Czy naprawdę potrzebujemy gniazdek słuchawkowych typu minijack? Co je zastąpi?

Eliasz Szykowny Artykuły 2016-09-15

earpods-cut

 

Ostatnie smartfonowe premiery pozbawiają nas niezbędnego według wielu z nas złącza słuchawkowego typu minijack. Jednak czy naprawdę jest na co narzekać? Czy na pewno w 2016 roku potrzebujemy tego typu rozwiązań? Nawet ok. 7 lat temu potrafiliśmy się obejść bez takiego złącza korzystając z ówczesnych smartfonowych nowości.

 

Przykładowo, debiutujący w Polsce w 2009 roku HTC Dream (u nas sprzedawany ówcześnie przez operatora komórkowego pod nazwą Era G1), który był pierwszym telefonem wyposażonym w system Android, nie posiadał minijacka. Aby słuchać muzyki na słuchawkach należało użyć odpowiedniej przejściówki. Nie było nawet możliwości korzystania ze słuchawek stereo Bluetooth.

 

htcdream

 

W tym roku pojawiły się nowe smartfony z serii Lenovo Moto Z, które również nie posiadają wspomnianego wyżej złącza. Poniżej mamy przykład, jak sobie z tym „problemem” poradzić. Takie rozwiązanie może być dla wielu osób irytujące. Ale cóż, może za jakiś czas najpopularniejsze i najszerzej dostępne na rynku słuchawki ze złączami minijack zostaną zmiecione rozwiązania korzystające z USB/Bluetooth.

 

moto-z-minijack-przejsciowka

 

Niedawno byliśmy również świadkami najnowszej premiery smartfonów firmy Apple. Ta korporacja, która niewątpliwie wywiera wpływ na cały rynek mobilny, pokazuje nam wprost, że powinniśmy korzystać z bezprzewodowych słuchawek, że bezprzewodowe słuchawki to przyszłość. A co, jeśli chcemy jednocześnie ładować telefon i słuchać muzyki? Wtedy musimy dokupić sobie słuchawki Bluetooth (których nie ma w zestawie), kupić rozgałęziacz Lighting lub stację dokującą, która zawiera wejście typu minijack. Nie ma nic za darmo.

 

iphone-7-sluchawki

 

Jeszcze trochę, a sam Samsung zacznie zabierać nam złącze typu minijack. Nawet gdy pojawiają się niepotwierdzone plotki na temat rezygnacji z wejść tego typu przez południowokoreańskiego giganta, w komentarzach widać oburzenie. Dodatkowo teraz firma musi się uporać ze spadającym zaufaniem użytkowników do ich produktów. Usunięcie jacka prawdopodobnie dodatkowo rozwścieczyłoby konsumentów. Niełatwo zrezygnujemy ze starych, dobrych słuchawek przewodowych. Ale niestety wszystko ewoluuje i jakieś zmiany w końcu nas dotkną.

 

Jaka czeka nas przyszłość? Czy łatwo zrezygnujemy z jacków na koszt choćby słuchawek Bluetooth? Czy chcemy takiej przyszłości?

 

Moim zdaniem moglibyśmy z większą łatwością zrezygnować ze złącza minijack pod warunkiem, że pojawiłoby się gniazdko/wejście nowej generacji, które zastąpiłoby dotychczasowe. Albo choćby 2 wejścia USB-C – jedno na dole bryły telefonu, jedno na górze. Pozbywanie się jacka i zmuszanie użytkowników do korzystania z przejściówek lub ze specjalnych słuchawek na USB/Lighting czy słuchawek Bluetooth to w mojej opinii zła decyzja producentów. Co prawda, jeśli będziemy korzystać z bezprzewodowych słuchawek, to nie potrzebujemy drugiego gniazdka w trakcie ładowania naszego smartfona, ale problem bezprzewodowych akcesoriów jest taki, że trzeba je osobno ładować. Jak dla mnie nie jest to zbyt wygodne.

 

A Wy co sądzicie na temat ostatniego trendu na usuwanie gniazdek typu minijack? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x