Xiaomi Mi Max w codziennym użytkowaniu, czyli jak to monstrum sprawdza się w praktyce

Paweł Bilski Artykuły 2016-08-09

Xiaomi-Mi-Max-7382

 

Od zawsze gustowałem w smartfonach z wielkimi wyświetlaczami. Oferta na rynku była jednak bardzo ograniczona i tak naprawdę poza Sony Xperią Z Ultra wybór był znikomy. Dlatego też od razu zainteresowałem się propozycją Xiaomi, które miało wydać na świat phablet ogromny. Wtedy od razu szepnąłem pod nosem – to coś dla mnie.

 

Jakiś czas temu na łamach naszego portalu mogliście przeczytać recenzję Xiaomi Mi Max, którą napisał dla Was Łukasz. Złożyło się tak, że w podobnym czasie Mi Max trafił także i do mnie, więc mogę napisać kilka słów o tym, jak to monstrum sprawuje się na co dzień.

 

Design

 

Xiaomi-Mi-Max-7376

 

To fakt, że gdy po raz pierwszy do ręki weźmiemy Xiaomi Mi Max, mamy wątpliwości, czy przypadkiem nie trzymamy w ręce paletki do ping-ponga. To uczucie jednak szybko mija, a jeśli lubicie duże urządzenia, to w tym smartfonie bardzo szybko się zakochacie. Nie wiem tylko, czy użycie słowa „duże” jest tu na miejscu, gdyż uwierzcie, że pomiędzy popularnym Xiaomi Redmi Note 3 a Mi Max jest po prostu przepaść, a przecież wiele osób twierdzi, że 5.5 calowe urządzenia są zbyt wielkie. Cóż. Bynajmniej nie dla mnie.

 

No dobra, ale jak sprawuje się ten gigant na co dzień? Nadspodziewanie dobrze. Myślałem, że moje małe ręce nie pozwolą mi komfortowo wziąć smartfona do ręki (wymiary 173.1 x 88.3 x 7.5 mm), a było wręcz odwrotnie. Nie mówię tu oczywiście o korzystaniu jednorącz, bo jest to po prostu niemożliwe Jest niby tryb jednoręczny, ale chyba nie po to kupujemy 6.4 calowe urządzenie, by korzystać z phabletu z „obciętym ekranem”.

 

Xiaomi-Mi-Max-7392

 

Tak jak w swojej recenzji pisał Łukasz, smartfon jest wykonany z tworzyw sztucznych i da się to odczuć. Na szczęście mój egzemplarz był nieco lepiej spasowany, ale jest to jednak loteria.

 

Codzienność z Mi Max

 

To chyba kwestia, która najbardziej interesuje potencjalnych nabywców. Mamy przecież do czynienia z 6.4 calowym urządzeniem, co od razu nasuwa pytanie – jak to się zmieści w kieszeni? Otóż zmieści się. Problemy pojawiają się przy siadaniu, co jest zresztą oczywiste. Nie ma jednak obaw, że smartfon (mimo iż jest cienki – 7.5 mm) ucierpi przy wykonywaniu tej czynności. Niemniej jednak Mi Max nie jest z tytanu, więc polecam nabyć odpowiedni pokrowiec oraz szkło/folię na ekran. Co do tego drugiego, myślę, że warto napisać odrobinę więcej.

 

Na Allegro spotkać możemy mnóstwo szkieł hartowanych do Xiaomi Mi Max. Jak ognia unikajcie tych najtańszych, są one bowiem… za małe. Te „najpopularniejsze” odsłaniają z każdej strony smartfona kilka milimetrów, więc nie ma mowy o pełnej ochronie.

 

Xiaomi-Mi-Max-7373

 

Tyle na temat wyglądu zewnętrznego. Przejdźmy do wnętrza Xiaomi Mi Max, które oferuje szeroki wachlarz możliwości.

 

Nie będę oczywiście poruszał kwestii oczywistych, które Łukasz szczegółowo opisał w recenzji. Warto wspomnieć, jak to wszystko ze sobą współgra podczas codziennego użytkowania.

