Nintendo Switch i proces reklamacji w Polsce to koszmar – mój przykład

mm Adam Lulek Artykuły 2017-06-17

Nieco o Nintendo Switch

Dla czytelników nie będących w temacie przypomnę, że Nintendo Switch to urządzenie, dzięki któremu możemy zagrać zarówno w domu, na ekranie telewizora jak i w podróży na kompaktowym wyświetlaczu. Jeżeli daną rozgrywkę rozpoczęliśmy na kanapie, to będziemy mogli ją skończyć w autobusie. To nietypowe i rewolucyjne rozwiązanie jest możliwe dzięki części mobilnej urządzenia, która przypomina tablet oraz stacji dokującej, do której wkładamy ten element. Jako kontrolery posłużą tu 2 Joy-Cony. W zależności od gry, będą nam potrzebne jeden lub dwa pady. W związku z tym niektóre tytuły umożliwią granie z jednym znajomym bez potrzeby dokupywania dodatkowych Joy-Conów. Będzie można je doczepić do kompaktowego ekranu lub używać jako niepodległe kontrolery patrząc się w ekran telewizora lub „części tabletowej”. Warto dodać, że dotykowy wyświetlacz tej ostatniej będzie mierzył 6,2-cala, a rozdzielczość ma wynosić 1280 x 720 pikseli.
 
Dla wielu osób mobilna konsola może być świetną alternatywą do grania w podróży w stosunku do smartfonów. Wracając jednak do tematu wpisu chciałbym przybliżyć czytelnikom jak przebiegać może proces serwisowania wadliwej konsoli w ramach gwarancji.

Jak to się zaczęło?

W kwietniu stałem się szczęśliwym posiadaczem Nintendo Switch. Konsolę kupiłem w Media Markt w Szczecinie. Dokupiłem do niej dwie gry: The Legend of Zelda: Breath of The Wild oraz Mario Kart 8 Deluxe. Według zapewnień producenta oraz tego, co czytałem w Internecie, oba tytuły powinny działać na części tabletowej około 3 godzin. Niestety na moim Switchu trwało to jedynie około godziny. Z wielką niechęcią postanowiłem oddać sprzęt w ramach gwarancji producenta w Media Markt. Przedtem jednak postanowiłem dowiedzieć się na Messengerze, jak długo trwa proces reklamacji. Oto co napisał mi oficjalny profil dystrybutora Nintendo Polska:
 
tak, zwykle od ok. 3 tygodni, ale dokładniej dowie się Pan po adresem serwis@cqe.pl
 
Minęły 3 tygodnie, dzwoniłem kilkukrotnie do Media Marktu, w którym powiedziano mi, że mam czekać kolejny tydzień. Gdy ten okres minął po kilku kolejnych telefonach dowiedziałem się jedynie, że produkt został wysłany „prawdopodobnie do Niemiec” (co okazało się nieprawdą) i nie wiadomo kiedy wróci oraz co się z nim dzieje. Dodam, że przez cały ten czas na stronie internetowej reklamacji Media Marktu widniał totalnie nic nie znaczący status „w realizacji”. Zdenerwowany postanowiłem się skontaktować z dystrybutorem Nintendo Polska. Opisałem całą sytuację i otrzymałem następującą odpowiedź:
 
Dzień dobry. Miesiąc jeszcze nie minął, więc wszystko jest w porządku. W ten czas najpewniej nie jest wliczony czas przesyłki, ale wszelkie pytania na tematu serwisu proszę wysyłać na adres serwis@cqe.pl, który podawałem Panu powyżej.
 
Postanowiłem również wysłać maila na wskazany adres. Stało się to 11 czerwca, czyli dokładnie miesiąc po oddaniu konsoli do Media Marktu. Serwis poprosił mnie o kontakt ze sklepem i uzyskanie numeru RMA produktu, co też uczyniłem. Okazało się jednak, że numer ten jest wewnętrznym numerem RMA Media Marktu, a nie serwisu Nintendo w Polsce.
 
