BlackBerry, jak Saab, to mądra firma – dajmy jej szansę! Plany mają naprawdę ambitne

Łukasz Pająk Android 2016-07-02

BlackBerry Hamburg Rome

 

Kiedyś BlackBerry kojarzone głównie było z genialnymi urządzeniami dla biznesmenów. Zresztą, większość smartfonów sprzed nastu lat miały takie przeznaczenie. Jednak mobilny rynek poszedł zdecydowanie do przodu, ceny spadły, pojawiły się multimedialne propozycje, a Kanadyjczycy zostali w miejscu.

 

Upierając się bez względu na drastyczne zmiany zasad gry, firma po prostu zaczęła podupadać i tak naprawdę ostatnią deską ratunku dla nich jest Android. Już możemy zapomnieć o konkurencji ze strony BB OS. BlackBerry po prostu staje się taką samą firmą jak Samsung, LG, HTC czy też Xiaomi i OnePlus. Z jedną różnicą. Głównym celem Kanadyjczyków pozostaje bezpieczeństwo użytkownika i jego danych o czym mówi sama nazwa pierwszej propozycji z Androidem: Priv.

 

blackberry-priv-venice-840x665

 

Niestety, mimo że smartfon pod wieloma względami świetnie się prezentuje to ostatecznie strasznie wysoka cena połączona z nie do końca potrzebną dzisiaj klawiaturą QWERTY sprawiły, że urządzenie znane również jako Venice nie odniosło sukcesu. Na szczęście BlackBerry szybko to zauważyło i oficjalnie przyznało, że lepiej jak zajmą się oprogramowaniem, a budowę sprzętu zlecą komuś innemu. W znanym nam już przypadku padło na TCL, do którego należy marka Alcatel.

 

alcatel idol 4 blackberry hamburg neon

 

Neon, czyli Hamburg jest już nam bardzo dobrze znany i światło dzienne ma ujrzeć jeszcze w tym kwartale jak nie miesiącu. Nie będzie to demon szybkości, a tańsza, gorzej wykonana propozycja z wciąż interesującym oprogramowaniem.

 

argon blackberry pierwiastek tesla

 

Kolejny model to Argon, który powinien ukazać nam się w pełnym blasku w październiku. Tym razem koniec z półśrodkami. Specyfikacja ma zawierać 5,5-calowy wyświetlacz QuadHD, układ Snapdragon 820 z 4 GB RAM, a także akumulator o pojemności 3000 mAh z Quick Charge 3.0 i USB-C.

 

blackberry bb os

 

Ostatnia propozycja, ujawniona przez Evna Blassa (podobnie jak powyższe) to Mercury, na który będziemy musieli najdłużej poczekać, bo aż do pierwszego kwartału przyszłego roku. Tym razem powróci fizyczna klawiatura QWERTY, a także styl BlackBerry, czyli wyświetlacz z aspektem 3:2 (4,5-cala). Do tego dołóżmy Snapdragona 625, 3 GB RAM, akumulator o pojemności 3400 mAh oraz aparaty 8 i 18 MPx.

 

Brzmi interesująco? Z pewnością, gdyż to coś nowego na mobilnym rynku – szczególnie ostatnia propozycja. Ok, może nie do końca nowego, ale wiele osób już zapomniało o tego typu smartonach. Tylko czy się one przyjmą? Ponownie pojawia się zagadka w postaci ceny. Jeśli firma faktycznie nauczyła się na błędach to możemy być pewni, że będą to jedne z najlepszych propozycji dla osób ceniących „bezpieczne” oprogramowanie, a na pewno dopracowane.

 

saab opel

 

BlackBerry dla mnie jest jak Saab, ale mam nadzieję, że podobnie nie skończy. Szwedzka firma  również dążyła do tworzenia jak najlepszych samochodów, głównie pod względem bezpieczeństwa. Niestety, rynek oferował coś ciekawszego, a księgowi uznali, że to się nie opłaca i tak oto nowych samochodów spod szyldu Saaba nie ujrzymy. Czy BlackBerry tak samo skończy? Czy też jak Volvo zostanie przejęte przez azjatyckich gigantów?

 

 

 

źródło: Venture Beat






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x