Harry Potter Go

 
Chyba mało kto spodziewał się, że Pokemon Go osiągnie tak duży sukces. Przed premierą gry mówiło się o gigantycznych pieniądzach jakie nawet samo Google włożyło w projekt tworzony przez Niantic i wspierany przez Nintendo. Gra podobno miała otrzymać wsparcie nawet kilkudziesięciu milionów dolarów. Przełożyło się to na ogromne zainteresowanie po debiucie na rynku.
 
Dla niewtajemniczonych (są w ogóle tacy?) przypomnę, że Pokemon Go opiera się na rzeczywistości rozszerzonej. Oznacza to, że wykorzystuje rzeczywiste mapy, na których umieszczone są wirtualne miejsca takie jak PokeStopy czy Gymy. Nawet pokemony możemy łapać, korzystając z rzeczywistości rozszerzonej, co powoduje, iż wyglądają one, jakby naprawdę istniały w realnym świecie.
 
Taki przepis na grę spowodował, że w niecały miesiąc zarobiła ona $200 mln dla twórców. Z Google Play została ona pobrana już ponad 100 mln razy, a kurs akcji Nintendo zyskał na wartości w pewnym momencie nawet dwukrotnie. To dopiero początek szaleństwa – bo z pewnością tak można nazwać to zjawisko. Z pewnością firma Niantic będzie robiła wszystko, aby utrzymać graczy przy aplikacji, poprzez wydawanie aktualizacji, które wniosą wiele nowych możliwości.
 
No dobrze, ale czy sukcesu tego nie da się wykorzystać w inny sposób? Projekt oparty na rzeczywistości rozszerzonej pokazał, że może to być kura znosząca złote jaja dla jego twórców. Ciekawi mnie zatem jak ten sukces wykorzysta Niantic albo inne firmy w przyszłości. Deweloperów gier mobilnych na świecie jest od groma. Kilka dni temu Internet obiegła plotka, jakoby twórcy Pokemon Go mieli pracować nad grą, w której wcielimy się w Harry’ego Pottera. Niestety informacja ta okazała się nieprawdziwa… Jednak czy wyobrażacie sobie chodzić z telefonem, który stanie się wirtualną różdżką i rzucać czary? Z chęcią użyłbym niejednokrotnie zaklęcia rictusempra lub innego znanego ze świata Hogwartu. Byłby to genialny sposób na wykorzystanie rzeczywistości rozszerzonej. Warto dodać, że na świecie słynny czarodziej nadal ma wielu fanów, którzy podpisali nawet petycję o stworzenie aplikacji Harry Potter Go! Ten tytuł stałaby się nie mniejszym sukcesem niż Pokemon Go.
 
A gdyby tak pójść o krok dalej i wydać grę opartą na GTA? Wirtualne przejmowanie aut i strzelanie do przeciwników mogłoby jednak być bardzo kontrowersyjne dla wielu ludzi. Z pewnością jednak przyciągnęłoby wielu użytkowników i fanów serii. Warto dodać, że GTA V sprzedała się na całym świecie w ponad 65 mln egzemplarzy! Nie wierzę, że w przyszłości któryś z deweloperów nie podejmie się prac nad tym tytułem opartym na rzeczywistości rozszerzonej.
 
Podobnie sytuacja może wyglądać ze wszelkiego rodzaju strzelankami. Quake czy Counter Strike w wersji mobilnej – czemu nie! Bieganie po osiedlu z pistoletem, karabinem lub inną wyszukaną bronią może niedługo stanie się faktem. Wyobraźcie sobie, że zbieracie ekipę znajomych, dzielicie się na dwie drużyny i zbieracie punkty za „zabicie” przeciwnika lub wykonujecie questy? Chętnie bym się w taką grę pobawił!
 
Na koniec dodam, że nawet Apple zauważyło duży potencjał tej technologii. Tim Cook zapowiedział, że firma zainwestuje miliony dolarów w jej badania i rozwój. Myślę, że w niedługim czasie możemy się spodziewać ciekawych rozwiązań związanych z użytecznością iOSa i aplikacjami na iPhone’y od firmy z Cupertino.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.