Dopiero 15 czerwca skontaktowała się ze mną mailowo Pani z firmy Conquest Entertainment oficjalnego dystrybutora produktów Nintendo w Polsce. Pani Iwona przeprosiła za całą sytuację i napisała, że:
 
Media Markt jest zobowiązany do tego aby przekazać panu jaki jest status reklamacji.
Powinien się z nami skontaktować w tej sprawie a nie zbywać klienta.
Media Markt składając u nas reklamację dostaje numer RMA reklamacji.
I za jego pomocą możemy zidentyfikować reklamację.
W dodatku nie wiem czy Media Markt wysłał bezpośrednio do nas reklamację czy zrobił to za pośrednictwem naszego dostawcy w Polsce, ponieważ ma do tego prawo.
Jeśli chodzi o nr RMA to każda firma nadaje danej reklamacji swój numer.
Jeśli chodzi o serwis to znajduję się on w Czechach.
W Media Markt wprowadzono pana w błąd.
Jeszcze raz bardzo pana przepraszam i będę się starać tą sprawę rozstrzygnąć jak najszybciej.

Finał sprawy i wnioski

Rzeczywiście dzięki informacjom od przedstawicielki Conquest Entertainment dowiedziałem się, że mój Switch właśnie został naprawiony i wysłany do Polski, ale czy tak powinien cały ten proces wyglądać? Czy w ten sposób powinienem się dowiadywać co się dzieje z moim sprzętem – wykonując kilkanaście połączeń telefonicznych i pisząc wiele maili?
 
Sytuacja jest dla mnie skandaliczna w dobie, kiedy szanujące się serwisy mają strony internetowe, na których można szczegółowo sprawdzić ,co się dzieje z reklamowanym produktem, np. smartfonem. W przypadku Nintendo w Polsce, nie wiadomo gdzie został wysłany sprzęt, (teraz już wiem, że do Czech), czy został naprawiony i kiedy wróci. Totalna dezinformacja i brak kontaktu serwisu ze sklepem są również niezrozumiałe. Wszystko to działa na niekorzyść klienta i bardzo długi czas oczekiwania w niepewności. Ponadto cały proces logistyczny reklamacji także budzi moje wątpliwości. Najpierw sklep wysyła konsolę do „dostawcy”, a ten dopiero do serwisu. Gdy sprzęt zostanie naprawiony, powrót wygląda podobnie. Zacytuję słowa zawarte w ostatnim mailu odnośnie mojego pytania dotyczącego długiego czasu dostarczenia Switcha:
 
Ponieważ została wysłana do dostawcy a dostawca ją musi przesłać do Media Markt.
Musimy odesłać reklamację tej firmie która złożyła reklamację.
Pan nie ma wyboru, musi ją pan reklamować tam gdzie ją kupił, ale Media Markt ma wybór – dodam od siebie, że to Media Markt wybiera czy wyśle sprzęt do „dostawcy” czy od razu to serwisu.

 
Dziwi mnie taki stan rzeczy tym bardziej, że produkty Nintendo są dostępne w Polsce od dłuższego czasu, a premiera Switcha z pewnością zwiększyła liczbę użytkowników sprzętu spółki. Współczuję klientom, którzy trafili na wadliwe baterie albo lewego Joy-Cona z problemem. Jeśli oczekiwanie na produkt znajdujący się w serwisie ma wyglądać zawsze w ten sposób, to ja podziękuję Nintendo w przyszłości.



  • Bo dotychczas ich sprzętów nie trzeba było reklamować. Switch został zrobiony wyjątkowo szybko (po przedwczesnej porażce Wii U musieli opracować Switcha najszybciej jak mogli) wiec nic dziwnego, że były drobne problemy

  • ANUBIS

    Zaraz zaraz, sklep wysłał ją gwarancji producenta to niby dlaczego użytkownik nie może ? Coś mi się wydaje że bzdurne gadanie bo na bank można bez problemu. A oddawanie sprzętu do sprzedawcy żeby wysłali na gwarancję bo samemu się nie chce to szczyt lamerstwa.

  • mickey93

    dziwię się że narzekasz na Nintendo skoro obecnie coraz więcej sprzętu ma podobną drogę serwisową. jeżeli coś komuś byś chciał zarzucić to na siłę MM
    ja obecnie w taki sposób serwisuję aparat nikona i wygląda to podobnie, (reklamacja w sklepie, sklep wysyła do dystrybutora który wysyła do serwisu w Czechach, tyle że ja widzę dokładnie gdzie jest mój sprzęt )

