Kiedy ostatnio HTC zrobiło naprawdę dobry telefon?

Bartosz Dul Android 2016-07-28

htc1

 

 

Moje początki w android.com.pl zaczęły się od fascynacji tym systemem. A początki Androida to właśnie przede wszystkim HTC – Era G1 (HTC Dream), modele Magic, Hero czy Tattoo. Konkurencji było mało, reszta producentów dopiero wchodziła w świat Androida. HTC w tym czasie solidnie rozwijało swoją nakładkę Sense, która wtedy wyprzedzała czystego Androida w niektórych aspektach (szczególnie Dialerze) nawet o kilka lat.

 

htc_hand_02

 

Kiedy HTC wyhamowało? Tajwański producent był niewątpliwym liderem pod względem innowacji. W kwestii oprogramowania wiele rzeczy robił jako pierwszy, a jego urządzenia przez długi czas były bardzo charakterystyczne. Moje początki z Androidem składały się głównie z obcowania z HTC Magic, Desire HD czy Sensation. Tego ostatniego recenzowałem nawet pod koniec pracy w tym serwisie – to był początek wakacji 2011 roku. To był moment, w którym HTC już nie zostawiało daleko w tyle swojej konkurencji. 

 

htcrezound

 

Zaczęły się za to problemy z aktualizacjami, pozostawianie starszych smartfonów ze starymi nakładkami  i nie do końca udane eksperymenty takie jak HTC Evo 3D. To był też moment, kiedy ciekawe i mocne modele HTC udostępniało na wyłączność u operatora Verizon (m.in. Rezound, Droid DNA).

 

htc-one-trio_1

 

Nadzieja na powrót do formy była w nowej serii i modelach HTC One X, One S i One V. Każdy był ciekawy i w swoim oprogramowaniem udowadniał, że HTC wciąż potrafi robić nie tylko dobrze wykonane telefony, ale użyteczne i szybkie. Wtedy sam skusiłem się na HTC One X i był to jeden z moich ostatnich telefonów tego producenta.

 

onexcamera

 

HTC One X był świetnie wykonany jak na „plastikowy” smartfon. Prawdopodobnie jako ostatni nie odstawał od konkurencji pod względem aparatu. Szczególnie dobrze radził sobie z robieniem zdjęć w trybie seryjnym – tego nie umiał żaden inny smartfon a przynajmniej tak dobrze. Niestety szybko okazało się, że ten potężny smartfon nieco za szybko rozładowuje swój akumulator o pojemności 1800 mAh. Niedługo pojawiła się jego ulepszona wersja (One X+) z nieco większym akumulatorem o pojemności 2100 mAh i był to policzek dla tych, którzy od razu rzucili się na flagowca.

 

HTC One S jak się później okazało trafił na rynek w dwóch wersjach i tylko jedna z nich otrzymała dodatkową aktualizację. HTC One V po którejś aktualizacji z kolei po prostu przestał być używalny – Qualcomm MSM8255 Snapdragon S2 z 512 MB RAMu to było zdecydowanie za mało. Co z tego, że miał ładny ekran, świetną obudowę i nie najgorszy aparat, jak system zwolnił tak, że Era G1 by go przegoniła w niemal każdej czynności?

 

Następny etap to dla mnie plątanina przedziwnych premier pokroju HTC One SV czy One VX. Słabe, niewiele różniące się od siebie smartfony rzucone na rynek operatorski, szybko zapomniane przez producenta i użytkowników. Na przełom trzeba było poczekać do premiery HTC One o kodowej nazwie M7, czyli aż do 2013 roku.

 

htc_one_m7_silver_multi_big

 

Pozostali producenci bawili się w tym czasie w obudowy wykonane jak tanie plastikowe zabawki. Nic nie robiło tak dobrego wrażenia jak nowy HTC One. Tym razem flagowiec HTC nie dość, że znowu zostawiał w tyle konkurencję pod względem oprogramowania i wykonania, to jeszcze dodał genialne głośniki BoomSound i dodatkowe funkcje takie jak HTC Zoe. Tzw. killer featurem miał być aparat o bardzo małej matrycy, ale zbierający dużo światła nawet w trudnych warunkach.

 

HTC One X vs HTC One - aparat (4)

 

Jego główną zaletą okazała się być szybkość i faktycznie zbieranie światła, ale wygrał marketing zamiast zdrowego rozsądku. Nikt w HTC używając przed premierą tego telefonu nie mógł przecież szczerze przyznać, że podobają mu się zdjęcia, jakie robi M7. 4 Mpx to było za mało, aparat ten przegrywał praktycznie z każdym flagowcem z 2013 a nawet i z 2012 roku, chociaż sam wytrzymywałem z nim bardzo długo. Umiałem zrobić nim fajne zdjęcie, ale zawsze brakowało im szczegółowości.

 

HTC_One_M8

 

Kolejny akapit powinienem poświęcić następcom M7, czyli M8 i M9. Niestety zbrakłoby tu miejsca, żeby opowiedzieć o wszystkich wadach tych telefonów lub żeby rozłożyć na czynniki pierwsze pogląd o tym, że konkurencja mocno wyprzedziła HTC w niemal każdym aspekcie. Oba te urządzenia były wtórne i widać było po nich, że HTC praktycznie w ogóle nie wyciągnęło wniosków. Ze starego dobrego HTC zostało jedynie świetne wykonanie.

 

 

To co – do 3 razy sztuka? Biorąc pod uwagę kondycję finansową HTC, problemy w strukturach i przewodnictwie, następny model musiał odmienić wszystko. W mojej opinii HTC 10 jedynie dogonił konkurencję. To urządzenie które nie ma się czego wstydzić, ale niestety pokazuje dobitnie, że HTC przestało być liderem. HTC 10 to prawdopodobnie najlepszy i najbardziej udany model, jaki udało się mu wypuścić na rynek, ale dziś to trochę za mało. HTC 10 nie zapisze się na kartach historii Androida jak niegdyś inne urządzenia tajwańskiego producenta, za rok niestety raczej o nim zapomnimy.

 

htcmagic

 

Mam ogromny sentyment do tej marki i życzę jej, tak jak przy każdej kolejnej premierze, że swoim nowym modelem zrobi furorę i odczaruje sytuację, w której się znajduje. Trzymam kciuki za następnego flagowca, a także za dwa nowe Nexusy (?). Szybkie i czyste nowe Androidy z wykonaniem na poziomie HTC 10 mogą zaskarbić sobie serca wielu użytkowników. Naprawdę na to liczę.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x