Google buduje smartwatche z wbudowanym asystentem – rewolucja wśród inteligentnych zegarków?

Łukasz Pająk Android 2016-07-07

google nexus android wear asiistant nexus swordfish angelfish

 

Dzisiejsze smartwatche nie są łakomym kąskiem dla zwykłych użytkowników. Wielu uważa, że nie niosą żadnej funkcjonalności, która mogłaby sprawić, że wybaczymy codzienne podłączanie zegarków do ładowania. Jednak teraz Google bierze sprawy w swoje ręce i może szykować się prawdziwa rewolucja.

 

Tak naprawdę wyświetlacze smartwatchy są za małe, aby robić na nich cokolwiek poważnego. Klawiatury są niewygodne i wpisywanie poszczególnych poleceń jest po prostu czasochłonne. Tym samym teraz możemy czekać na nowości od Google, gdyż najprawdopodobniej seria Nexus otworzy się na inteligentne zegarki poprzez dwa modele. Pamiętacie Asystenta od Amerykanów zaprezentowanego podczas tegorocznej edycji Google I/O? Właśnie ten system wbudowany w Android Wear ma sprawić, że smartwatche będą łakomym kąskiem dla fanów technologii. Jednak do rzeczy. Mają pojawić się dwa modele: Angelfish i Swordfish. Już same nazwy kodowe mówią, że mogą to być urządzenia należące do serii Nexus, ale przyjrzyjmy się im bliżej.

 

LG-Urbane-2-Android-Wear-update-01

LG Watch Urbane 2

 

 

Wyżej stawiana propozycja, Angelfish ma być wzorowana na Moto 360 (2nd gen) lub LG G Watch Urbane 2. Nie zabraknie najważniejszych modułów w postaci LTE, GPS czy też pulsometru. Pojawią się trzy klawisze fizyczne, z czego jednym ma być ramka wokół wyświetlacza, a pozostałe zostaną rozmieszczone na bokach obudowy. Sam zegarek ma mierzyć 43,5 mm, a więc będzie wpasowywał się pomiędzy dostępne wydania zegarka od Motoroli… właściwie to Lenovo. Jednak wcześniej wymienione moduły pokazują, że ma to być prawdziwie niezależne urządzenie oparte na Android Wear 2.0.

 

pebble time round oficjalna grafika

Pebble Time Round

 

 

Drugi model, Swordfish, nie będzie mógł korzystać z sieci LTE czy też GPS. Ta propozycja porównywana jest do podstawowego modelu Pebble Time Round. Również klawiszy będzie mniej, gdyż jeden umieszczony identycznie, co w przypadku Apple Watcha. Z racji, że będzie to słabszy model to też siłą rzeczy będzie mniejszy: 42 mm. Również poznaliśmy grubość Swordfisha wynoszącą 10,8 mm, co w porównaniu do chociażby Moto 360 jest mniejszym o 0,8 mm wynikiem. Zagadką w przypadku tego smartwatcha jest to czy będzie posiadał pulsometr.

 

 

Co ciekawe, same paski „MODE” chwalone przez Google mają być dostępne tylko dla Swordfisha, który z pewnością będzie z nich korzystał, podczas gdy Angelfish „raczej” nie. Mimo wszystko to Google Assistant ma być tym, co wyróżni te smartwatche. Zaraz, zaraz, ale przecież jest Google Now? Tak, ale nowa propozycja Amerykanów to zdecydowanie bardziej inteligentny system korzystająca ze wszystkich źródeł, które nas otaczają.

 

 

Brzmi ciekawie? Z pewnością, ale pojawia się jeden, poważny problem. Google Assistant jeszcze oficjalnie nie wspiera języka polskiego. Wątpię, aby pojawiła się taka możliwość razem z ujawnieniem nowych Nexusów, w tym powyższych zegarków. Oczywiście pewnego rodzaju „zalążek” zapewne będzie dostępny, ale na pełną wersję zapewne jeszcze poczekamy kilka miesięcy, o ile nie lat. Mimo wszystko coś się dzieje na rynku smartwatchy, a to dobry znak. Powoli wchodzimy z fazy „testów” i otwieramy się na największe możliwości jakie mogą za sobą nieść inteligentne zegarki. Oczywiście wciąż problemem będą akumulatory.

 

 

źródło: AndroidPolice






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x