  • Lukas

    Tyle razy oddawałem sprzet do MM, zaznaczałem, że interesuje mnie naprawa, wymiana lub gotówka. Grzecznie czekałem 30dni, po czym szedłem do sklepu i informowałem, że mineło 30 dni z powodu braku informacji ze sklepu mój wniosek został przyjęty przez nich i wybieram gotówke i wtedy albo kupowałem nowy sprzęt, albo wychodziłem z gotówką. Nigdy problemu nie było, nawet przy sprzęcie za pare tysi. Wina autora, że nie zna się na swoich prawach i obwinia za to każdego, tylko nie siebie

  • Dwie sprawy:

    1. Staraj się kupować sprzęt w sklepach, gdzie możesz oddać w ciągu 2 tygodni jeśli coś będzie nie tak. W takim czasie spokojnie sprawdzisz konsolę, a potem bez korzystania z gwarancji oddasz lub wymienisz na nową sztukę.

    2. Czy Switch nie ma gwarancji Door to Door?

    • ooBA7MANoo

      14 dni na zwrot tylko przy zakupie przez internet. Tak mówi ustawa

      • Masz rację, ale porządne sklepy dają taką możliwość również przy zakupie lokalnym 😉

        • Mariusz Stryczek

          Po czym sprzęt trafia na półkę i kupujesz używany przez kogoś sprzęt.

  • Shevson

    Mam jedno pytanie do całego tematu – kto do jasnej ciasnej kupuje cokolwiek w Mediamarkcie?!?!?! Nie kupiłem żadnego sprzętu elektronicznego od 10 lat w żadnym z wielkich marketów z elektroniką i niedosc ze wszystko działa jak należy to nawet w przypadku jakichkolwiek reklamacji nigdy nie miałem żadnego problemu (ok raz, z morele, którzy też jak tylko się za bardzo rozrosli to od razu syf się zrobił). Srsly, już wolę miec proces reklamacji ze sklepikiem w Chinach na Ali czy innym niż w tych wielkich sieciowach… to jest czysty masochizm.

    • ooBA7MANoo

      Widzisz ty nie kupujesz a ja i cała masa narodu robi tam zakupy. Nigdy nie ma miejsca żeby zaparkować pod każdym MM w Warszawie. Jeśli chodzi o mnie jest to najlepszy sklep razem z Saturnem bo MM i Saturn to jedno i to samo.

      • mickey93

        kupuje czy chodzą się bawić tym co jest na wystawie?

  • naye666

    W skrócie;
    Autor tekstu dał ciała – skorzystał z Gwarancji producenta zamiast z przepisów Ustawy i kodeksu cywilnego co do rękojmi:
    Wtedy sklep miałby 14 dni na odpowiedź, a do wyboru byłby już na wstępie zwrot gotówki lub wymiana sprzętu na nowy;
    Zamiast tego wybrano najdłuższą i najbardziej upierdliwą drogę reklamacji jaką jest gwarancja producenta;
    ODRADZAM korzystania z tego rodzaju gwarancji, chyba że już nie ma na to wyjścia;

    Mediamarkt nie ma nic do gwarancji producenta, robi tylko za pośrednika, który ma dostarczyć towar;
    Gdyby skorzystano z rękojmi sklepu to Mediamarkt musiałby się zmęczyć w tej sprawie;

    Nauczka na przyłość dla Autora 🙂

    • Zapewne tak, może ktoś również skorzysta na tym 😉

    • as007

      Jedyna gwarancja która działa to ta od Apple. Trzy razy reklamowałem urządzenie w Cortlandzie i nie było nigdy problemów.

      • BuKoX

        Trzy razy korzystałeś z gwarancji Apple? Sprzęt za taką kasę i tak często się psuje? Szok!

        • Adrian Kijek

          Jak to u wiekszosci przyklad note 7 za taka kase a wybuchal to sa tylko urzadzenia moze sie zdarzyc ze sie cos zepsuje !

        • as007

          Tak, dwa razy iPhone i raz iPad. iPad wymieniony od razu na nowy, a w iPhone za pierwszym razem został wymieniony TiD, a za drugim razem padła bateria i wymienili na nowy.

        • Tak samo serwis Microsoftu – dwa razy reklamowałem x360 i zero problemów. Składałem też reklamacje w Lenovo (padł dysk SSHD w laptopie) i choć ludzie na nich narzekają to sam kontakt był bardzo dobry.

