LG G5 – fakty i mity smartfonu, który jest idealnym modelem dla Jamesa Bonda

Łukasz Pająk Android 2016-05-20

LG_G5-7052

 

Przedwczoraj mogliście przeczytać moją recenzję flagowego modelu LG, który w głównej mierze pokazał, że ta koreańska firma nie boi się wprowadzać innowacji za co należą się ogromne brawa. Jednak do G5 przylepiło się już wiele metek, które często mniej lub bardziej sprawiają, że nieświadomi boją się zwracać uwagę na ten model.

 

Przede wszystkim zacznijmy od obudowy, które design siłą rzeczy pomijam, gdyż jest to tylko i wyłącznie kwestia gustu. W tej kwestii mogę jedynie dodać, że zdjęcia i grafiki prasowe nie oddają tego jak G5 wygląda w rzeczywistości. Tymczasem przejdźmy do pierwszego mitu jakim jest to, że ten telefon nie jest metalowy.

 

LG_G5-7060

 

Otóż bzdurą jest stwierdzenie, że LG w swoim flagowym smartfonie znowu postawiło na plastik czy inne tworzywa sztuczne. Koreańczycy po prostu postanowili zabezpieczyć aluminium warstwami lakieru, który minimalizuje możliwość porysowania urządzenia. W dotyku czuć, że to metal, ale dodatkowo nie robi się nieprzyjemnie zimny na co często zwracacie uwagę w przypadku chociażby modeli HTC.

 

LG_G5-7042

 

Kolejny mit związany z obudową dotyczy kiepskiego spasowania za sprawą wymiennych modułów. Jak już wspomniałem we właściwej recenzji, obudowa G5 w żadnym miejscu nie skrzypi, nie trzeszczy i się nie odgina. Nie pojawiają się również „schody” pomiędzy właściwym urządzeniem, a modułem.

 

LG_G5-7048

Skoro już jesteśmy przy największej innowacyjności tego roku to warto przypomnieć jak można korzystać z modułów. Ich zwolnienie to kwestia tylko kliknięcia przycisku i już po jednej stronie możemy uwolnić dodatkowe rozszerzenie, z drugiej tylko je wysuwając. Szkoda, że razem z modułami wysuwa się akumulatora. Uwolnienie ogniwa od modułu przy pierwszej próbie wymagało wiele wysiłku, ale z czasem i z nabraniem wprawy nawet to nie sprawia żadnego problemu. Ile w sumie trwa wymiana modułu? Jeśli już będziemy wiedzieć co, gdzie i jak to maksymalnie jedną minutę z uwzględnieniem ponownego uruchomienia urządzenia.

 

LG_G5-7045

 

Kończąc temat obudowy, przejdźmy do samych podzespołów. Czytając zagraniczne, ale także polskie komentarze po premierze G5, obawiano się Snapdragona 820. Jednak Qualcomm ewidentnie wyciągnął wnioski po zeszłorocznej klapie i mniejsza liczba rdzeni wyszła na dobre. Również niższy proces technologiczny robi swoje, gdyż układ ostatecznie nie nagrzewa się aż tak bardzo jak miało to miejsce w przypadku Snapdragona 810 lub nawet Exynosa 7420. Oczywiście ciepło wciąż się wydziela, ale w żaden sposób nie jest ono dokuczliwe.

 

LG_G5-7055

 

Na koniec chciałbym kilka słów wspomnieć o tytułowym stwierdzeniu. Oczywiście to Sony jest marką Jamesa Bonda jeśli chodzi o urządzenia mobilne, ale producenci tej jakże popularnej serii filmów o Agencie 007 powinni pomyśleć o zmianie dostawcy smartfonów. LG V10, teraz G5, do tego jeszcze seria G Flex, a to dopiero początek. Jednak czy innowacje pójdą w parze ze sprzedażą? O tym zadecydujecie Wy, potencjalni konsumenci. Jaki jest główny problem LG? Niektórzy twierdzą, że chodzi o logo, ale czy aby na pewno?






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x