Samsung Galaxy S7-6903

 

Zostawmy Galaxy Note’a7 i jego wadliwe akumulatory. Zostawmy wszystko, co złego wydarzyło się w tym roku i skupmy się na tym, co nas czeka. Samsung z pewnością już jest na półmetku przygotowań do prezentacji swojego najnowszego, flagowego smartfonu, którego głównym zadaniem będzie odbudować zaufanie konsumentów.

 

Koreańczycy ewidentnie podpadli w oczach wielu fanów, a także dali „świetny” powód do drwin dla przeciwników firmy, ale teraz postanowiliśmy przyjrzeć się Galaxy S8. Wcześnie, prawda? Mimo wszystko może okazać się, że kilka miesięcy, które dzielą nas do świętowania nowego roku to wcale nie tak dużo czasu. Jednak zacznijmy od początku, czyli nazwy kodowej.

 

galaxy-s4-vs-galaxy-s3-0

 

Project Dream ujrzymy na rynku oczywiście jako Galaxy S8, ale pod jakim numerem? Przeanalizujmy poprzednie, flagowe smartfony z tej serii. Tak oto tegoroczny Galaxy S7 znamy pod nazwą SM-G930. W takim razie nadchodzący model to SM-G940, tak? Otóż nie. W wielu krajach azjatyckich, w tym także w Korei Południowej występuje tetrafobia, czyli strach przed liczbą „4”, która uważana jest za pechową. Tym samym Galaxy S8 zapewne poznamy jako SM-G950. Analogiczna sytuacja miała miejsce z Galaxy S4, który jako następca Galaxy S3 (GT-I9300) powinien nosić nazwę kodową GT-I9400, ale jednak ostatecznie nazywa się GT-I9500. Ot, taka ciekawostka nie mająca teoretycznie żadnego wpływu na końcowy produkt.

 

apple-iphone-7-jack-lenovo-moto-z

 

Z racji, że najprawdopodobniej ponownie ujrzymy dwie odmiany Galaxy S8 toteż możemy wypatrywać SM-G955 jako większy model, być może z „Plusem” w nazwie. To jednak domysł. Podobnie sytuacja wygląda z gniazdem słuchawkowym, który po premierze iPhone’a 7 stał się teoretycznie niepotrzebny. Jako, że jest to najlepszy smartfon na rynku to inni muszą nadganiać i nikogo nie powinna dziwić plotka jakoby Samsung również miał się pozbyć Jacka.

 

htc 10 usb-c quick charge qualcomm

 

Jednak w przypadku Koreańczyków sytuacja – póki co w plotkach – wygląda nieco inaczej. Otóż okazuje się, że firma chce stworzyć swój własny port i tym samym również USB-C nie będzie tym wiodącym złączem jak to ma miejsce w przypadku Lenovo Moto Z i po części w HTC 10. Mimo wszystko Samsung własne rozwiązanie chce udostępnić w ramach licencji swoim konkurentom z rynku Androida. Czy to dobre rozwiązanie? Oczywiście, że nie. Pamiętacie złącza Fast Port i inne tego typu? Były chwalone? Przeze mnie na pewno nie, a w tym wypadku ujrzymy zapewne nowe gniazdo, a więc nowe słuchawki i kolejne, niepotrzebne wypadki.

 

fast port sony ericsson audio jack

 

Jednak jest też inne rozwiązanie. Udoskonalenie gniazda Jack pozostawiając go w znanej formie, ale dodatkowo umożliwić przesyłanie dźwięku w formie sygnału cyfrowego. Takie rozwiązanie nabiera zdecydowanie więcej sensu, aczkolwiek póki co nie ma sensu zagłębiać się w ten temat, gdyż tego typu plotka może szybko zostać ukrócona.

 

samsung galaxy note7 note 7 jack apple iphone

 

W takim razie na koniec data premiery. Teoretycznie w lutym mamy ujrzeć Galaxy S8, aczkolwiek ten termin może się jeszcze zmienić. Pojawiają się przesłanki, że Samsung może chcieć zdecydowanie wcześniej przedstawić swój nowy, flagowy model, aby zatrzeć złe wrażenie po Galaxy Note7. Czy to się uda i rzeczywiście nie będziemy musieli długo czekać na następcę Galaxy S7? To wciąż zagadka.

 

 

źródło: SamMobile (1), (2)

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.