    • mickey93

      rękojmia działa jak towar ma wady od nowości, jak coś padnie ci po pól roku to na rękojmie nie masz szans

      • Fabiopirat

        Nieprawda. Rękoma trwa dwa lata. Natomiast albo korzysta się z rękojmi albo gwarancji.

    • ANUBIS

      Sklep na 14 dni na odpowiedź ale na naprawę wtedy można nawet czekać miesiącami bo w ustawie jest tylko mowa o tym jednym terminie. I żądać sobie można, ale z uwagi że koszt wymiany jest zbyt wysoki w stosunku do kosztów naprawy, można zaproponować naprawę. Jak się klient nie zgadza to zwrot bez naprawy i do widzenia.
      Nie ma tak łatwo jak myślicie

      • Fabiopirat

        I tu się mylisz. Po tygodniu wystarczyło udać się do rzecznika praw konsumenta. Ja podobną sprawę miałem np. z drogimi butami. Tyle dowiedziałem się od Rzecznika, do tego napisał dwa pisma i sklep w podskokach zrobił wszystko tak, jak wygląda na zachodzie a nie naszej kochanej Polsce.

        • ANUBIS

          Podaj przepis

          • Fabiopirat

            Na ch… mi przepis? Wystarczy, że było pismo od rzecznika. 14 dni jest także na naprawdę a nie na stwierdzenie usterki.

          • ANUBIS

            Na to że pleciesz bzdury nie z tej ziemi. To że pomógł list od rzecznika to się ciesz że się osrali i zrobili co pisał albo taki gest żebyś się odczepił i i nie zawracał im dupy.
            Nie ma żadnego przepisu na czas naprawy, wyłącznie na ustosunkowanie się do żądań.
            Jak uważasz inaczej to daj przepis i się nie ośmieszaj

          • Fabiopirat

            Tak tak. I działa to wszędzie. Ja nie musze się ośmieszać. Ważne że wygrywam i pokazuje sklepom, że się ruchać nie dam. A jak ktoś inny daje się w d… ruchać to już jego sprawa. To co dzieje się w Polsce jest niepojęte. Na zachodzie klienta traktuje się z szacunkiem.

          • ANUBIS

            Nie musisz bo już to zrobiłeś. Czyli nieważne że nie masz racji, ważne że masz na dzielni szacun że wycwaniaczyłeś coś. Masz rację, w Polsce dzieją się rzeczy niepojęte bo zdziczałe Janusze byznesu kombinują jak mogą. Na zachodzie szacunek jest w obie strony. W Polsce plebs jak idzie do sklepu próbuje się dowartościować gnojąc kogo się da, bo z wiochy wielki Pan wyszedł na miasto i trza się pokazać

          • Fabiopirat

            Napiszę to jeszcze raz, bo nie dotarło – to, że dajesz się ruchać w dupę, to już twoja sprawa. Nic mi do tego.

          • ANUBIS

            Ojoj idź pochwał się pod blokiem jaki to cwaniak jesteś bo zaburaczyleś w sklepie. Typowo polskie zachowanie, dlatego w tym kraju sami złodzieje i cwaniaki i nic nie wychodzi bo każdy tylko myśli jak zakombinować dla siebie

          • Ciekawe czy jak Ci padnie sprzęt za kilkaset zł to czy machniesz ręką bo przecież nie będziesz cwaniakował itd – Jakie cwaniakowanie – sprzęt powinien działać przynajmniej te dwa lata. Mało tego – unia już się bierze za firmy cwaniakujące i projektujące urządzenia tak aby się popsuły same po gwarancji – takie praktyki stosuje dużo producentów i to jest ruchanie w dupe klienta a nie to o czym Ty piszesz i mi sie nie mieści w głowie

          • Fabiopirat

            Dobrze to ująłeś – typowe polskie zachowanie… od strony sprzedawców. Sprzedać a potem spierdalaj. Wywiązywać się z reklamacji i rękojmi to tylko z prawnikiem lub rzecznikiem. Ale na szczęście świadomość Polaków się zmienia i co raz więcej ludzi zna swoje prawa. A takie sprzedawczyki jak ty (co myślisz, że nie wiem iż masz podrzędny sklepik) idą z Torbami. No i….to, że dajesz ruchać się w dupę nie upoważnia cię do tego, aby inni to robili. Narka kretynie. I uważaj na ten swój lombardzik…

          • ANUBIS

            O widzę że tworzy się nawet już historia mojego życia. No słucham, to kim jeszcze jestem i co w życiu robię? Pewnie dowiem się paru niewiadomych w moim życiu. Może jakaś zagadke wszechświata uda ci się nawet rozwiązać detektywie?

