xiaomi-amazfit

Już od jakiegoś czasu słyszy się o nadchodzącym smartwatchu od Xiaomi. Nareszcie nadeszła chwila i poznaliśmy nie tylko jego imię, ale również wygląd oraz oferowane funkcje. Czy to urządzenie powtórzy sukces Xiaomi Mi Band, budżetowej opaski, która stała się hitem na całym świecie?

 

Xiaomi Amazfit, tak właśnie chiński producent nazwał swój najnowszy gadżet. Wcześniej myślano, że smartwach przybierze nazwę Xiaomi Mi Watch, byłoby to konsekwencją względem opaski – Mi Band. Warto również na wstępie zaznaczyć, że za produkcję urządzenia odpowiedzialna jest firma Huami, która jest submarką Xiaomi. Amazfit pracuje na autorskim systemie, a ze smartfonem synchronizuje się za pośrednictwem aplikacji Mi Fit. Tak jak ma to miejsce z Mi Bandem.

 

W kwestii technicznej smartwatch od Xiaomi prezentuje się całkiem nieźle. Posiada 1,34-calowy ekran o rozdzielczości 300 x 300 pikseli, procesor taktowany zegarem 1.2 GHz w towarzystwie 512 MB RAM. Użytkownik dostaje 4 GB pamięci wewnętrznej. Akumulator znajdujący się w zegarku odznacza się pojemnością wynoszącą 200 mAh. Według producenta wielkość ta zapewnić ma 12-dniową pracę przy korzystaniu z krokomierza bądź 30-godzinne działanie, jeśli zdecydujemy się włączyć moduł GPS.

 

Xiaomi Amazfit może pochwalić się również pulsometrem z ciągłym pomiarem pulsu, obsługą mobilnych płatności AliPay oraz certyfikatem IP67. Jest zatem odporny na zachlapania i kurz.

 

Cena urządzenia jest stosunkowo wysoka biorąc pod uwagę markę Xiaomi. Amazfit został wyceniony na 799 juanów, co daje nam okolice 120 dolarów, a w przeliczeniu na złotówki 470 złotych. Spoglądając jednak na parametry techniczne oraz możliwości tego urządzenia jest to kwota akceptowalna. W końcu jaka konkurencja jest w stanie zaoferować ciągły pomiar pulsu, moduł GPS i tak długą pracę na jednym ładowaniu nie czyszcząc naszego konta?

 

xiaomis-mi-band-2-is-ready-to-take-on-fitbit-and-apple-watch

 

Spójrzmy jednak jeszcze raz w portfolio Xiaomi i przywołajmy na salę Mi Band 2. Jest to tegoroczny model bestsellerowej opaski, która została wyposażona w ekran OLED wyświetlający godzinę, dystans czy spalone kalorie. Wielu użytkownikom brakowało właśnie tylko tej jednej, malutkiej rzeczy (przekątna wyświetlacza w opasce to raptem 0.42 cala). Xiaomi Mi Band 2 jest również atrakcyjniejsza cenowo – opaskę można już dorwać za 100 złotych z hakiem.

 

Pomijając kwestię estetyczną, Mi Band 2 przegrywa starcie z Amazfitem na płaszczyźnie sportowej. Przynajmniej na papierze, gdyż smartwatch wyposażony został w moduł GPS stworzony w technologii 28 nm oraz umożliwia ciągły pomiar pulsu. Opaska wymaga odpowiedniego umiejscowienia jej na ręce i zaprzestania ruchu. Opinie użytkowników o praktyczności tej funkcji bywają negatywne.

 

Zatem co wybrać? Przede wszystkim do zakupu trzeba podejść z głową i dokładnym pomysłem na wykorzystanie powyższych urządzeń. Jeśli szukamy gadżetu, który ma nam posłużyć wyłącznie za krokomierz oraz monitor snu z nadgarstkowym budzikiem – warto pomyśleć o którejś z wersji Mi Band (jeśli nie wymagamy ekranu to i najnowszy model nie jest nam potrzebny, a poprzednie wydania można kupić jeszcze taniej). Jeśli jednak szukamy niedrogiego smartwatcha, który posłuży nam w codziennej aktywności sportowej – wtedy wzrok można skierować w stronę Xiaomi Amazfit. Wkrótce pojawi się fala recenzji urządzenia, co też pomoże w podjęciu decyzji.

 

źródło: Android Authority, własne

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.