 

Smartfon jak wiadomo, oferuje nam Androida 6.0.1 Marshmallow (MIUI 7.9) od razu po wyjęciu z pudełka. Jeśli nie chce nam się bawić we wgrywanie innego softu, w ustawieniach wyłączamy cały „syf” i z telefonu już możemy korzystać komfortowo. Pojemna bateria 4850 mAh zapewnia wiele godzin zabawy z tym urządzeniem, i nawet podczas intensywnego korzystania z  Mi Max byłem pewny, że smartfon nie wykręci mi numeru i spokojnie przetrwa cały dzień pracy.

 

Xiaomi-Mi-Max-7380

 

Warto też wspomnieć, że wraz ze Snapdragonem 650 zyskujemy technologię szybkiego ładowania od Qualcomma – Quick Charge 3.0, którą to Xiaomi Mi Max oficjalnie wspiera. Spotykam się też z pytaniami na temat nagrzewania podczas ładowania. Otóż urządzenie z pewnością jest ciepłe, ale nie gorące.

 

Bez tytułu1

 

Wydajność

 

3 GB RAM i Snapdragon 650 robią swoje. Mi Max działa naprawdę szybko i jeszcze nie udało mi się go dostatecznie „zamulić”. Jeśli lubicie gry, to Xiaomi przyniesie Wam niebywałą frajdę. Przykładowo, NBA 2k16 działa świetnie, a na 6.44 calowym ekranie wygląda to naprawdę imponująco.

 

Surfowanie po internecie też potrafi przynieść sporo przyjemności. Strony na tak wielkim ekranie prezentują się po prostu świetnie. To samo z najpopularniejszymi aplikacjami tj. Messenger – wszystko ładuje się szybko, a pisanie w pionie jest aż nadto wygodne. Większość z Was korzysta też z Facebooka i Snapchata. Aplikacje te śmigają aż miło.
 

nba 2k16

 

 

Jeśli zaś chodzi o cyferki, to już na pierwszy rzut oka widać, że Mi Max nie zamierza grać ogonów. Najnowszy phablet od Xiaomi nie ustępuje urządzeniom z wyższej półki, co oczywiście cieszy. Tak jak wyżej napisałem, ma to spore odzwierciedlenie w praktyce – i to głównie dzięki temu urządzenie działa tak płynnie.
 

Aparat

 

W sieci znajdziemy sporo opinii na temat aparatu Xiaomi Mi Max. W większości są one… negatywne. Niestety muszę to potwierdzić. Xiaomi bardzo wolno łapie ostrość, co bardzo irytuje. Same zdjęcia też pozostawiają wiele do życzenia, a ich jakość nocą jest po prostu tragiczna. Po raz kolejny możemy potwierdzić, że megapiksele (aparat główny Mi Max ma ich 16) to nie wszystko. Sample: KLIK

 

Xiaomi-Mi-Max-7379
 

Co ciekawe, przedni aparat (5 MP) od razu rozpoznaje nasz wiek i płeć. Chociaż należy zamieścić tu lekkie sprostowanie – całość działa komicznie. O ile płeć rozpoznaje prawidłowo, to zdarzyło się, że Mi Max dał mi 60 lat, a po lekkiej zmianie perspektywy… byłem już o 40 lat młodszy.

 

Czy warto?

 

Podsumowując – tak. Xiaomi Mi Max ma sporo wad, ale pamiętajmy, że za ok. 1100 zł dostajemy urządzenie ze Snapdragonem 650, 3 GB RAM, świeżym Androidem i oczywiście z 6.44 calowym ekranem. Jest to mocne połączenie i nawet wymagający użytkownicy nie powinni narzekać. Główny „punkt programu”, czyli wyświetlacz spełnia oczekiwania, chociaż moim zdaniem kąty widzenia powinny być zdecydowanie lepsze. Nie da się przecież ukryć, że potencjalni nabywcy kupią to urządzenie głównie ze względu na ekran.

 

Na rynku alternatyw zbytnio brak, chociaż w ostatnim czasie widać, że trend na smartfony z dopiskiem ‚Max’ się nasila – możemy chociażby wspomnieć o nadchodzącym UMI Max. Zdaje się jednak, że wśród smartfonów 6 cali+ to Xiaomi Mi Max będzie wiódł prym jeśli chodzi o stosunek możliwości do ceny.

 

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego urządzenia, z chęcią odpowiem na nie w komentarzach.





x