          • Ale to tak działa. Na grzyba chłopak ma Ci to udowadniac szukajac przepisów. Ja kiedyś składałem reklamacje w MM na MP3. Po 3 tygodniach i braku jakiejkolwiek odpowiedzi – przedłużenia okresu na naprawe – popełnili błąd bo mogą zrobić przedłużke ale muszą klienta poinformować – poszedłem do sklepu i dostałęm zwrot gotówki mimo że za te same pieniądze mogłem już sobie kupić dwa razy pojemniejszą i z radiem – czyli znacznie lepszy model 🙂

          • ANUBIS

            Skoro uważa że tak jest, to chyba każdy normalny człowiek poparłby swoje zdanie dowodami ? Także czekam, bo argument „bo tak jest” raczej nie jest mocny

          • ale przeciez ja napisałem cały przebieg mojej sprawy – miałem zrobic nagranie video czy audio i je udostepnic bo Ty nie wierzysz czy o co chodzi?

          • ANUBIS

            Ale mnie nie obchodzi jeden przypadek który nie jest regułą. Mówisz że tak to działa, więc znaczy to że jest na to jakiś przepis. Chciałbym go poznać bo uważam że nie istnieje, a że sprawę masz załatwiana pozytywnie to tylko i wyłącznie dobry gest sprzedawcy

          • Szukanie w google takie trudne? Linki są w komentarzach moderowane i odrzucane wraz z komentarzem więc musisz sobie poszukać

            To nie dobra wola sprzedawcy tylko przegapienie ustawowych 14 dni na kontakt ze mną

          • ANUBIS

            Nigdzie nie neguję 14 dniowego terminu na kontakt, oczywiście jeżeli są spełnione wszystkie reguły. Ale pokaż mi proszę, bo nie mogę się o to doprosić, na przykład gdzie jest mowa że w ciągu tych 14 dni sprzęt musi być naprawiony. A tak na marginesie Ci powiem, że pewnie nawet nie wiesz jakie warunki muszą być spełnione aby sprzedawcą musiał się bać tego 14 dniowego terminu

  • stark2991

    Też mam wrażenie że ten hejt powinien polecieć głównie w stronę MM. Tak to wygląda w naszym kraju, że jedyną metodą by naprawić sprzęt w miarę cywilizowany sposób to wysyłka bezpośrednio do serwisu. Co czytam o jakichś problemach to mają swoje źródło właśnie w sklepie.

    • Jasna w tej konkretnej sytuacji najbardziej zawaliło Media Markt, ale to dystrybutor Nintendo Polska stoi za organizacją reklamacji w Polsce. Niestety w Polsce nie można reklamować sprzętu Nintendo prost w serwisie, a to już jest duży zarzut dla Nintendo Polska.

      • naye666

        Nie kolego – najbardziej to zawaliłeś Ty…

        • Faktycznie może źle wybrałem, ale jak już wybrałem – tak jak robi to większość ludzi, to niech ta gwarancja producenta przebiega w jakiś cywilizowany sposób. To, że ktoś wybiera taką opcję, nie oznacza, że to ma trwać w sposób opisany wyżej. Kilka razy oddawałem różne rzeczy na gwarancję producencką i za każdym razem byłem zadowolony z jakości obsługi klienta. Nie broń MM i Nintendo Polska – bo ja tu opisuję proces obsługi klienta związany z gwarancją, a to że klient ma na początku wybór to jest zupełnie inna kwestia.

    • naye666

      MM nie jest tu nic winne – To Autor dał „dupy”, że nie skorzystał z przysługujących mu praw – więc czemu psy wieszać na sklep?

      • stark2991

        Jak rozumiem chodzi Ci o rękojmię? Nie masz obowiązku z niej skorzystać.

        • naye666

          A możesz mi wyjaśnić czemu miałbyś z niej nie skorzystać skoro jest korzystniejsza dla polskiego konsumenta? bo trochę nie rozumiem Twojego wpisu;

          • stark2991

            Wystarczy, że wiele osób nawet nie wie o jej istnieniu lub nie wie jak z niej skorzystać. Prościej jest po prostu oddać do sklepu, co wiele osób robi. A dlaczego autor wybrał drugą drogę – jego pytaj.

