Flagowce są za drogie – porównanie polskich cen najnowszych smartfonów

mm Adam Lulek Artykuły 2017-05-16

Od kilku lat ceny smartfonów sukcesywnie idą w górę. Jeszcze 2-3 lata temu bariera 2999 zł za flagowca wydawała się nie do przekroczenia. Jednak w pierwszej kolejności Samsung i Apple pokazały, że nie znają granic. Firmy te udowodniły, że klienci są wstanie wydać bardzo dużo na najnowszy sprzęt. W związku z tym kolejne bariery będą łamane w najbliższej przyszłości. Niedługo premiera nowego iPhone’a, a już w tej chwili największe portale zajmujące się branżą urządzeń mobilnych piszą, że flagowiec będzie kosztował ponad 1000 dolarów! W Polsce możemy zatem spodziewać się ceny w okolicach 4500 do nawet 5000 zł za lepszy wariant.
 
Za taki stan rzeczy można „obwiniać” coraz nowsze podzespoły, których wyprodukowanie kosztuje. Producenci chwalą się „bajerami” windując przy tym cenę, jaką muszą zapłacić za nie nabywcy. Ponadto przedsiębiorstwa bardzo agresywnie próbują zwiększać marże, a co za tym idzie – przychody i w konsekwencji zyski. Ewentualny spadek czy stagnacja tych danych lub pojawienie się straty to dla inwestorów giełdowych „wielka katastrofa”. Niestety ostatecznie najbardziej cierpią na tym klienci.
 
Za liderami cenowymi podążają nieśmiało inne przedsiębiorstwa takie jak LG, HTC czy Sony, którym również zamarzyły się wysokie marże, a których wyniki finansowe mocno odbiegają od pożądanych. Ceny flagowców tych spółek już w tej chwili przekraczają 3000 zł. Przyjrzyjmy się zatem ile klienci musieli zapłacić lub zapłacą za tegoroczne flagowce w dniu premiery w Polsce:
 

  • Samsung Galaxy S8+ – 3999 zł
  • Samsung Galaxy S8 – 3499 zł
  • LG G6 – 3299 zł
  • Huawei P10 Plus – 3299 zł
  • HTC U11 – 3249 zł
  • Sony Xperia XZ Premium – 3199 zł
  • BlackBerry KEYone – 2999 zł
  • Huawei P10 – 2699 zł

 
Warto dodać, że w tym roku zobaczyliśmy także Xiaomi Mi 6, który w Chinach w najtańszej wersji kosztuje 2499 juanów czyli około 1450 zł. Niedługo zostanie zaprezentowany także OnePlus 5, a jego cena ma wynosić $449, czyli około 1700 zł.
 
Powtórzę więc raz jeszcze – do 2014 roku, cena 2999 zł za flagowiec danej firmy wydawała się bardzo wysoka. Jednak granicy tej żaden producent (nie wliczając Apple) nie chciał wtedy przekraczać. Jest to wartość za jaką można kupić całkiem dobrego laptopa albo dobry telewizor. Koszt alternatywny jest zatem bardzo duży. Przyjrzyjmy się zatem jak ceny przykładowych topowych smartfonów kształtowały się kilka lat temu:
 

  • Samsung Galaxy S5 i Note 4 w dniu premiery kosztowały 2999 zł, z kolei Galaxy S4 2899 zł
  • LG G3 kosztował na wstępie 2199 zł, LG G4 już 2599 zł
  • Sony Xperię Z2 można było dostać za 2799 zł, Xperię Z3 za 2899 zł

 
Całe szczęście istnieją jeszcze alternatywne chińskie firmy jak np. Xiaomi. Producent ten wchodzi powoli na polski rynek poprzez dystrybutorów takich jak x-kom czy Euro RTV AGD. Niestety nie od razu klienci mogą kupić najnowsze flagowce tej firmy w tych sklepach, a ich ceny są o kilkaset złotych droższe, niż w przypadku sprowadzenia smartfonu na własną rękę z Chin. Warto tutaj również zwrócić uwagę na fakt, że w przypadku chińskich flagowców również mamy do czynienia ze wzrostem cen, jednak nie tak szybkim i dynamicznym jak w przypadku wcześniej wymienionych producentów. Różnica za sprzęt który w teorii i na papierze ma podobne parametry sięga w tej chwili nawet dwóch tysięcy złotych! Wydaje mi się że w ciągu następnego roku może być ona jeszcze większa.





x