Google, daj mi szansę na kupno twojego sprzętu

Kamil Lewicki Artykuły 2016-06-04

homepage-switch

Jeśli kojarzycie Google Store, to z pewnością wiecie o czym mówię. Jeśli jednak nie wiecie jeszcze w jakiej sprawie apeluję do Google, za chwilę będzie to jasne. Komputery to przecież nie tylko maszyny z Windowsem czy ultracienkie Macbooki. To jeszcze nowe Chromebooki.

 

Czym są Chromebooki? To po prostu laptopy działające na Chrome OS – samowystarczalnym systemie od Google. Pracuje się na google’owskim aplikacjach, korzysta z google’owskich serwisów i do pracy biurowej w zupełności taki zestaw wystarcza. Niestety rynek tych komputerów w Polsce nie rozwija się, producenci nie chcą inwestować z powodu obawy o słabą popularność. Wszak tutaj w Counter-Strike’a czy LoLa się nie pogra. Ale streamingi już można zobaczyć. A oglądający South Park z pewnością wiedzą, że to równie wciągające.

 

Dwa nowe Chromebooki, ale przechodzą koło nosa

 

Acer-Chromebook-14-11-2016-Google-Store

 

O ile z pełną swobodą możemy przeglądać ofertę Google Store, o tyle wykonanie w nich zakupów jest już niemożliwe. A szkoda, gdyż świeżo zaprezentowane komputery sprawdziłyby się w roli maszynek do pisania za całkiem niezłe pieniądze.

 

Model 14-calowy oferuje wyświetlacz 1080p, 4 GB RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej (umówmy się, że korzystamy z chmury). Co więcej, wykonany jest z metalu. Kosztuje… 300 dolarów! Chromebook z 11-calowym ekranem zaś zmniejsza rozdzielczość do HD, pamięć do 2 GB RAM, a przestrzeń dyskową do 16 GB. Kosztuje jednak 180 dolarów.

 

Wyświetlacze nie wspierają jednak funkcji dotykowych. Czy jest to niezbędne? Oczywiście, że nie, ale mogłoby się okazać przydatne…

 

Bo Chromebook to już nie tylko Chrome OS, ale również Sklep Play

 

Ta rewelacja całkiem niedawno obiegła świat, lecz Google już potwierdziło modele wspierające androidowe aplikacje. Otwierają się zatem szersze perspektywy, gdyż jak dobrze wiemy Sklep Play daje nam dostęp do wora pełnego wartościowych aplikacji. I właśnie choćby dlatego miło byłoby dostać dotykowe ekrany.

 

Niska cena, biurowe zastosowanie, kompaktowe rozmiary i lekkość. Te cechy charakteryzują, w moim przekonaniu, idealny sprzęt służący do tworzenia tekstów. To taki kontrast dla powiedzenia, że to Macbooki są drogimi maszynkami do pisania. Chromebook to wydatek od kilkuset złotych do tysiąca z hakiem. Różnica jest zatem spora, zastosowanie jednak pozostaje takie samo. Czy warto przepłacać? Na śpiąco można wymienić wyższość sprzętu Apple, ale argumentu cenowego się nie zbije.

 

Być może się doczekam i Polska również stanie się brana pod uwagę

 

Świat Chromebooków mimo iż obecny na rynku do kilku lat wciąż się rozwija. Trudno jest się przebić przez Windowsa. Trudno ukazać dobre strony tych urządzeń, zwłaszcza, kiedy ludzie słyszą o zamkniętym systemie. Ale jest szansa. Android zajmuje coraz więcej segmentów – to już nie tylko smartfony, to także zegarki, telewizory i również samochody. Kwestia czasu aż zaczniemy tworzyć własny, domowy ekosystem oparty na tworze Google.





x