      • Nie widzę jednak powodów bronienia sklepu, który jak już wybrałem tę opcję (bo mam do tego takie samo prawo) postępował w ramach obsługi klienta fatalnie.

    • Patryk PowerUser

      Ja zawsze odsyłam sprzęt do producenta – tak miałem z Lumią 930, Samsungiem Galaxy S6 (bateria), HTC 8X i Lenovo y50-70. I mam bardzo dobre porównanie.

      Lumię 930 oddałem w serwisie producenta w poniedziałek po południu. We wtorek rano wiedziałem co jest zepsute (ekran odklejony, czujniki światła do wymiany) i info, że wysłano do Warszawy. W piątek po południu odebrałem naprawiony, działający sprzęt.

      HTC 8X oddawałem do salonu T-Mobile, gdyż nie miałem na miejscu godnego polecenia serwisu HTC. Telefon trafiał do Regenersis, ale nie było źle. Przeważnie temat tyczył się portu usb czy portu słuchawkowego. Dwie naprawy zrealizowane w ciągu 10 dni roboczych. Nawet tylną obudowę wymienili za darmo. 🙂

      Jeżeli chodzi o Samsunga to po prostu za każdym razem wypinali się na mnie w serwisie. Według nich bateria trzymająca 6h, gdy telefon jest w stanie spoczynku jest ok. Skorzystałem z rękojmi i dostałem nowy telefon od Saturna, który od razu sprzedałem. Od października 2016 posiadam iPhone 7 i jedyne, do czego mogę się przyczepić to oryginalny case Apple, który mi się połamał, ale to jest sprawa mocno podrzędna.

      Z Lenovo mam najgorsze wspomnienia. Przez 20 miesięcy użytkowania sprzętu (czas od daty zakupu), 4 miesiące laptop był w serwisie. A to klawiatura, a to po serwisie przestały działać głośniki. Najgorsze było jak padła matryca. Pierwsza wizyta skończyła się podłączeniem taśmy (podobno się odłączyła od płyty głównej). Jak już padła na amen to czekałem 3 tygodnie na uwzględnienie reklamacji. Konsultanci w tej firmie to jest jakaś porażka, nie potrafią czytać ze zrozumieniem i co chwila wymyślają jakieś inne problemy zamiast zająć się tym najważniejszym. Zasłaniają się „oczekiwaniem na decyzję kierownictwa”. W końcu napisałem do działu PR i sprzęt został naprawiony. Wymienili wszystkie obudowy, wyczyścili laptopa, wymienili pasty, itd. Więcej maili i telefonów wykonałem niż to było warte. Za miesiąc MacBook Pro.

      Konkluzja jest taka, że nawet jak wyślesz sprzęt bezpośrednio do serwisu to rezultat reklamacji to jest rzut monetą. Jak widać w przytoczonych przeze mnie przykładach to nawet zależy od firmy (jakoś serwisy obsługujące Lumie i HTC wywiązały się z zadania). Samsunga omijam szerokim łukiem, Lenovo też będę musiał. W takich przypadkach tylko rękojmia, ale i tak sklep będzie wymuszał naprawę.

      • stark2991

        Ja na razie tylko raz wysyłałem telefon do serwisu na własną rękę. Padł mi głośnik miesiąc przed końcem gwarancji. Wymienili oba, telefon miałem 5 dni po wysłaniu. Wcześniej miałem naprawiane komórki SE w Regenersis, ale zawsze oddawałem do salonu/komisu – oprócz długiego czasu oczekiwania nie było problemów.
        Samsung nie jest aż tak zły, ich serwis w Piasecznie cieszy się raczej pozytywną opinią, jak jest coś ewidentnie nie tak to wymieniają – np. ekrany. Kwestia konkretnego przypadku.
        A o lenovo sam słyszałem że ich serwis to dramat, w szczególności laptopy 🙂

        • Patryk PowerUser

          Co do lenovo to tylko IdeaPad jest taki słaby. ThinkPad już ma się dobrze – to jest seria do korpolaptopów, więc się nie dziwię. 😀 Samsunga wezmę pod uwagę jak kiedyś będę stacjonarkę składał – mam na myśli SSD.

  • tiomor

    Ale ale, tak wygląda serwis prawie każdego sprzętu w Polsce :>

    Podstawowy błąd to oddawanie do pośrednika. Przez to termin naprawi potrafi wystrzelić w kosmos.

