Małe smartfony to przeżytek? Czeka ich podobny los, co klawiatury QWERTY?

Łukasz Pająk Android 2016-11-05

iphone-se-sony-xperia-compact

 

Pamiętacie czasy HTC HD2? Ewentualnie jeszcze wcześniejsze, gdy świat ujrzał jego poprzednika w postaci Touch HD? Wtedy tajwańska firma była uważana za jedną z najlepszych wśród producentów smartfonów i tylko BlackBerry mogło z nimi konkurować. Jednak skupmy się na powyższych dwóch modelach, które wyróżniała jedna cecha – w momencie prezentacji były uważane za ogromne, wręcz nienadające się do normalnego użytkowania.

 

Touch HD posiadał wyświetlacz o przekątnej 3,8-cala. Jego następca poszedł zdecydowanie dalej, gdyż zaproponował użytkownikom 4,3-calowy ekran. To były prawdziwe potwory, a dzisiaj? Są to maleństwa, które dla wielu osób nie nadają się do normalnego użytkowania. Co ciekawe to fakt, że też ze względu na rozmiar, ale za mały. Dzisiaj przeciętny rozmiar wyświetlacza w smartfonie to około 5 cali, czyli zdecydowanie więcej niż w przypadku olbrzymów sprzed prawie dekady.

 

apple-iphone-7-6-se-wyswietlacz-afera

 

Nawet firma, która za wszelką cenę nie pozwalała swoim fanom korzystać z większych niż 4-calowe urządzenia zrozumiała, że to już za mało. Mowa oczywiście o Apple, które razem z pojawieniem się iPhone’a 6 zaproponowało modele z 4,7- oraz 5,5-calowymi ekranami. Jednak w międzyczasie świat ujrzał smartfona z dopiskiem „SE”, który niejako powrócił do 4-calowych ekranów. Amerykanie podczas premiery pokazywali przeróżne statystyki, które mówiły wprost, że chętnych na małe smartfony jest od groma. Jednak mobilny rynek szybko to zweryfikował i jedynym krajem, w którym to urządzenie było w pewien sposób popularne były Chiny. Mimo wszystko i tak nie stanowiły czołówki.

 

apple iphone se premiera specyfikacja dane techniczne

 

Wielu analityków nie ma wątpliwości. Następcy dla iPhone’a SE nie ujrzymy, a to jest niemalże równoznaczne ze stwierdzeniem, że to koniec małych smartfonów. Nie da się ukryć, że nawet najnowszą Xperię X Compact, którą miałem okazję testować, ze swoim 4,6-calowym wyświetlaczem może czekać podobny los. Po prostu sprzedaż tego typu urządzeń maleje. Coraz więcej osób przekonuje się do zdecydowanie większych smartfonów.

 

sony_xperia_x_compact-55

 

Oczywiście nie ukrywam, że często jestem pytany o najlepsze urządzenie z maksymalnie 4,5-calowym wyświetlaczem. Dużego wyboru nie ma. Tak naprawdę tylko iPhone’y i Xperie z dopiskiem Compact są godne polecenia. Ok, często jestem pytany, ale to ewidentnie mały procent ze wszystkich tego typu próśb. Na pewno zdecydowanie rzadziej niż chociażby dwa lata temu.

 

sharp aquos crystal x

 

W takim razie czy to rzeczywiście koniec małych smartfonów? Na pewno małych wyświetlaczy. Jednak pojawia się światełko w tunelu. Kojarzycie smartfony Sharpa? Zapewne fani mobilnego rynku tak, ale osoby mniej obeznane w temacie powinny kojarzyć Xiaomi Mi Mix. Co łączy chińską i japońską firmę? Bezramkowe smartfony. To właśnie w nich widzę przyszłość dla małych telefonów komórkowych.

 

Xiaomi Mi MIx

 

Przykład chińskiego urządzenia pokazuje, że 6,4-calowy wyświetlacz można zamknąć w „typowej” 5,5-calowej obudowie. To teraz wyobraźcie sobie 5,5-calowy ekran tego typu. To wszystko kwestia ramek wokół niego. Według mnie ludzie szukają małych urządzeń, a nie małych wyświetlaczy i właśnie takie rozwiązanie może okazać się najlepsze. Oczywiście pojawiają się dwie obawy. Pierwsza z nich to komfort użytkowania. Przypadkowe dotknięcia panelu dotykowego wydają się nieodłączne przy bezramkowych smartfonach. Jednak to można w bardzo sprytny sposób ominąć – wystarczy jeden algorytm w oprogramowaniu.

 

xiaomi-mi-mix

 

Drugi problem to upadki, które w zdecydowanie większym stopniu mogą spowodować pęknięcie szkła. Czy w tej kwestii można jakoś poradzić? Etui? Być może, ale z racji, że nie jestem fanem takich rozwiązań to ja bym po prostu wyeliminował modne szkło 2,5D i zastosował ramki, które minimalnie wystawałyby ponad frontową powierzchnię. Oczywiście wciąż pozostają problemy z kamieniami i innymi wystającymi elementami.

 

mimix

 

Nie ma rozwiązań idealnych. Jednak ja mocno kibicuję wszelkim projektom pozwalającym na wyraźny rozwój mobilnego rynku. To nie kolejne ulepszenia w stylu nowe punkty w benchmarkach czy też lepsza jakość zdjęć. To tak naprawdę rozwój w stylu dodania aparatu nad wyświetlacz czy też zastosowanie pojemnościowych paneli dotykowych oraz technologii wielodotyku.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x