To mnie wkurza: To my spowodowaliśmy kryzys HTC!

Konrad Tomaszek Artykuły 2016-04-17

htc-10-official-640x453

 

HTC można nazwać legendą branży mobilnej. Mam do niej wielki sentyment, dla wielu w latach świetności była wzorem. Modele takie jak Hero i Wildfire na zawsze wpiszą się w historię marki. Problem jednak leży w tym, że firma od paru lat znajduje się w kryzysie. Ja jednak zacząłem się zastanawiać, czy nie jest to po części nastawienie samych użytkowników, jak również osób, które piszą na temat rynku. Zauważyliście jak wygląda mechanizm w przypadku premier HTC? Wszyscy nakręcają się na nowe urządzenie, następnie przechodzimy to etapu oczekiwań. Wtedy możemy przeczytać jak bardzo nowy flagowiec musi być dobry, by stać się remedium na słabe wyniki finansowe.

 

Marketing. Warto wspomnieć, że HTC zainwestowało miliony w marketing. Najdroższa była kampania z 2013 roku. Brał w niej udział Robert Downey Jr. znany między innymi z tytułowej roli w filmie „Iron Man”. W każdym razie świat nie zdążył się jeszcze otrząsnąć do końca po kryzysie z 2007, więc rynek nie był w stanie zwrócić poniesionych kosztów. Wszelkie próby zdobycia klienta reklamą spełzły na niczym, była to też wina prężnie rozwijającej się konkurencji. Niestety mimo wspaniałego startu, HTC przestało nadążać za rynkiem.

 

Premiera. Ten jakże ważny moment w trakcie całego procesu osiągania sukcesu sprzedażowego. Wtedy w internecie pojawiają się wszystkie informacje, relacje przyciągają użytkowników przed komputery. To wtedy słyszymy, że nowy model HTC znów nie spełnił oczekiwań. Nie ma znaczenia, czy telefon jest dobry. Nasze oczekiwania są zbyt wygórowane i niemożliwe jest ich zaspokojenie. Zawodzi marketing. Pozwolę się zapytać, czy naprawdę uważacie, że w porównaniu do konkurencji ich flagowce są gorsze? Nakładka Sense moim zdaniem jest świetna, same telefony świetnie wykonane, a jakość muzyki – no sami wiecie.

 

Nie mogę zrozumieć skąd wyłania się tak negatywny obraz marki. Jednak może to być wina źle prowadzonej polityki w Social Media oraz dziwne strategie biznesowe. HTC 10 Lifestyle i cena 2999 nie znajduje swojego uzasadnienia. Ograniczenie dostępności „prawdziwej” 10 jedynie do operatorów nie jest chyba dobrą decyzją. Wielu użytkowników kupuje telefony bez umowy, a ceny poza abonamentem są zazwyczaj, lekko mówiąc wysokie. Boję się, że nie jest to droga do osiągnięcia sukcesu.

 

Zmiany w kadrach, sprzedaż fabryki i nastawienie rynku obrazują skalę problemu. Od paru lat wszyscy wątpią w HTC. W artykułach na jego temat wyczuwalny jest negatywny i pesymistyczny ton. Jak ma to wpłynąć na nas? Wydaje mi się, że jeżeli nie ma nigdzie innej perspektywy, trudno odzwierciedlić ją w naszym nastawieniu. Przecież nikt nie chce smartfona, o którym pisze się w taki sposób. Być może, jedynym sposobem na poprawne zrecenzowanie flagowca HTC jest zestawienie go z konkurencją. Wtedy wyłoni się prawdziwy obraz sytuacji.

 

Nie wiem jaka będzie przyszłość tej marki, ale pozostaje mi wierzyć, że jak najlepsza. Nie wiem też, czy wyniki sprzedaży powalą i będzie to remedium na problemy finansowe. Wiem jednak, że my też mieliśmy wpływ na historię tej firmy. Pytanie, czy możemy się wpisać jakoś w tło jej kryzysu. Wszak to my nabywcy jesteśmy weryfikatorem sukcesu. A jego miarą, dobry marketing.

 

A Waszym zdaniem, co jest przyczyną upadku HTC?






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x