  • Rincewind

    Jak na mój gust to MM dało dupy a nie Nintendo

    • Tak, ale Nintendo mogłoby poprawić warunki serwisowania w Polsce i umożliwić klientowi wysłanie wadliwego produktu bezpośrednio do serwisu. Jeśli nie, to mogliby chociaż poprawić komunikację ze sklepami typu Media Markt…

      • Rincewind

        Co do komunikacji to ja bym jednak zaczerpnął języka z kimś z kto oddał na gwarancję w innym sklepie, potem oceniał.

      • stark2991

        Po co mają poprawiać serwis w kraju, gdzie ich produkt kupiła garstka osób? 🙂

        • Z moich informacji wynika, że Switch sprzedał się rekordowo jak na Nintendo w Polsce… 😛 dokładnych danych nie znam ;p

          • ooBA7MANoo

            Rekordowo, ale to dalej garstka

    • naye666

      MM nie jest tu nic winne – To Autor dał „dupy”, że nie skorzystał z przysługujących mu praw;

      • Fabiopirat

        Dokładnie!

  • maxiges

    Nie wiem czego piszący tego artykułu się spodziewał po reklamacji sprzętu przez firmę trzecią. Proces reklamacji wygląda tak. Oddajesz sprzęt w punkcie A (oni mają 2 tyg. na dostarczenie sprzętu do producenta)

    producent B ma kolejne 2 tygodnie jeżeli sprzęt jest i da się naprawić na terenie kraju. Oznacza to tyle, że części nie muszą być ściągane z zagranicy. Jeżeli cokolwiek jest robione to producent ma, aż 4 tygodnie na naprawę i odesłanie sprzętu do punktu A.

    Oznacza to tyle, że reklamujące u dystrybutora można oczekiwać na zwrot sprzętu nawet do 6 tygodni. Dlatego taki x-kom radzi reklamować bezpośrednio u producenta jeżeli jest opcja door-to-door

    • Niestety jedyną możliwością reklamowania sprzętu Nintendo w Polsce jest reklamacja w sklepie. To sklep wybiera czy wyśle produkt bezpośrednio do serwisu, czy przez pośrednika, klient nie ma na to żadnego wpływu. Gdybym miał wybór, to bez wahania sam bym wysłał Switcha do serwisu, ale jest to niemożliwe. Takie są warunki serwisowania Nintendo w Polsce.

      • naye666

        Bzdury gadasz panie 🙂 to TY jako konsument decydujesz z jakiego uprawnienia korzystasz.

        • Bzdury gadasz panie, nie znasz się na przepisach wiec nie wypowiadaj się na ten temat.

          • naye666

            panie – obcuje z tymi przepisami na codzien, nie zgrywaj znawcy jak to polaczek ma w zwyczaju i predzej sobie jadro odetnie niz przyzna, ze nie ma racja; poczytaj, zrozum, wroc; nawet przepraszac nie musisz bo byc pewnie wtedy na miejscu umarl;

          • ooBA7MANoo

            Jeszcze raz tylko po Polsku

          • naye666

            Zapuść sobie translator jak masz problem;

          • panie – pracuję z tymi przepisami od lat i nie gadaj bzdur, widać że teraz łapią do roboty kogo popadnie.

  • 996066 app

    Nintendo switch chodzi na Androidzie? Czy z
    jakiego innego powodu to się tutaj znajduje? Gorzkie żale niezadowolonego klienta? Jam mi się nie spodoba naprawa samochodu w warsztacie i to opiszę to też tutaj może zostać opublikowane?
    Nie rozumiem sensu umieszczania artykułu takim treści na tej stronie :/

    • Tomasz

      Bardzo ciekawy artykuł. I nie wiem, czemu bez sensownie sie czepasz!

      • 996066 app

        Nie wnikam czy sielawy czy nie ale ludzie mają od groma problemów z reklamacjami przeróżnych rzeczy, począwszy od telewizorów, lodówek a na kosiarkach skończywszy, ale nie oznacza to, że forum poświęcone Androidowi jest odpowiednim miejscem na dzielenie się tego typu historiami. O tym że sklepy i producenci lecą w balona wiadomo nie od dzisiaj i historii tego typu są setki w sieci.

        • Ferrin Elwicz

          Mi tam artykuł się podoba.

