Podsumowanie MWC – zwycięzcy, zaskoczenia i najwięksi przegrani

Łukasz Pająk Artykuły 2017-03-04

Już zapewne doskonale wiecie, że tegoroczna edycja Mobile World Congress się skończyła. Barcelońskie targi uważane są za jedne z najważniejszych, więc większość producentów chce pokazać się z najlepszej strony. Inni wolą stworzyć własne wielkie wydarzenia tak jak na przykład Samsung, którego konferencja po prostu gdzieś zginęła w natłoku innych nowości.

Jeśli uważacie, że zapomnieliście o jakiejś ważnej premierze to wszelkie nowości związane z Mobile World Congress znajdziecie pod następującym linkiem: Klik!

Wygrało LG, ale z pewnym niedosytem

Międzynarodowa komisja handlowa zrzeszająca wszystkich operatorów w postaci GSMA uznała, że najlepszym smartfonem targów jest Sony Xperia XZ Premium. Niestety, ale nie mogę się z tym zgodzić. Innowacji jest ewidentnie za mało. Snapdragon 835 robi wrażenie, ale wyrosłem z przerostu mocy obliczeniowej. Mimo wszystko G6 na pewno jest mniej wydajnym urządzeniem, pomimo że firma zapewnia, co innego. Drugi element wyróżniający japoński model to wyświetlacz 4K. Ja jednak stawiam na propozycję LG, która zdecydowanie lepiej wypełnia frontową powierzchnię i jest czymś więcej niż tylko skokiem na cyferki. W przypadku Sony wręcz niezrozumiałym skokiem, gdyż firma do dzisiaj nie odpowiedziała mi na pytanie, czy są zainteresowani VR. Ostatnia nowość w topowej Xperii to moduł aparatu z wyróżniającym się slow-motion. Nie pamiętam, kiedy ostatnio korzystałem z tego trybu w swoim smartfonie i wątpię, żeby aż 960 klatek na sekundę miało mnie do tego przekonać.

Jednak wróćmy do LG. G6, jak wspomniałem, przekonał mnie wyjątkowym wyświetlaczem, ale też dopracowaniem, o którym firma wspomina na każdym kroku. Widać to w przedstawionym niedawno przez JerryRigEverything filmie. Nagłówkowy niedosyt? Oczywiście fakt, że europejczycy otrzymają najbardziej zubożoną wersję bez bezprzewodowego ładowania oraz przede wszystkim bez zaawansowanego przetwornika audio.

 

Pozytywnie zaskoczyło mnie BlackBerry

BlackBerry KeyOne

Przed MWC nawet nie zwróciłem uwagę na to, że Kanadyjczycy również planują swoją konferencję. Jednak jak już poznałem nowości od „Jeżyny” to… chcę ich więcej. KEYone nie walczy o miano najwydajniejszego smartfonu czy też najlepszego na papierze. Podobnie jak w przypadku LG, tak i tutaj można zauważyć dopracowanie szczegółów. Nie mówiąc o zaawansowanej, fizycznej klawiaturze QWERTY, która robi wrażenie, ale w moim przypadku ma ona takie samo znaczenie jak slow-motion w Xperii XZ Premium. Jednak w tym wypadku zdaję sobie sprawę z tego, że to coś więcej niż tylko „bajer na chwilę”.

 

Negatywnie odbieram Nokię 3310

Zwroty w stylu „za mało Nokii 3310 w Nokii 3310” idealnie określają moje nastawienie, co do tego telefonu. Oczekiwano naprawdę wiele – w końcu pierwowzór musiał prawie osiągnąć pełnoletność, żeby doczekać się potomka. Jednak urządzenie z początku tysiąclecia było modelem topowym, prostym i przede wszystkim zaawansowanym jak na swoje czasy. Jego nowa odsłona to swego rodzaju parodia i dzisiaj 3310 może służyć przede wszystkim jako dodatkowy telefon dla ludzi sentymentalnych.

 

Przegrało Huawei

Chińczycy serią P8 bardzo mocno wybili się na świecie, szczególnie odmianą Lite, która wciąż jest niesamowicie popularna w Polsce. Następca popisał się aparatem, pod którym podpisała się Leica. Z kolei bazowy model P10 nie został drastycznie ulepszony względem zeszłorocznych propozycji. Ok, smartfon z dopiskiem Plus jest ciekawszy, ale to wciąż za mało i oczekiwałem czegoś więcej od trzeciego najpopularniejszego gracza na mobilnym rynku światowym.

 

Pozostałe premiery MWC w kilku słowach

Sony:

  • Xperia XZs – nie lubię jak producenci zmieniają jedną rzecz i oferują nowy model. Można było dać Snapdragona 821, można dać więcej pamięci operacyjnej, ale sam aparat?
  • seria Xperia XA1 – małe akumulatory + ciekawe boczne ramki, ale nad górą firma musi jeszcze popracować.

Nokia – modele 3, 5 i 6 prezentują się bardzo ciekawe, wciąż czekamy na flagową propozycję, która potwierdzi plany firmy. Zgadzam się w pełni z opinią Bartka i oczekuję, że Finowie godnie zastąpią Nexusy.

Lenovo – pamiętacie, że poznaliśmy Moto G5 i G5 Plus? Też szczerze mówiąc zapomniałem o tych smartfonach. Chińczycy po raz kolejny pokazali, że potrafią zrobić tanie modele, ale z atrakcyjną specyfikacją. Mimo wszystko nie wyróżniają się niczym szczególnym na tle chociażby Xiaomi.

Samsung – tablet i kontroler do Gear VR. Ciężko cokolwiek powiedzieć na temat tych urządzeń. Galaxy Tab S3 z S Penem z pewnością jest niemalże bezkonkurencyjny, gdyż na rynku zagrozić może mu głównie iPad Pro, który niedługo ma doczekać się odświeżonych i nowych wersji.

 

Na koniec pamiętajcie, że to tylko moje subiektywne podsumowanie i podobnego oczekuje od Was. Jak oceniacie tegoroczne targi MWC i poszczególne premiery?



x