andorid-l-keyboard

Klawiatury. Temat rzeka, choć prawdę mówiąc króluje jedna. Jest nią bez wątpienia SwiftKey. Ostanio jednak zachwyciłem się ChroomaKey, która potrafi dostosowywać kolor pod konkretną aplikację. Jednak jest jeszcze opcja zwykła, prosta i dla minimalistów – Klawiatura Google. Po ostatniej aktualizacji zyskuje ona jednak mnóstwo funkcji, dzięki czemu można się w niej na powrót zauroczyć.

 

Wygląd w tym przypadku odgrywa zupełnie drugoplanową rolę. Klawiatura Google daje możliwość wybrania pomiędzy dwoma motywami: jasnym oraz ciemnym. Daleko jej więc do takich rozmaitych stylów, jakie znamy ze SwftKey bądź całej palety barw prezentowanej przez ChroomaKey. Jest jednak minimalistycznie, funkcjonalnie i, co najważniejsze, wszystko otrzymujemy kompletnie za darmo.

 

Nowa aktualizacji Klawiatury Google jest tak duża, że można by było ją podzielić na kilka mniejszych – nie zrobiono jednak tego. I bardzo dobrze! Zyskujemy morze funkcji, których inne klawiatury nie oferują bądź są dostępne za dodatkową opłatą. Zacznijmy jednak po kolei.

 

Google do swojej klawiatury wprowadziło w końcu tryb jednej ręki. Opcję tę włączamy w ustawieniach decydując o stronie, po której ma się wyświetlać klawiatura bądź przytrzymując symbol przecinka. Możliwość ta jest jednak bardzo elastyczna i w trakcie wpisywania tekstu można swobodnie żonglować pomiędzy lewą a prawą stroną, a nawet przywrócić pełny rozmiar klawiszy. Pojawiła się też opcja umożliwiająca zdecydować o wysokości klawiatury.

 

 

Aktualizacja wprowadza również szybki dostęp do Emoji oraz wyświetla klawiaturę numeryczną wraz z symbolami matematycznymi. Równania zatem będą pisać się same, a my nie będziemy już więcej przeskakiwać między górnym wierszem z cyframi a rozrzuconymi symbolami.

 

 

Kolejną nowością, która zdecydowanie się przyda jest pojawianie się wiersza numerycznego podczas wpisywania hasła. To zawsze rozpraszało – przechodzenie z liter na cyfry, i odwrotnie. W nowej wersji Klawiatury Google ten problem już nie istnieje, a wiele konkurencyjnych aplikacji nie oferuje takiej drobnostki.

 

 

Warte uwagi są również słownikowe podpowiedzi, które można wyrzucić prostym przeciągnięciem. Ile razy zdarzyło Wam się, że do słownika trafiło słowo, które nie dość, że było błędne to pojawiało się za każdym niechcianym razem? Mnie niestety to dopadło. Teraz wystarczy, że przytrzymam na nieudanej podpowiedzi i wyrzucę ją ze słownika. Z poziomu klawiatury, bez grzebania w opcjach i w ciągu sekundy.

 

Gesty rządzą jednak po całości. Ich wprowadzenie na nowo definiuje intuicyjność pracy z tekstem na klawiaturze ekranowej. Wystarczy przytrzymać palec na backspace i przeciągnąć w lewo, by po kolei zaznaczać niechciane wyrazy. Wystarczy przytrzymać palec na spacji i przesuwać nim w prawo lub w lewo, by dynamicznie i niezwykle płynnie zmieniać pozycję naszego kursora.

 

Tę aktualizację po prostu trzeba pobrać i wypróbować nowych funkcji Klawiatury Google. Być może nie jest ona najładniejsza pod słońcem ani nie zmienia kolorów dla każdej aplikacji. Jest jednak dostępna dla wszystkich zupełnie za darmo i z tymi nowościami ma szansę zagościć na Waszych smartfonach trochę czasu.

 

Aktualizację Klawiatury Google możecie pobrać stąd: POBIERZ KLAWIATURĘ GOOGLE.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.