          • 996066 app

            Fajnie, jeżeli jesteś zadowolony mnie to nie przeszkadza, ale takie historie powinny znaleźć się na forum w jakimś dziale poświęconym innym urządzeniom, a nie na stronie głównej serwisu.

          • Łukasz Pająk

            Na jakiej podstawie to Ty decydujesz, co powinno znaleźć się na głównej stronie tego portalu? Z tego, co się orientuję to nie masz żadnych udziałów, a jak byś miał to z pewnością nie awanturowałbyś się na Disqussie. Tytuł tego artykułu wyraźnie wskazuje o czym jest, więc skoro Cię nie zainteresował to nie widzę potrzeby, abyś w niego wchodził. Też do każdego Komputronika wchodzisz i mówisz im, że nie powinni sprzedawać rzeczy ogrodowych?

          • 996066 app

            Jeżeli tylko znajdziesz mi Komputronik sprzedający rzeczy ogrodowe to będę pierwszym, który napiszę e-mail z pytaniem czy to aby na pewno odpowiedni sklep na tego typu artykułu.
            A teraz już na poważnie odcinając się od twojej beznadziejnej retoryki – nie stwierdzam, że jestem osobą decydującą w tym jakiego typu artykuły powinny się pojawiać, moim celem było poddanie w wątpliwość czy akurat artykuł tej treści jest odpowiednim jaki powinien pojawić się na łamach strony głównej tego serwisu.

            Rozumiem również w pewnym stopniu argumentację autora, jednak po przeczytaniu jego wiadomości według mnie jeżeli chciał podzielić się doświadczeniami o takim urządzeniu ku poinformowaniu zainteresowanych to powinien zamieścić taki artykuł na forum czy stronie poświęconej Nintendo Switch, gdzie owo grono ww. zainteresowanych będzie zdecydowanie większe dzięki czemu wartość zarówno i formacyjna jak i edukacyjna artykułu również będzie zdecydowanie większa.

            Ludzie zainteresowani Nintendo Switch nie będą szukać informacji o tej konsoli na forum Android.

          • Będą za to szukali takiej informacji w Google, które przekieruje ich tutaj, więc ostatni argument totalnie nie trafiony, zresztą z poprzednimi też się nie zgadzam, moja opinia wyżej.

          • 996066 app

            Więc „proponuje” zacząć umieszczać informacje sportowe, może ktoś zainteresowany trafi dzięki temu na ten serwis.

            W dalszym ciągu śmiem twierdzić, że news ten umieszczony w miejscu spełnił by więcej właściwości informacyjnych dla osób naprawdę zainteresowanych tematem.

          • Łukasz Pająk

            Nie jesteśmy zainteresowani informacjami sportowymi, ale od czasu do czasu też i one się u nas pojawiały.

          • Łukasz Pająk

            W takim razie zajrzyj do oferty Komputronika ;).
            Rozumiem Twoje wątpliwości, ale już wiele razy je objaśnialiśmy i można całość sprowadzić to stwierdzenia: „Nie interesuje Cię dany artykuł, nie musisz w niego wchodzić i czytać”.
            Ludzie zainteresowani Nintendo Switch szukają informacji w Google, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby trafili również do nas.

      • ooBA7MANoo

        Jak to polaczek się czepia wszystkiego. Za wszelką cenę chce udowodnić że jest mądrzejszy od całego świata, a w efekcie końcowym wychodzi na kretyna i hipokrytę. Potem sobie myśli, – ale ja fajny jestem, ale mu powiedziałam.
        Taki lisek chytrusek, Polaczek. Artykuł bardzo dobry. Sam pewnie zachowałbym się tak jak autor.

    • Niejednokrotnie wspominaliśmy, że na ACP będą pojawiały się teksty nie tylko dotyczące Androida. Po drugie Nintendo Switch to jakby nie patrzeć urządzenie mobilne – swoją drogą były plany, aby chodziło właśnie na Androidzie. Po trzecie – owszem, ogólnie w Internecie można znaleźć wiele informacji na temat reklamacji różnego rodzaju sprzętu wielu marek. Jednak nie ma totalnie żadnych informacji na temat reklamowania produktów Nintendo w Polsce, a klientów firmy w naszym kraju przybywa.

      • Tomasz

        Typowa maruda, piszesz coś ciekawego… Ale i tak się zasapie 🙂 czemu? Bo tak;).