W580, W610, W660, W710, W830, W850, W880, W888, Z610, Z710. Od strony technicznej był to procesor montowany na płycie głównej. Co ciekawe dokładnie taki sam układ jest montowany we wszystkich telefonach z danej platformy. Dziś można kupić go za 6,5 dolara. Handel takimi podzespołami jest dosyć ciekawy, ponieważ ze świecą szukać serwisu, który podjąłby się wymiany CPU. Wracając do tematu warto omówić jeszcze jeden podział. Wymienione wyżej platformy były określane jako A1. Platforma A2 obsługiwała nowsze urządzenia, w których pojawiały się moduły GPS, akcelerometry, a samo oprogramowanie było jeszcze bardziej zaawansowane. Wymieć można układy DB 3150 – modele C702, C902, K850, W980 itp. Kolejnym ważnym układem (a zarazem ostatnim autorskim) był DB3350 – napędzał modele Aino, Cedar, Elm, Hazel, Yari, Zylo i przeźroczystą Xperię X5. Późniejsze telefony pracujące pod kontrolą Androida były określane jako platforma S1.

Drugiego powodu nie udało mi się potwierdzić, aczkolwiek dowiedziałem się o tym z kilku źródeł. Podobno system używany przez SE to mocno zmodyfikowany BREW OS. Była to platforma stworzona przez Qualcomma, nie można wykluczyć, że Sony Ericsson faktycznie skusił się na takie rozwiązanie. Trzeba też zwrócić uwagę na pewien fakt – BREW wizualnie trochę przypomina system od SE.

Jak dzielono modyfikacje?

Jak już wspominałem w tamtych czasach nie było custom romów. Wszelkie modyfikacje wgrywało się według własnego uznania, a ich podział prezentował się następująco:

  • Sterowniki dźwięku – wpływały na głośność oraz podobno na jakość. Sony Ericsson oferował np. telefony fotograficzne z serii K, oraz muzyczne z serii W. Seria W miała głośność podkręconą 2,5-krotnie, wystarczało podmienić sterowniki i ta sama funkcja świetnie sprawdzała się w serii K.
  • Sterowniki aparatu – wpływały na jakość zdjęć, w moim wypadku zawsze pogarszały.
  • System podzielony był na dwie części – MAIN i FS, obie wgrywało się oddzielnie. Istniało również coś takiego jak GDFS, ale o tym innym razem.
  • Customizacja – paczka instalowana przy pierwszym uruchomieniu telefonu, to tam operatorzy wrzucali swoje dodatki. Zazwyczaj instalowało się czystą customizację.
  • Menu – prostą podmianą pliku (możliwą również z poziomu zmodyfikowanego menadżera plików w telefonie) zmienialiśmy całe menu główne. Istniało również coś takiego jak flash menu. Efekty bywały piorunujące, ponieważ całe menu było jedną wielką animacją.
  • Patche – były to modyfikacje wgrywane za pomocą komputera. W ten sposób trwale zmieniało się jakieś funkcje. Wymienić można dodanie możliwości żądania kodu telefonu przy wybranych akcjach, miganie diodą flash-a przy połączeniach przychodzących, dodanie obsługi elf-ów czy usunięcie nazwy operatora z ekranu głównego.
  • Elf-y – były to małe programy napisane w C++. Odpowiednio zmodyfikowany telefon był w stanie je uruchamiać, co dawało ogrom możliwości. W przeciwieństwie do aplikacji java, elf-y miały nieograniczony dostęp do zasobów telefonu i świetnie radziły sobie z pracą w tle. Na poniższym obrazku widać efekt pracy elf-a dodającego nakładkę na ekran główny. Co ciekawe samemu można było wybierać elementy nakładki i rozmieszczać na ekranie z dokładnością co do pixela.

Crossflash

Skoro telefony są podobne, to czemu w takim razie nie spróbować zainstalować systemu od innego modelu? Choć wydaje się to głupie, to w rzeczywistości tak robiono. Efekty bywały różne, co opiszę na poniższych przykładach.

  • C902 – możliwa była instalacja systemu z W902. Poza nowymi funkcjami muzycznymi przestawały działać przyciski głośności oraz pojawiały się problemy z podświetleniem klawiatury
  • K750 – model ten był prawdziwym hitem Sony Ericssona. Możliwa była instalacja systemu od D750, lecz nie zmieniało to absolutnie nic. Dużo lepszym wyjściem było oprogramowanie od W800, w ten sposób można było zyskać nowy odtwarzacz Walkman.
  • K310 – możliwa była instalacja oprogramowania od K510. W menu mieściło się więcej ikonek, zyskiwaliśmy trochę wolnej pamięci, traciliśmy… aparat. Lepszą alternatywą było oprogramowanie od W200, które wnosiło nowy odtwarzacz Walkman i obsługę flash menu.
  • K510 – tu również pasuje system od W200. Niestety, po operacji przestawały działać przyciski głośności, aparat i bluetooth.
  • K550 – w tym telefonie masowo wgrywano oprogramowanie od W610. Od tego zaczynano wszelkie modyfikacje, sam nigdy nie spotkałem się ze zmodyfikowanym K550 na oryginalnym systemie. Po zmianie systemu przestawało działać uruchamianie aparatu poprzez odsunięcie jego klapki. Była to jedyna techniczna różnica między K550 a W610.
  • K800 – w przypadku tego modelu wielokrotnie próbowano odnaleźć prawidłowo działający system. Po wgraniu oprogramowania z K810 pojawiała się funkcja TrackID (która przetrwała do dziś), lecz podświetlenie klawiatury czasem migało. Oprogramowanie z K770 dodawało TrackID oraz obsługę flash menu, zabierało aparat i powodowało problemy z dżojstikiem. Próbowano również z softem od W850, w efekcie czego otrzymywaliśmy TrackID, flash menu i odtwarzacz Walkman. Niestety, szwankował dżojstik, podświetlenie klawiatury, obsługa karty pamięci i aparat.

W kolejnej części omówię znane mi modyfikacje, proces ,,tuningowania” systemu i problemy stojące na drodze.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x