Wszystkie dzisiejsze „żarty” Google w jednym miejscu – które powinny wejść w życie?

Łukasz Pająk Artykuły 2017-04-01

Żarty primaaprilisowe to tradycja kultywowana przez wiele firm, ale przede wszystkim przez Google, które 1 kwietnia przedstawia nam nie jeden, a zestaw ciekawostek. W tym roku nie jest inaczej i przyjrzyjmy się, co takiego amerykański gigant wymyślił z okazji dzisiejszego święta.

Pierwszy żart już poznaliście za sprawą porannego wpisu Kamila. Oczywiście mowa o zamianie map Google w grę Ms. Pacmap. Jednak to nie jest nic nowego, gdyż już wcześniej Amerykanie aktywowali tę funkcję w swojej aplikacji. Tym sposobem przyjrzyjmy się czemuś naprawdę nowemu.

Google Gnome

Podoba Wam się Google Assistant oraz akcesorium Home? Amerykanie pomyśleli, że można również stworzyć odpowiednika, który zagości w ogrodach jako imitacja krasnala. Efekt możecie ocenić sami oglądając powyższą reklamę.

 

Kolonizacja Marsa

Zarówno Waze jak i chmura Google rozszerzają swoją funkcjonalność na planetę mającą potencjalnie zastąpić nam Ziemię. Aplikacja ostrzega przed burzami piaskowymi, a usługa pozwala przenosić swoje dane pomiędzy czerwoną i niebieską planetą. Zainteresowani?

Google Wind

Z czego znana jest Holandia? Oczywiście ze swojej tolerancji, ale również z wielkich farm wiatraków. Amerykański oddział Google postanowił je wykorzystać i spiąć wszystkie w jedną sieć. Łącząc ten fakt ze znajomością zachowań pogodowych można zdalnie „przepędzić” deszcz  i regulować temperaturę.

 

Haptic Helpers

Jak urozmaicić doznania płynące z wirtualnej rzeczywistości? Oczywiście jeszcze bardziej oszukać nasze zmysły. O ile wzrok i słuch już skutecznie myślą, że są gdzieś indziej to co z zapachami czy też dotykiem? Znowu pojawia się Google. Planując wizytę w wirtualnej rzeczywistości możemy na konkretną godzinę „zamówić” pomocnika, który sprawi, że… pod każdym względem oszukamy mózg i przeniesiemy się zupełnie gdzieś indziej.

 

Klawiatura bąbelkowa (!)

Klawiatura dla pracowników biurowych zapewne kojarzy się przede wszystkim ze stresem i nudnym zajęciem. W takim razie czemu klawiszy nie zamienić na strzelającą folię bąbelkową? To kolejny pomysł Amerykanów na przyciągnięcie uwagi. Wystarczy na taśmie przebić odpowiednie miejsca i tak przygotowaną folię wprowadzić do „skanera”. Tak, to Japończyków pomysł.

Niewątpliwie ostatni pomysł jest „alternatywą” dla zeszłorocznego, gdyż również japoński oddział Google pomyślał o nietypowej klawiaturze. Ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że w zeszłym roku Amerykanie jakoś bardziej się postarali przy wymyślaniu żartów. Jeśli ich nie pamiętacie to przypomnicie sobie klikając następujący link: Klik! Dodatkowo znajdziecie w tym wpisie żarty innych firm, o których dzisiaj po prostu nie słychać. Lenovo ma wskrzesić serię RAZR (nie wiadomo czy to żart), OnePlus wydaje napój energetyczny i kilka nudnych kłamstewek. Jednak może Wy spotkaliście się z ciekawym żartym z okazji Prima Aprillis związanym z mobilnym rynkiem lub ogólnie technologią?

 

źródło: Venturebeat






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x