leeco-lemax-2-front-capacitive-buttons

Samsung może się w tym roku pochwalić udanymi smartfonami. Mówię tutaj oczywiście o flagowych modelach, czyli Galaxy S7 oraz S7 edge. Wysoka sprzedaż, pre-orderowy hit, rewelacyjny marketing, Samsung zrobił to dobrze. Jest jednak jedna rzecz, której nie przewidział. Mocnej, rozwijającej się konkurencji. A jak wszystkim dobrym strategom wiadomo, przeciwnika nie należy lekceważyć.

 

Premiera na początku roku pozwala zająć rynek, ale potem trudno coś zmienić

 

Samsung wypuścił flagowe modele w pierwszym kwartale bieżącego roku. To była dobra decyzja, gdyż wyprzedził konkurencję w postaci LG i modularnego G5, nie mówiąc już o Sony i HTC. Również Xiaomi Mi5 pojawił się nieco później. Smartfony się sprzedały, było o nich niesamowicie głośno i nawet na łamach naszego portalu dało się zauważyć zachwyt. Ostatnimi czasy jednak coraz więcej słyszy się o wydajniejszych podzespołach czy większej ilości RAM. Jeszcze mocniejsze wnętrze zmieni oblicze telefonów i z pewnością część kupujących będzie posiadać mniej wydajnego laptopa od urządzenia w swojej kieszeni.

 

Przeznaczenie komputera a smartfonu jest zupełnie inne. Jednakże tendencja do zastępowania w większości zadaniach laptopa urządzeniem mobilnym nie zamierza się zatrzymywać i wciąż rośnie. Dlatego teraz LeEco zaskoczy nas wszystkich.

 

Szczęka na podłodze i pytanie czy to dzieje się naprawdę – 29 czerwca

 

max2-b

 

LeEco (znane też jako LeTV) jako pierwsze wypuściło smartfon wyposażony w Snapdragona 820. Wszystko wskazuje na to, że pierwszeństwo pozostanie również i w tym przypadku. 29 czerwca producent ujawni nowego flagowca. Pracować on będzie na Snapdragonie 821 – podrasowanej wersji 820. To jednak nie wszystko. LeEco szykuje również 8 GB RAM oraz aparat z 25-megapikselową matrycą. Frontowa kamerka może się jednak pochwalić tylko 8 megapikselami.

 

W kwestii pozostałej specyfikacji technicznej, również nie będziemy zawiedzeni. Nowy LeEco charakteryzuje się 5,7-calowym ekranem o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli. Ekran przygotowany z myślą o technologii VR. Pamięć dostępna dla użytkownika wynosi 128 GB z opcją 200 GB karty pamięci microSD – miejsca pod dostatkiem.

 

max2-a

 

Nie będzie portu słuchawkowego jack 3.5 mm! Ostatnio informowałem Was o tym, że Vernee Apollo Lite przetwarza dźwięk za pomocą USB typu C. Tak będzie również w tym przypadku. Prawdziwa technologia jutra.

 

Przewidywana cena urządzenia waha się w okolicach 455 dolarów, czyli około 1800 złotych. To wyraźnie mniej niż Samsung, LG czy Sony chcą za swoje flagowe – powiedzmy to głośno – gorzej wyposażone modele. Aczkolwiek braku gwarancji na terenie Europy nie można im zarzucić. Drugą parą kaloszy jest jednakże jakość działania tych serwisów.

 

Oczywiście będzie jeszcze Galaxy Note 7

 

Jak i Mi Note 2, również z nowym Snapdragonem na pokładzie. Ich przyszłość nie jest jednak jeszcze nakreślona. Jeśli chodzi o kolejnego flagowca od Samsunga, nie spodziewajmy się równie atrakcyjnej ceny. To model znacznie lepszy od Galaxy S7, który podczas premiery kosztował spore pieniądze.

 

29 czerwca. Będzie hit?

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.